W Wiedniu znów ruszają rozmowy nad wznowieniem porozumienia nuklearnego z Iranem

Unijny koordynator ds. negocjacji nad umową nuklearną z Iranem Enrique Mora, źródło: Flickr/Casa de América (CC BY-NC-ND 2.0)

Unijny koordynator ds. negocjacji nad umową nuklearną z Iranem Enrique Mora, źródło: Flickr/Casa de América (CC BY-NC-ND 2.0)

W austriackiej stolicy rozpoczęła się kolejna runda rozmów, które mają tchnąć nowego ducha w zawartą w 2015 r. umowę nuklearną. Chodzi głównie o porozumienie między USA a Iranem. Dyplomaci po poprzednich rundach negocjacyjnych mówili o „ostrożnym optymizmie”.

 

 

Rozmowy w sprawie porozumienia nuklearnego (JCPOA) toczą się od listopada. Dziś  (27 grudnia) rozpoczęła się ich ósma runda. Celem jest nie tylko reaktywacja umowy jądrowej z Iranem, ale także względne pogodzenie Waszyngtonu i Teheranu.

Spory USA i Iranu

Po tym jak w 2016 r. wybory prezydenckie w USA wygrał Donald Trump, strona amerykańska wypowiedziała JCPOA, a potem nie tylko odwiesiła wcześniejsze sankcje wobec Iranu, ale także nałożyła nowe.

W odpowiedzi na to Iran znów zaczął wzbogacać uran, łamiąc tym samym swoje własne zobowiązania. Mimo starań pozostałych stron porozumienia, a także Unii Europejskiej, nawet dalsze istnienie JCPOA zawisło na włosku.

Nadzieję na powrót do porozumienia dała polityczna zmiana w Białym Domu. Ekipa Joe Bidena zażądała jednak za powrót do umowy nie tylko natychmiastowego zaprzestania przez Iran wzbogacania uranu, ale także kolejnych ustępstw. Z kolei Teheran domaga się, aby to USA zniosły najpierw swoje sankcje.

Iran: Znieście sankcje, to ratyfikujemy porozumienie klimatyczne

Kraj ten jest ósmym największym na świecie emitentem CO2.

„Ostrożny optymizm” po poprzednich rozmowach

Po czterech miesiącach wstępnych rozmów, jakie USA i Iran prowadziły w Wiedniu przez pośredników, udało się przejść do rozmów, które są prowadzone bardziej wprost (choć Waszyngton dalej rozmawia przez pośredników) i dotyczą konkretnych elementów umowy nuklearnej.

Jak informowali po poprzedniej rundzie negocjacyjnej dyplomaci unijni i rosyjscy, na razie do porozumienia jest daleko, ale oba źródła mówiły o „ostrożnym optymizmie”. Przede wszystkim bowiem potwierdzono wszystkie ustalenia poprzednich sześciu rund, co oznacza, że negocjacje nie muszą się de facto zaczynać od początku, ale mogą skupić się jedynie na punktach spornych.

To ważne, bo w Iranie doszło w międzyczasie do zmiany na stanowisku prezydenta – umiarkowanego Hasana Rouhaniego zastąpił twardogłowy Ebrahim Raisi. „Jestem niezwykle pozytywnie nastawiony do tego, co już słyszałem. Ważne, abyśmy utrzymali tempo rozmów” – mówił w ubiegłym tygodniu zastępca sekretarza generalnego Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych Enrique Mora, który przewodniczy negocjacjom z ramienia UE.  Również szef delegacji rosyjskiej Michaił Uljanow mówił o tym, że „na razie rozmowy są pomyślne”.

MAEA porozumiała się z Iranem. Teheran pozwoli na monitoring ośrodków nuklearnych

Irańską stolicę odwiedził w niedzielę dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi, który spotkał się z szefem Irańskiej Agencji Energii Atomowej (AEOI) Mohammadem Eslamim.

Negocjacje się przedłużą?

Ale część ekspertów zwraca uwagę, że tak naprawdę zarówno USA, jak i Iranowi wcale nie musi zależeć na szybkim porozumieniu. Administracja Bidena, w ramach planu B, przygotowuje już kolejny pakiet sankcji, a także zwiera szyki ze swoimi antyirańskimi sojusznikami na Bliskim Wschodzie.

Z kolei Iran, który oficjalnie doszedł już do wzbogacania uranu do poziomu 60 proc. (a więc tylko nieco niżej niż potrzeba do celów wojskowych), może de facto dalej rozwijać swój program bombowy i ogłosić ukończenie prac w dogodnej dla siebie chwili.

Na razie USA i Iran twardo obstają przy swoich warunkach wstępnych, które polegają głównie na zmuszeniu drugiej strony do ustępstw jako pierwszej. Ale zarówno nowa ekipa w USA, jak i nowa ekipa w Iranie nie chcą na początek okazać choć cienia słabości.

Amerykanie – ustami swojego specjalnego wysłannika ds. Iranu Roberta Malleya – ostrzegli już, że „jeśli dyplomacja zawiedzie, to możemy się spodziewać serii kryzysów w regionie”. Z kolei doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan mówił o „tygodniach niepewności”.

Iran: W listopadzie wrócą rozmowy w sprawie układu nuklearnego

Pod koniec listopada zostaną wznowione negocjacje z Iranem w sprawie odnowienia porozumienia nuklearnego z 2015 r. (JCPOA). Od miesięcy dialog utknął w miejscu z powodu postawy nowego prezydenta Iranu Ebrahima Raisiego.

 

 

O wznowieniu rozmów poinformowała w środę (3 listopada) Europejska Służba Działań …

Iran rozczarowany postawą Europy

Natomiast strona irańska ma za złe Europejczykom, że w jej mniemaniu naciskają na USA. UE usiłowała najpierw nakłonić do zmiany zdania ekipę Trumpa, potem skonstruować (ale z mizernym skutkiem) mechanizm omijania nowych amerykańskich sankcji, a następnie przekonać ekipę Bidena do powrotu do stołu rozmów.

Teraz jednak Irańczycy wytykają, że europejskim krajom, będącym stroną w umowie nuklearnej (Wielkiej Brytanii, Francji i Niemcom), znów bliżej do stanowiska USA. „Nie postrzegamy działań niektórych krajów jako konstruktywnych. Dotyczy to przede wszystkim Francji” – powiedział nowy irański minister spraw zagranicznych Hossein Amirabdollahian.

Szef irańskiej dyplomacji podkreślił, że Teheran nie ustąpi ze swojego stanowiska, według którego to USA muszą zacząć od zniesienia sankcji, bo to ten kraj jako pierwszy wycofał się z porozumienia. „Nasi europejscy partnerzy od początku mają tego świadomość” – dodał.