USA wzywają WHO do kolejnego śledztwa w sprawie pochodzenia koronawirusa

USA chcą, aby WHO dalej wyjaśniała przyczyny wybuchu pandemii, źródło: Twitter/President Biden (@POTUS)

USA chcą, aby WHO dalej wyjaśniała przyczyny wybuchu pandemii, źródło: Twitter/President Biden (@POTUS)

Waszyngton domaga się przede wszystkim zapewnienia międzynarodowym ekspertom pełnego dostępu do tzw. surowych danych dotyczących początków epidemii w chińskim Wuhan pod koniec 2019 r.

 

Chodzi o oryginalne próbki pobrane od pierwszych pacjentów, u których potwierdzono infekcję koronawirusem SARS-CoV-2 oraz o wyniki ich badań oraz szczegółowy opis przypadków.

Tymczasem strona chińska nie udostępniła takich nieprzetworzonych danych grupie międzynarodowych ekspertów, którzy w styczniu przybyli do Wuhan, aby badać początki pandemii COVID-19, które miały miejsce w listopadzie i grudniu 2019 r.

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mogli się zapoznać tylko ze sporządzonymi przez chińskich ekspertów dopiero w 2020 r. raportami i zestawieniami, opisującymi pierwsze zebrane w Wuhan dane. Było to powszechnie krytykowane jako utrudniające ustalenie okoliczności pojawienia się nowego koronawirusa.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Cztery hipotezy badaczy z WHO

Grupa międzynarodowych badaczy, która w ramach misji WHO odwiedziła w styczniu i lutym Wuhan, sformułowała cztery hipotezy i uszeregowała je od najbardziej zdaniem  jej członków prawdopodobnej do najmniej prawdopodobnej.

Oceniono, że najwięcej dowodów świadczy o przeskoczeniu patogenu ze zwierzęcia na człowieka w sposób naturalny. Więcej w tym przypadku wskazuje na udział nosiciela pośredniego niż na bezpośrednie zakażenie się od nietoperzy.

Za mało prawdopodobną uznano tzw. hipotezę mrożonkową, która mocno promują władze Chin. Według niej koronawirus miał przybyć do Państwa Środka na zamrożonej żywności – surowym mięsie bądź rybach z jakiegoś kraju trzeciego. To zdejmowałoby z Pekinu odpowiedzialność za zbyt wolną reakcję na wybuch epidemii w Wuhan w grudniu 2019 r.

Czwartą wymienioną w raporcie hipotezą jest natomiast wyciek wirusa z laboratorium Wuhańskiego Instytutu Wirusologii. Posiada ono tzw. czwarty stopień zabezpieczeń, co pozwala na trzymanie w nim i badanie nawet najgroźniejszych zarazków.

Ale eksperci WHO uznali, że „brak dowodów” na to, aby doszło tam jakiegoś wypadku lub nieprawidłowości, a poziom zabezpieczeń i przestrzegania procedur określili jako „prawidłowy”.

Początki pandemii COVID-19 wciąż nieznane. "WSJ" pisze o tajemniczych hospitalizacjach wirusologów z Chin

Amerykański dziennik „Wall Street Journal” dotarł do niepublikowanego dotąd raportu wywiadu USA, w którym napisano, że na kilka tygodni przed wybuchem pandemii COVID-19 trzech naukowców z Instytutu Wirusologicznego w Wuhan trafiło do szpitala z objawami „nieznanej choroby”.

 

Od wybuchu pandemii COVID-19 …

Wątpliwości co do laboratorium w Wuhan

Tyle że w przypadku tej ostatniej hipotezy zgłaszanych jest na świecie coraz więcej wątpliwości. O przeprowadzenie dalszych dochodzeń apelowali badacze m.in. z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Szwajcarii i Francji. Podkreślali, że hipotezy o jakimś incydencie w laboratorium wirusologicznym w Wuhan nie można tak łatwo wykluczać.

Teraz ponownego śledztwa domagają się od WHO także USA. Amerykańska misja przy biurach ONZ w Genewie podkreśla, że tym razem eksperci muszą uzyskać pełen dostęp do „surowych danych”.

„Niezwykle ważne jest, aby Chiny zapewniły niezależnym ekspertom pełny dostęp do wszystkich oryginalnych danych i próbek, istotnych dla zrozumienia źródła wirusa i wczesnych etapów pandemii” – głosi oświadczenie amerykańskich dyplomatów.

Z kolei w środę (26 maja) prezydent Joe Biden nakazał amerykańskim agencjom wywiadowczym „podwojenie wysiłków w celu wyjaśnienia pochodzenia koronawirusa. Hipoteza o wycieku z laboratorium ma być potraktowana jako równie prawdopodobna co inne.

Szef WHO: Trzeba śledztwa ws. laboratorium wirusologicznego w Wuhan, ale koronawirus pochodzi najpewniej od zwierząt

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oficjalnie przedstawiła wnioski z raportu specjalnej misji eksperckiej, która na przełomie stycznia i lutego badała w mieście Wuhan w Chinach potencjalne przyczyny wybuchu pandemii COVID-19.

 

Międzynarodowy zespół ekspertów powołany przez WHO prowadził swoje działania w Wuhan między …

Waszyngton będzie naciskał na Pekin

Biden dodał, że „USA będą nadal współpracować z partnerami na całym świecie w celu wywierania nacisku na Chiny, aby uczestniczyły w pełnym, przejrzystym, opartym na dowodach śledztwie międzynarodowym i zapewniły dostęp do wszystkich istotnych danych i dowodów”.

Waszyngton w czasach prezydentury Donalda Trumpa wprost oskarżał Pekin o ukrywanie prawdy na temat początków pandemii, a także obiecywał rychłe ujawnienie raportu wywiadowczego zawierającego rzekome dowody na wyciek z laboratorium.

Dokument jednak nigdy nie ujrzał światła dziennego. Ale w ubiegłym tygodniu amerykański dziennik „Wall Street Journal” napisał, że znajdują się w nim informacje o tajemniczej hospitalizacji trzech badaczy z Instytutu Wirusologii w Wuhan.

Nie ma na razie żadnych dowodów, że przyczyną tego było ich zakażenie koronawirusem, bo mogła być to także grypa lub inna choroba przeziębieniowa, a procedury nakazują w każdym takim przypadku dmuchać na zimne, ale rewelacje te wzmocniły stanowisko tych, którzy domagają się kolejnych międzynarodowych śledztw w Wuhan.