Wietnam: Pierwsze lokalne zakażenia koronawirusem od ponad trzech miesięcy

Złoty Most na Wzgórzach Ba Na to druga obok Chińskiej Plaży wielka atrakcja turystyczna w Da Nang, (Photo by Andreea Popa on Unsplash)

Złoty Most na Wzgórzach Ba Na to druga obok Chińskiej Plaży wielka atrakcja turystyczna w Da Nang w Wietnamie, (Photo by Andreea Popa on Unsplash)

Po tym, jak w ubiegłym tygodniu wykryto kilka przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w 1,1-milionowym mieście Da Nang, przeprowadzana jest stamtąd masowa ewakuacja 80 tys. turystów.

 

Wietnam, choć graniczy z Chinami i utrzymuje z tym krajem poważne relacje gospodarcze, dotąd w bardzo niewielkim stopniu doświadczył pandemii koronawirusa.

W liczącym ponad 95 mln mieszkańców kraju do ubiegłego tygodnia odnotowano tylko nieco ponad 400 zakażeń nowym patogenem. I nikt z tego powodu nie zmarł. To dlatego, że wietnamskie władze szybko wprowadziły przeciwepidemiczne obostrzenia oraz zamknęły granice przed cudzoziemcami, a karne społeczeństwo stosowało się do wytycznych.

Wietnam jako pierwszy kraj na świecie – oprócz Chin – wprowadził masowe kwarantanny. Tak stało się już 12 lutego, gdy zamknięto zamieszkałe w sumie przez 10 tys. osób wioski w okolicy Hanoi.

Szczyt przyrostu zachorowań przypadł na koniec marca, a od połowy kwietnia nie notowano już zakażeń, do których dochodziłoby na terenie Wietnamu, a jedynie diagnozowano osoby, które przyjeżdżały z zagranicy.

W ubiegłym tygodniu minęło równo 100 dni odkąd stwierdzono w tym kraju ostatnie rodzime zakażenie. I niestety, czar prysł. W piątek (24 lipca) wykryto bowiem w mieście Da Nang pierwszą rodzimą infekcję od ponad trzech miesięcy. W weekend jeszcze trzy kolejne, a dziś (28 lipca) kilka następnych.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Gdzie pojawiło się nowe ognisko koronawirusa w Wietnamie?

Da Nang to ważne miasto. Jest trzecim co do liczby mieszkańców po Hanoi i Ho Chi Minh City. To także najważniejszy towarowy port w kraju, a wokół miasta znajdują się kurorty. Da Nang leży bowiem na jednym z najpiękniejszych wybrzeży Morza Południowochińskiego.

Tutejsze plaże słyną z urokliwości i złotego piasku. Stacjonujący w okolicy w czasie wojny wietnamskiej amerykańscy żołnierze nazywali to miejsce „China Beach” („Chińska Plaża”). To oni również odkryli w tej okolicy znakomite warunku do surfowania i dziś China Beach jest modna wśród pływających na desce turystów. Wokół stoją zaś jedne z najdroższych hoteli w tej części Azji.

Pojawienie się rodzimych infekcji koronawirusem w miejscu, która jest zarówno turystyczne, jak i ważne biznesowo mocno zaniepokoiło wietnamskie władze. Zagrożony jest bowiem wizerunek Wietnamu jako kraju, który skutecznie obronił się przed nowym patogenem de facto sprawiając, że do rozwoju epidemii praktycznie nie doszło.

Stąd szybkie przywrócenie nakazu utrzymywanie społecznego dystansu, wprowadzenie obowiązku zakrywania twarzy w miejscach publicznych, odwołanie wszystkich wydarzeń kulturalnych, sportowych czy religijnych oraz zakaz zgromadzeń większych niż 30-osobowe.

Do Da Nang wysłano też dodatkowe służby epidemiologiczne, które mają jak najszybciej odnaleźć w tym mieście wszystkie ogniska koronawirusa.

