Ważne stanowisko w UE do obsadzenia. Dostanie je Polska?

Robert Brieger

Obecny przewodniczący Komitetu Wojskowego UE gen. Robert Brieger [© European Union 2023 - Source: EUCO]

Ruszyły rozmowy w sprawie obsadzenia przewodniczącego Komitetu Wojskowego UE. Pod uwagę brani są kandydaci z trzech państw, a głosowanie odbędzie się za miesiąc.

 

15 maja unijni szefowie sztabów generalnych (CHOD) mają wybrać następnego przewodniczącego Komitetu Wojskowego UE (EUMC). Zastąpi on w tej roli austriackiego generała Roberta Briegera, którego kadencja upływa w maju przyszłego roku.

Nie jest to bardzo prominentne stanowisko, o które walczyłyby państwa. Nie stanowi ono części pakietu tzw. top jobs, w który wchodzą stanowiska przewodniczących Rady Europejskiej, Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego oraz wysokiego przedstawiciela UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.

Urząd ten jest jednak dość ważny, bo przewodniczący Komitetu Wojskowego doradza wysokiemu przedstawicielowi UE. Wraz ze wzrostem roli polityki obronnej UE zwiększyło się też zainteresowanie tym stanowiskiem.

W obsadzaniu tej funkcji zwykle znaczenie mają między innymi historia i tradycje kraju kandydata. W przypadku Briegera chodziło o zainteresowanie Austrii regionem Bałkanów Zachodnich, a w przypadku jego poprzednika, włoskiego generała Claudia Graziano – o skupienie na Afryce.

Po kilku miesiącach kampanii na otrzymanie stanowiska mają szanse trzy państwa, mówi osoba zaznajomiona ze sprawą. Są to Słowenia, Irlandia i ewentualnie Polska.

Irlandia, która do tej pory była wyłączona z udziału w działaniach wojskowych UE, jest przykładem na to, jak w ciągu ostatnich dwóch lat nawet dla neutralnego wojskowo państwa wzrosło znaczenie współpracy obronnej.

W Irlandii w ostatnich miesiącach rozpoczęły się dyskusje o tym, czy w świetle zmieniającej się sytuacji w UE w dziedzinie bezpieczeństwa jest sens utrzymywania neutralności.

Irlandzki rząd na stanowisko przewodniczącego Komitetu Wojskowego UE wyznaczył obecnego szefa sztabu generalnego, generała porucznika Seána Clancy’ego. Jeśli zostanie on mianowany, stanie się pierwszym czterogwiazdkowym generałem w kraju w ciągu ostatnich stu lat.

Obserwatorzy twierdzą, że kandydatura Clancy’ego na to stanowisko świadczy o rosnącym zainteresowaniu Irlandii działaniami UE w zakresie zarządzania kryzysowego, zwłaszcza jako kraju o długiej historii zaangażowania w misje pokojowe.

Niemcy przekażą Ukrainie kolejną baterię Patriot

Ukraiński prezydent podziękował za to i zaapelował do innych krajów Zachodu o podobny gest.

Słoweński kandydat kompromisu

Kandydatura Słowenii byłaby opcją kompromisową. Słoweński kandydat mógłby pełnić rolę łącznika między UE a NATO, gdyż jej zwolennicy uważają, że ze względu na położenie geograficzne i uwarunkowania historyczne Słowenia byłaby w stanie zrównoważyć priorytety UE w dziedzinie obronności.

Słowenia zaproponowała swojego obecnego szefa sztabu generalnego, generała porucznika Roberta Glavaša, który jest uważany za najbardziej doświadczonego z całej trójki rozpatrywanych kandydatów. Był bowiem zaangażowany w misję NATO w Kosowie (KFOR) i Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) w Afganistanie.

Wtajemniczeni wskazują też na jego bliskie związki z Naczelnym Dowódcą Sił Sojuszniczych USA w Europie (SACEUR), gen. Christopherem Gerardem Cavolim, z którym służył w Afganistanie.

Eksperci twierdzą, że jego powiązania z USA byłyby szczególnie przydatne w przypadku powrotu byłego prezydenta Donalda Trumpa do władzy, a wraz z nim pytań o zaangażowanie Ameryki w bezpieczeństwo europejskie.

Atak Iranu na Izrael. Sunak: Brytyjskie myśliwce zestrzeliły drony

Atak przeprowadzono z wykorzystaniem ponad 200 dronów i pocisków rakietowych.

Polska nie bez szans

Również Polska wyraża zainteresowanie kluczowymi stanowiskami UE związanymi z polityką zagraniczną i obronności.

Polska podjęła decyzję o szybkim zwiększeniu wydatków na obronność do około 4 proc. PKB. Choć za tym krokiem stoi rząd PiS, to gabinet Donalda Tuska się z tego nie wycofał. Polski rząd opowiada się również za zwiększeniem roli Unii Europejskiej w dziedzinie obronności.

Są to przyczyny, dla których kandydatura gen. Sławomira Wojciechowskiego, polskiego przedstawiciela przy Komitecie Wojskowym NATO i UE, oceniana jest wysoko.

Polak na czele Komitetu Wojskowego Unii Europejskiej będzie pilnował, aby pieniądze unijne w większym stopniu zasilały politykę obronną, zapowiedział minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, dodając, że Unia musi przesunąć więcej środków na przemysł zbrojeniowy.

– NATO to jest wojsko, Unia Europejska to jest uzbrojenie – to jest moim zdaniem najlepsze rozwiązanie (…) i posiadanie szefa Komitetu Wojskowego UE ułatwiłoby pozycję Polski w tej sprawie – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Polsce może jednak bardziej zależeć na stanowisku komisarza UE ds. obrony, gdyby takie powstało w kolejnej Komisji Europejskiej. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski sugerował, że jest zainteresowany objęciem takiej funkcji.

Gdyby jednak Polska dostała stanowisko przewodniczącego Komitetu Wojskowego UE, miałaby prawdopodobnie mniejsze szanse na urząd komisarza ds. obrony.