Wielka Brytania: Luzowanie obostrzeń w Anglii mimo wzrostu liczby zakażeń. „Czas na życie z koronawirusem”

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, źródło: Twitter/UK Prime Minister (@10DowningStreet)

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, źródło: Twitter/UK Prime Minister (@10DowningStreet)

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson ogłosił szczegóły zaplanowanego na 19 lipca ostatniego etapu znoszenie przeciwepidemicznych obostrzeń. Choć w ostatnich tygodniach znów rośnie liczna zakażeń, niebawem w Anglii nie będzie nawet trzeba nosić maseczek. Wszystko to za sprawą szczepień przeciw COVID-19.

 

W związku z rozprzestrzenianiem się w Wielkiej Brytanii wariantu Delta koronawirusa (nazywanego do niedawna „indyjskim”) ostatni etap znoszenia obostrzeń w Anglii – planowany wcześniej na czerwiec – został opóźniony o miesiąc.

Mimo że dobowa liczba wykrywanych nowych zakażeń wciąż rośnie – wczoraj (5 lipca) po raz drugi od stycznia przekroczyła 27 tys. – rząd brytyjski (który w kwestiach opieki zdrowotnej decyduje tylko na obszarze Anglii) postanowił juz dłużej nie czekać. Premier Boris Johnson ogłosił, że 19 lipca odbędzie się wielkie otwieranie kraju.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Co się zmieni 19 lipca?

W Anglii znikną więc wszelkie ograniczenia w kontaktach społecznych, co oznacza, że można już organizować spotkania dowolnej wielkości zarówno w pomieszczeniach, jak i na powietrzu. Ponadto zniknie obowiązek utrzymywania dystansu społecznego, z wyjątkiem lotnisk i dworców.

W normalnym trybie pracować będą mogły już wszystkie przedsiębiorstwa, a działalność będą mogły wznowić także kluby nocne i dyskoteki. W imprezach masowych ma także uczestniczyć dowolna liczba ludzi. Nie będzie limitów w hotelach, kinach i teatrach.

Zniknie też obowiązek zakrywania ust i nosa w w sklepach i w transporcie publicznym, choć dalej ma być to zalecane. O tym czy ktoś natomiast pracuje zdalnie, decydować będą już tylko sami pracodawcy. Nie będzie również limitów osób odwiedzających domy opieki.

Nie będzie natomiast rządowych certyfikatów potwierdzających pełne zaszczepienie przeciw koronawirusowi, a więc nie będzie od tego uzależnione korzystanie z lokali gastronomicznych czy hoteli.

Ale w najbliższych dniach ogłoszone mają być szczegóły nowych przepisów regulujących podróżowanie zagranicę. Wiadomo już jednak, że osoby w pełni zaszczepione będą mogły uniknąć po powrocie kwarantanny, jeśli odwiedzały tzw. kraje żółte (czyli takie, gdzie jest trudniejsza sytuacja epidemiczna). Dalej jednak kwarantanna dotyczyć ma tzw. krajów czerwonych, czyli tych, gdzie rozprzestrzeniony jest wariant koronawirusa uznawany za szczególnie niebezpieczny.

Niemcy: Spór o szczepienia. Czy powinno się karać za niestawienie się na umówioną wizytę?

W Niemczech plagą są osoby, które rezerwują wizyty, lecz nie pojawiają się w punkcie szczepień.

Rośnie liczba infekcji, a nie zgonów

Rząd nie odkłada dłużej pełnego otwierania kraju pomimo rosnącej liczby infekcji wariantem Delta, ponieważ program szczepień idzie w Wielkiej Brytanii bardzo dobrze. Pierwszą dawkę szczepionki otrzymało juz 86 proc. dorosłej populacji, a dwie dawki – 64 proc. A najnowsze badania pokazują, że pełne zaszczepienie chroni także przed poważnymi skutkami zakażenia wariantem Delta.

Widać to również analizując suche dane liczbowe. Choć zakażonych w Wielkiej Brytanii znów mocno przybywa, liczba zgonów rośnie tylko nieznacznie. Zakażają się głównie ludzie młodzi, którzy jeszcze nie zdążyli się zaszczepić, ale zdecydowana większość z nich przechodzi takie zakażenie łagodnie.

Natomiast osoby zaszczepione, jeśli nawet dojdzie u nich do infekcji, często nie wykazują nawet objawów chorobowych lub są one nieznaczne. Szczepienia przerwały więc korelację między zakażeniem a ciężkim stanem chorobowym lub zgonem. W ciągu ostatniej doby odnotowano tylko 9 zgonów związanych z COVID-19.

Szczepionki podjednostkowe – nowa broń na koronawirusa?

To kolejny typ szczepionek przeciw SARS-CoV-2, jaki niebawem wejdzie do użytku.

Johnson: Czas na życie z wirusem

To dlatego władze brytyjskie postanowiły przejść do etapu, który nazywają „życiem z wirusem”. „Należy wracać do normalności, nauczyć się żyć z koronawirusem i traktować COVID-19 jak normalną chorobę. Odejdziemy od ograniczeń prawnych i pozwolimy ludziom podejmować własne, świadome decyzje dotyczące sposobu zarządzania wirusem” – tłumaczył premier Boris Johnson.

Dodał również, że lato będzie najlepszym okresem na znoszenie restrykcji, ponieważ jeśli zostałyby utrzymane dłużej będą one przynosić kolejne szkody dla gospodarki. „Musimy być ze sobą szczerzy, że jeśli nie uda nam się ponownie otworzyć naszego społeczeństwa w ciągu najbliższych kilku tygodni – kiedy będzie nam pomagać nadejście lata i wakacji szkolnych – to musimy zadać sobie pytanie: kiedy będziemy mogli wrócić do normalności?” – stwierdził Johnson.

Jednocześnie władze brytyjskie chcą jeszcze przyspieszyć program szczepień. Po pierwsze każdy ma otrzymać możliwość przyjęcia pierwszej dawki preparatu do 19 lipca (wcześniej miał to być koniec bieżącego miesiąca), a odstęp pomiędzy dawkami zostanie skrócony do maksymalnie 8 tygodni.

Ale rząd Wielkiej Brytanii robi pewne zastrzeżenie. Jeśli pojawi się wariant koronawirusa odporny na szczepionki i znów zacznie rosnąć liczba zgonów lub hospitalizacji osób w stanie ciężkim, cześć obostrzeń może w Anglii powrócić.