Austria: Kolejny kurort ogniskiem koronawirusa. Władze reagują szybko, by nie powtórzyć Ischgl

W turystycznej miejscowości Sankt Wolfgang w graniczącej z niemiecką Bawarią Górnej Austrii wykryto infekcje koronawirusem u pracowników kilku hoteli i restauracji. Lokalne władze natychmiast zarządziły masowe testy personelu. Nie chcą bowiem powtórzyć błędów innego austriackiego kurortu – Ischgl w Tyrolu.

Podejrzani nielegalni imigranci z Chin

Ponieważ do Wietnamu od 22 marca nie są wpuszczani cudzoziemcy, a wracający do kraju Wietnamczycy trafiają na obowiązkowe kwarantanny i są masowo testowani na infekcję koronawirusem, podejrzenie padło na nielegalnych imigrantów. Kilka dni temu ujawniono, że do Da Nang dostała się grupa chińskich obywateli.

Dlatego teraz władze starają się zidentyfikować wszystkie miejsca, gdzie mogą przebywać nielegalni imigranci, aby przeprowadzać tam testy. Lokalne media informują także o zatrzymaniu 42-letniego Chińczyka, który miał stać na czele grupy przestępczej zajmującej się przemytem ludzi na teren Wietnamu.

Nie ujawniono jednak czy ostatnie wykryte infekcje dotyczą Chińczyków. Wiadomo tylko, że pierwszą „rodzimie” zainfekowaną osobą jest 57-letni mężczyzna, który od wielu miesięcy nie opuszczał miasta.

Gdy zgłosił się tydzień temu do lekarza z kaszlem i gorączką, z powodu stabilnej sytuacji epidemiologicznej lekarze nie podejrzewali infekcji koronawirusem. Chory, którego stan się pogarszał, odwiedził aż trzy różne przychodnie i dopiero, gdy w poważnym stanie zgłosił się do szpitala, zaczęto podejrzewać COVID-19.

Niestety w międzyczasie mężczyzna był także gościem na weselu. Dlatego teraz kwarantanną objęto w Da Nang wiele osób, a lekarze spodziewają się, że wykrytych zostanie w najbliższych dniach więcej infekcji. Wciąż jednak nie wiadomo gdzie i jak mężczyzna się zakaził.

Chiny: Najwięcej zakażeń SARS-CoV-2 od marca

Chiny poinformowały, że w ciągu ostatniej doby potwierdzono największa liczbę nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 od marca. Większość przypadków stwierdzono u osób, które w ostatnim czasie nie przebywały zagranicą. 

Ewakuacja 80 tys. osób

Obawy o wybuch epidemii są w Wietnamie tak duże, że władze zarządziły masową ewakuację z Da Nang turystów. Z powodu zamknięcia granic to w większości Wietnamczycy z innych regionów kraju. W sumie przez najbliższe cztery dni ma ich zostać ewakuowanych około 80 tys.

Oznacza to zorganizowanie około 100 lotów dziennie z Da Nang na inne 11 krajowych lotnisk zdolnych przyjąć do siebie duży samolot pasażerski. Cała ewakuacja ma zostać przeprowadzona w warunkach podwyższonego zagrożenia sanitarnego.

Każdy pasażer przed wejściem do samolotu będzie miał zmierzoną temperaturę, a także obowiązkowo będzie musiał zdezynfekować ręce oraz założyć na twarz maseczkę higieniczną. Po powrocie do domu będzie także trzeba odbyć 14-dniową kwarantannę.

Ewakuacja to być wstęp do czasowego odizolowania kordonem sanitarnym Da Nang i okolic, jeśli okaże się, że infekcji jest więcej. A przy okazji wielki test dla systemu transportowego.

Wietnamskie władze szykują się bowiem do selektywnego otwarcia granic dla obywateli tych państw, gdzie epidemia została opanowana. Oznaczałoby to prawdopodobnie tworzeni tzw. baniek podróżniczych. Dla Wietnamu turystyka to ważna część PKB.