Wciąż trwa wymiana ognia między Izraelem a Strefą Gazy. Zamieszki na Zachodnim Brzegu

Izraelski żołnierz na Terytoriach Okupowanych, źródło: Flickr, fot. Michael Loadenthal (CC BY-NC-SA 2.0)

Izraelski żołnierz na Terytoriach Okupowanych, źródło: Flickr, fot. Michael Loadenthal (CC BY-NC-SA 2.0)

Trwa eskalacja konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Dziś (15 maja) nad ranem armia Izreala znów bombardowała Strefę Gazy, a w odpowiedzi Hamas ostrzelał izraelskie miasta. Międzynarodowe wysiłki na rzecz zakończenia konfliktu na razie spełzły na niczym.

 

Dowództwo izraelskich sił powietrznych oznajmiło, że ostrzelało wojskowe budynki Hamasu, w tym ośrodek wywiadowczy. Strona palestyńska informuje jednak, że bomby spadły także na obóz dla uchodźców we wschodniej części Strefy Gazy i zabiły tam cywilów. Zginąć miała m.in. cała 10-osobowa rodzina.

Liczba ofiar po stronie palestyńskiej wzrosła już do co najmniej 137. Po stronie izraelskiej zginęło zaś 9 osób. Hamas w odpowiedzi na poranne bombardowanie Strefy Gazy znów ostrzelał swoimi rakietami izraelskie miasta. Wystrzelono ich ponad 200.

Pociski doleciały m.in. do Beer Szewy i Aszdodu, ale nie ma informacji o rannych lub zabitych. Większość rakiet przechwycił izraelski system przeciwlotniczy Żelazna Kopuła. Jednocześnie izraelskie wojska lądowe wciąż gromadzą się przy granicy ze Strefą Gazy. Rozważane jest bowiem ich wkroczenie do palestyńskiej enklawy, co doprowadziłoby do regularnej wojny, podobnej do tej z 2014 r.

Kolejny dzień niepokojów w Jerozolimie. Strefa Gazy wystrzeliła rakiety w kierunku miasta

Napięcia spowodowane są budową żydowskich osiedli na terenach należących do Palestyńczyków.

Izrael zastawił pułapkę na Hamas

Na razie jednak izraelskie dowództwo wykorzystało takie plotki do innych celów. Jak informuje internetowy dziennik „Times of Israel”, wczoraj (14 maja) przeprowadzono pozorowaną inwazję. Izraelski czołgi zaczęły ostrzeliwać Strefę Gazy, a żołnierze zmieniać pozycje. Jednocześnie poprzez niejasne komunikaty w mediach społecznościowych, sprowokowano internautów do powtarzania tezy o rozpoczęciu operacji lądowej.

To sprawiło, że bojownicy Hamasu zaczęli zajmować pozycje obronne wzdłuż granicy Strefy Gazy, a także obsadzili specjalnie przygotowane podziemne tunele. Na to właśnie miało czekać izraelskie lotnictwo, które zbombardowało gromadzących się hamasowców, którzy znaleźli się w śmiertelnej pułapce.

Dzięki obserwacji z powietrza ruchu ludzi w Strefie Gazy, zidentyfikowano miejsca, gdzie znajdują się wejścia do podziemnych tuneli, które służą zarówno do przemycania broni i towarów, a także szybkiego przemieszczania się bojowników. To na tych miejscach skupili ogień Izraelczycy i doprowadzili do zawalenia się części tuneli.

Polska wzywa do zaniechania przemocy w konflikcie izraelsko-palestyńskim

Polska wezwała strony konfliktu w Izraelu i Palestynie do powstrzymania przemocy i zapobieżenia kolejnym ofiarom śmiertelnym.

Amerykański wysłannik w Izraelu

Jednocześnie nie ustają międzynarodowe wysiłki o doprowadzenie do rozejmu. Mediacje prowadzą między innymi USA i Egipt. Według przecieków z nich to przede wszystkim Izrael odmawia zawieszenia broni. Izraelski premier Benjamin Netanjahu mówił ponadto, że armia jest bliska „zapewnienia krajowi bezpieczeństwa”, co oznacza przede wszystkim eliminację składów broni Hamasu oraz możliwe dużej liczby wysokich rangą bojowników.

Do Izraela przybył wczoraj specjalny wysłannik prezydenta USA Joe Bidena, pełniący obowiązki zastępcy asystenta sekretarza stanu ds. Bliskiego Wschodu Hady Amr. Jego zadaniem jest przekonanie Netanjahu do ustępstw. Jak jednak zapewniała w Białym Domu rzeczniczka Bidena Jen Psaki, „prezydent USA rozumie, że Izrael ma prawo do obrony”.

Izrael: Benjamin Netanjahu nie zdołał utworzyć rządu

Opozycja ma realne szanse na odsunięcie Benjamina Netanjahu od władzy.

Dziś rocznica tzw. Nakby

Tymczasem sytuacja jest coraz bardziej niespokojna także na Zachodnim Brzegu, gdzie rządzi skonfliktowany z Hamasem umiarkowany Fatah. W trakcie nocnych antyizraelskich zamieszek doszło do starć Palestyńczyków z armią Izraela, która użyła ostrej amunicji. Zginęło co najmniej 11 osób. Były to największe od lat zamieszki na Zachodnim Brzegu.

Z kolei we Wschodniej Jerozolimie doszło do starć między Palestyńczykami a żydowskimi osadnikami. Dziś rano doszło z kolei do wielotysięcznej manifestacji palestyńskiej w Nablusie. Popołudniu spodziewane są kolejne demonstracje, ponieważ dziś przypada tzw. Nakba, czyli Katastrofa. Tak nazywana jest rocznica wypędzenia ponad 700 tys. Palestyńczyków, gdy w 1948 r. powstawał niepodległy Izrael.

W samym Izraelu dochodzi natomiast do bójek między Arabami a Żydami oraz do samosądów na przypadkowych osobach. W Jaffie izraelscy ekstremiści obrzucili koktajlami Mołotowa jeden z arabskich domów. Dwie osoby zostały poważnie ranne. Z kolei w Jerozolimie dochodziło do pobić Żydów przez grupy młodych Arabów.