Putin oskarża Polskę o eskalowanie napięć na granicy z Białorusią

Rosja, Władimir Putin

Prezydent Rosji Władimir Putin / Zdjęcie: kremlin.ru, CC BY 4.0 [Администрация Президента России]

Prezydent Rosji Władimir Putin zaapelował wczoraj do UE, by wpłynęła na Polskę tak, żeby przestała eskalować napięcie na swojej granicy z Białorusią, poinformowały agencje prasowe, powołując się na służby prasowe Kremla.

 

W rozmowie telefonicznej z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem  Władimir Putin powiedział w środę (24 listopada), że UE powinna wpłynąć na Polskę, by zrezygnowała z kroków, które mogą prowadzić do eskalacji napięć na polskim odcinku unijnej granicy z Białorusią.

Putin: Nie pozwalać Polsce na akty przemocy 

Michel i Putin opowiedzieli się za „koniecznością szybkiego rozwiązania (kryzysu na granicy) w oparciu o normy międzynarodowego prawa humanitarnego”, głosi cytowany komunikat Kremla.

Zgodnie z tym dokumentem Putin zwrócił uwagę Michela na „stosowanie przez polskie służby wobec migrantów gazu łzawiącego, granatów hukowych i innych środków specjalnych”. Zaapelował przy tym do szefa Rady Europejskiej, by „nie pozwalano na akty przemocy wobec migrantów”.

Tymczasem premier Mateusz Morawiecki zapewniał tego samego dnia w Lublanie, że Polska „chce pokoju”. “Nie chcemy konfliktu, chcemy pokoju. Chcemy szukać rozwiązań i chcemy zapobiec eskalacji”, oświadczył po spotkaniu z szefem słoweńskiego rządu Janezem Janšą.

Debata w PE o sytuacji na granicy z Białorusią. "Nasze granice są testowane”

Wiceszef KE Margaritis Schinas przyznał w PE, że sytuacja na granicy UE z Białorusią wymagała reakcji i zapewnił, że tworzona jest koalicja, która przeciwstawi się instrumentalizacji migrantów.

Rosyjski prezydent: Sankcje wobec Białorusi będą “przeciwskuteczne”

We wczorajszej rozmowie z szefem RE rosyjski prezydent uznał również, że sankcje, jakie przygotowała UE wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki, będą „przeciwskuteczne”. Tymczasem coraz częściej słychać uwagi dotyczące sankcji również wobec Rosji. Jednak choć wśród państw członkowskich Unii raczej panuje zgoda co do tego, że bez wsparcia Moskwy Łukaszence nie udałoby się tak długo prowadzić ataku za pomocą migrantów, to jednak ws. sankcji brakuje porozumienia.

Tematem wczorajszej rozmowy telefonicznej Michel-Putin była również sytuacja na wschodniej Ukrainie, gdzie ostatnio znów koncentrują się rosyjskie wojska. Według kremlowskich służb prasowych prezydent Putin „wyraził zaniepokojenie prowokacjami strony ukraińskiej, prowadzącymi do wzrostu napięć” w Donbasie. Politycy rozmawiali ponadto na temat uregulowania konfliktu o Górski Karabach oraz sytuacji w Libii i Afganistanie.

W poprzedniej rozmowie telefonicznej z Putinem, która odbyła się ósmego września, Michel potępił wykorzystywanie przez Białoruś migrantów jako broni przeciwko państwom członkowskim UE.

Ukraina: Kijów i Waszyngton ostrzegają przed wybuchem konfliktu. "Rosja gotowa do przeprowadzenia dużej operacji"

USA twierdzą, że pozostaje coraz mniej czasu na przygotowanie odpowiedniego pakietu środków w celu powstrzymania Rosji przed napaścią na Ukrainę.

Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy 

Na polsko-białoruskiej granicy, która jest zewnętrzną granicą UE, od miesięcy rośnie napięcie. Polski rząd ostrzega, że nie jest to kryzys migracyjny, ale wojna hybrydowa Białorusi i Rosji z UE.

Według polskiej straży granicznej poprzedniej doby odnotowano 267 prób nielegalnego przekroczenia białorusko-polskiej granicy i wydano 44 postanowienia o opuszczeniu Polski. Natomiast na odcinkach ochranianych przez placówki SG w Dubiczach Cerkiewnych oraz w Mielniku grupy agresywnych cudzoziemców forsowały granicę rzucając kamieniami i kawałkami drewna. W efekcie tych ataków ranny został jeden z polskich żołnierzy.

W nocy z wtorku na środę doszło również do próby nielegalnego przekroczenia granicy na  Bugu. W okolicach Włodawy sześć osób pontonem próbowało przedostać się z Białorusi na polski brzeg, jednak funkcjonariusze SG udaremnili tę próbę.