Wielka Brytania: Kolejne okoliczności nieudanego zamachu w Liverpoolu

Szpital przed którym doszło do nieudanego zamachu, źródło: Wikipedia, Rodhullandemu (CC BY-SA 4.0)

Szpital przed którym doszło do nieudanego zamachu, źródło: Wikipedia, Rodhullandemu (CC BY-SA 4.0)

Coraz więcej informacji o niedzielnym (14 listopada) wybuchu przed szpitalem w Liverpoolu na zachodzie Anglii. Zamachowcem, który wysadził się w taksówce, ale nie zdołał zabić nikogo poza sobą samym, jest pochodzący z Iraku azylant, który już w Wielkiej Brytanii przeszedł na chrześcijaństwo.

 

 

Do nieudanego zamachu doszło w niedzielę przed południem obok Liverpool Women’s Hospital. Sprawca zdetonował przyczepiony do ciała ładunek wybuchowy wewnątrz taksówki. Jednak dzięki Davidowi Perry’emu – kierowcy, który zachował zimną krew i zamknął zamachowca w samochodzie – w eksplozji zginął tylko sprawca.

Zimna krew taksówkarza

Taksówkarz bowiem zaniepokoił się zachowaniem wiezionego pasażera, który najpierw kazał sie zawieźć pod liverpoolską katedrę, gdzie odbywały się uroczystości związane z niedawnym Dniem Pamięci, w którym wspomina się ofiary I wojny światowej.

Ale ponieważ katedra była obstawiona przez policję i nie można było zbyt blisko podjechać, pasażer nagle zmienił zdanie i poprosił o kurs pod szpital. Wzbudził jednak podejrzenia kierowcy swoją nerwowością, a gdy okazało się, że pod ubraniem coś ma, taksówkarz zareagował, wyskoczył z pojazdu i zablokował drzwi od zewnątrz.

Ponieważ do eksplozji doszło w samochodzie, poza zamachowcem innych ofiar śmiertelnych nie było, a bohaterski taksówkarz odniósł tylko lekkie obrażenia. Kierowcy już podziękowali za odwagę premier Boris Johnson i burmistrz Liverpoolu Joanne Anderson.

Wielka Brytania: Rekordowa liczba migrantów na kanale La Manche

Prawie 1 tys. osób zostało zatrzymanych, gdy próbowało nielegalnie przedostać się drogą morską z Francji do Wielkiej Brytanii. Tak wielu takich przypadków jeszcze jednego dnia nie było.

 

 

Aż cztery statki brytyjskich służb granicznych interweniowały wczoraj (12 listopada) na wodach oddzielającego Wielką …

Podniesiony poziom alertu terrorystycznego

Ostatecznie policja wczoraj (15 listopada) uznała zdarzenie za akt terrorystyczny, ale nie przesądza o motywach sprawcy. Wiadomo jednak, że ładunek wybuchowy przygotował sobie sam.

Na mocy ustawy o terroryzmie policja aresztowała też cztery osoby – mężczyzn w wieku 29-39 lat. Zostali oni przesłuchani przez detektywów antyterrorystycznych, ale ostatecznie nie uznano ich za wspólników zamachowca. Przeszukano też dwa lokale, w których zamachowiec mieszkał w ostatnim czasie.

Z związku z wybuchem w Liverpoolu, a także niedawnym zabójstwem konserwatywnego posła Davida Amessa, którego zamordował obywatel brytyjski pochodzenia somalijskiego, podniesiono poziom zagrożenia terrorystycznego ze „znaczącego” na „poważny”, czyli z trzeciego na czwarty w pięciostopniowej brytyjskiej skali.

Wielka Brytania: Nie żyje poseł Partii Konserwatywnej zaatakowany przez nożownika

Zasiadający w ławach torysów David Amess został wielokrotnie dźgnięty nożem w swoim lokalnym biurze poselskim w hrabstwie Essex.

Kim był zamachowiec z Liverpoolu?

Dziś natomiast prasa ujawniła szczegóły z życia zamachowca. Był nim 32-letni Emad al Swealmeen, który kilka lat temu dostał w Wielkiej Brytanii azyl. W połowie był Irakijczykiem, a w połowie Syryjczykiem, ale większość życia spędził w Iraku i to stamtąd przybył do Europy.

Al Swealmeen weudług ustaleń brytyjskiej prasy cztery lata temu, dokładnie w tej samej katedrze, którą obrał za swój pierwszy, ale niedoszły cel, przeszedł z islamu na chrześcijaństwo. Opublikowano już też jego zdjęcie jak uśmiecha się po jednym z nabożeństw w tej świątyni. Na innym zaś z uśmiechem kroi pizzę i popija wino.

Jego znajomi opowiedzieli jednak dziennikarzom, że 32-latek miał od pewnego czasu kłopoty psychiczne i zdarzały mu się dziwne zachowania. Zmienił też (ale nie wiadomo czy również prawnie) imię i nazwisko na Enzo Almeni, na cześć włoskiego konstruktora pojazdów Enzo Ferrariego. Przekonywał, że to „pomoże mu w pozytywnym rozpatrzeniu wniosku o azyl”.

Wielka Brytania: Parlamentarny raport na temat reakcji na pandemię COVID-19 wytyka rządowi wiele błędów

Pochwalono jednak szybkie opracowanie szczepionki i przeprowadzenie sprawnej kampanii szczepień.

Sprawcy odmówiono już azylu

Raz już bowiem mu go odmówiono (w 2014 r.), a rozżalony al Swealmeen kupił wówczas duży nóż co sprawiło, że zainteresowała się nim policja. Został jednak uznany za niegroźnego i nie wpisano go na listę osób podejrzanych o radykalizację.

Al Swealmeen dalej jednak starał się o azyl, a pomagała mu w tym lokalna wspólnota chrześcijańska. To pod jej wpływem mężczyzna miał zmienić religię, a nawet zamieszkał na kilka miesięcy w domu jednej z należących do wspólnoty rodzin, ale potem przeniósł się do hostelu dla azylantów. Ostatnio jednak wynajął mieszkanie, w którym skonstruował swoją bombę.

Policja zaapelowała do osób znających al Swealmeena, aby pomogły w ustaleniu jego motywów, a także aby wyjaśnić czy miał kontakty z radykalnymi organizacjami.