Wielka Brytania stworzy z Afgańczyków nowy pułk specjalny? Do dziś w brytyjskiej armii służą nepalscy Gurkhowie

Brytyjscy żołnierze podczas wspólnych działań z armią afgańską, źródło: Flickr/Defence Image, fot. Cpl Mark Webster (CC BY-NC-ND 2.0)

Grupa zajmujących się międzynarodowym bezpieczeństwem wpływowych posłów rządzącej Wielką Brytanią Partii Konserwatywnej zaproponowała, aby z kilkuset wyszkolonych przez Brytyjczyków żołnierzy afgańskich jednostek specjalnych stworzyć nowy brytyjski pułk. Wzorem mogliby być służący w brytyjskiej armii od połowy XIX-wieku nepalscy Gurkhowie.

 

Pomysł konserwatywnych posłów opisuje dziennik „Daily Telegraph”. Został on przedstawiony wczoraj (29 sierpnia) m.in. przez przewodniczących dwóch parlamentarnych komisji – spraw zagranicznych Toma Tugendhata i obrony Tobiasa Ellwooda. Poparł go także oficjalnie były wiceminister obrony Johnny Mercer.

Była to ich reakcja na złożoną przez premiera Borisa Johnsona obietnicę wobec ewakuowanych z Kabulu Afgańczyków, że władze brytyjskie „pomogą im we włączeniu się w życie kraju”.

O ile jednak w przypadku cywilów wydaje się to stosunkowo proste, bo mogą oni w większości przypadków nadal pracować w swoich zawodach, o tyle wojskowi takiej możliwości teoretycznie nie mają.

Afganistan: Lotnisko w Kabulu ostrzelane. Ewakuują się ostatni żołnierze USA

To prawdopodobnie odwet afgańskiej filii Państwa Islamskiego za zabicie przez USA kilku bojowników.

Kilkuset afgańskich żołnierzy w Wielkiej Brytanii

W ciągu prawie 20 lat obecności wojskowej w Afganistanie Brytyjczycy wyszkolili kilka tysięcy Afgańczyków na żołnierzy jednostek specjalnych. Wielu z tych komandosów do niedawna było czynnych zawodowo w rządowej armii i służyło ramię w ramię z obecnymi w ich kraju oddziałami brytyjskimi.

Kilkuset z nich znajduje się obecnie lub niebawem znajdzie się w Wielkiej Brytanii. Część została ewakuowana w ostatnich dniach, inni z kolei przebywali już na szkoleniach w brytyjskich bazach lub uczelniach wojskowych.

Według informacji uzyskanych przez „Daily Telegraph” ci z Afgańczyków, którzy studiują obecnie w Królewskiej Akademii Wojskowej w Sandhurst, będą mogli po zakończeniu nauki wstąpić do brytyjskiej armii. Rząd Wielkiej Brytanii miał już to zatwierdzić.

Tymczasem inni afgańscy żołnierze mieliby – ale to na razie tylko pomysł – utworzyliby specjalny pułk, który stałby się częścią brytyjskich wojsk specjalnych. Działałby na podobnej zasadzie co brygada złożona z nepalskich Gurkhów, co jest pozostałością po kolonialnych czasach Wielkiej Brytanii.

Wspólne oświadczenie państw ws. ewakuacji z Kabulu. "Bezpieczne wyjście z Afganistanu nawet po 31 sierpnia"

Wspólne oświadczenie wielu państw opublikował wczoraj Departament Stanu USA.

Waleczni Gurkhowie w brytyjskiej służbie

Obecnie w brytyjskiej armii służy 4 tys. Gurkhów, a historia tych oddziałów sięga drugiej połowy XIX w. Cztery regimenty gurkhijskie tradycyjnie mają brytyjską kadrę dowódczą. Gurkhowie wsławili się też wielką walecznością, m.in. w czasie I i II wojny światowej, a później np. broniąc brytyjskiej bazy wojskowej na cypryjskiej wyspie Dhekelia podczas tureckiej inwazji na Cypr w 1974 r. czy w wojnie z Argentyną o Falklandy-Malwiny w 1982 r. Gurkhowie służyli także w ostatnich latach w Afganistanie.

Afgańscy żołnierze jednostek specjalnych pomagali natomiast w ostatnich dniach Brytyjczykom podczas akcji ewakuacji z lotniska w Kabulu. Potwierdził to w ubiegłym tygodniu na posiedzeniu komisji obrony Izby Gmin gen. Nick Borton z połączonego dowództwa sił zbrojnych.

Afgańscy specjalsi szkoleni wcześniej przez lata przez Brytyjczyków pełnili trudne zadanie prze bramami kabulskiego lotniska, gdzie incognito w tłumie oczekujących wyławiali byłych afgańskich tłumaczy i innych współpracowników brytyjskiej armii, którzy wraz z rodzinami nie mieli być w podzięce za pracę ewakuowani do Wielkiej Brytanii, ale nie mogli się przedrzeć do czekających samolotów.