USA przedstawiły nowe zasady traktowania delegacji z Tajwanu. Blinken krytykuje Chiny i grozi Rosji

Antony Blinken, USA, Stany Zjednoczone, sekretarz stanu

Sekretarz stanu USA Antony Blinken [Twitter, @SecBlinken]

Stany Zjednoczone ogłosiły w piątek (9 kwietnia) nowe zasady kontaktów dyplomatycznych z Tajwanem, przywracając część restrykcji zniesionych przez administrację Donalda Trumpa. Tymczasem sekretarz stanu Antony Blinken ostro skrytykował postępowanie Pekinu wobec Tajwanu.

 

„Nowe zasady liberalizują wytyczne dotyczące kontaktów z Tajwanem”, wskazały służby prasowe Departamentu Stanu. Choć nowe reguły mają przywrócić część ograniczeń w relacjach z Tajwanem, zniesionych przez poprzednią administrację, to i tak według mediów nie wzbudzą one raczej entuzjazmu ze strony Pekinu.

Chiny wyprzedziły USA i są już największym partnerem handlowym UE

Według danych unijnego biura statystycznego Eurostat, Chiny wyprzedziły w 2020 r. Stany Zjednoczone i stały się największym partnerem handlowym Unii Europejskiej. Na trzecim miejscu znalazła się Wielka Brytania, która ponad rok temu UE opuściła.

 

Wartość wymiany handlowej między UE a Chinami …

Mike Pompeo w styczniu zniósł restrykcje

9 stycznia, pod koniec rządów Donalda Trumpa ówczesny sekretarz stanu Mike Pompeo zdecydował o zniesieniu praktycznie wszystkich restrykcji w kontaktach z Tajwanem.

USA w imię relacji z Pekinem zawiesiły formalne relacje dyplomatyczne z Tajwanem w 1979 r. Jak stwierdził Pompeo, ograniczenie relacji z wyspą przez poprzednie amerykańskie rządy „było działaniem jednostronnym, złagodzeniem podejścia wobec pekińskiego reżimu”.

„Nigdy więcej”, zapowiedział, dodając, że „amerykańsko-tajwańskich relacji nie powinny ograniczać restrykcje, samowolnie nałożone przez naszą biurokrację”.

Pekin potępił ten krok amerykańskiej dyplomacji. Według Chin traktowanie Tajpej jako równego innym stolicom było wyrazem sprzeciwu wobec polityki „jednych Chin”.

Według jednej z zasad wprowadzonych przez administrację Trumpa tajwańskim wojskowym pozwolono nosić mundury i posługiwać się flagą wyspy podczas kontaktów z amerykańskimi dyplomatami. Piątkowe oświadczenia nie wspominały o tej kwestii. Nowe reguły nadal pozwalają jednak na spotkania przedstawicieli USA z ich odpowiednikami z Tajwanu w budynkach federalnych.

USA zniosą restrykcje w relacjach z Tajwanem. Chiny potępiły tę decyzję

Decyzja zapadła na 11 dni przed ustąpieniem Donalda Trumpa ze stanowiska.

Co administracja Bidena chce zmienić w relacjach z Tajwanem?

Zmiany w postępowaniu wobec delegacji tajwańskich „podkreśla status Tajwanu jako prężnej demokracji oraz ważnego partnera w zakresie bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej, która ma dobry wpływ na społeczność międzynarodową”, ocenił rzecznik Departamentu Stanu Ned Price.

„Nowe wytyczne stanowią kontynuację wieloletniej amerykańskiej polityki przejrzystości w kwestii podejścia administracji do polityki „jednych Chin””, głosi oświadczenie Departamentu. „To krok naprzód w stosunku do zasad obowiązujących w przeszłości, także w okresie rządów poprzednich administracji, polegający na zwiększeniu zaangażowania w stosunki z Tajwanem i zniesieniu niepotrzebnych ograniczeń”, podkreślono.

Zdaniem obecnej amerykańskiej dyplomacji zmiany wprowadzone przez Pompeo nie doprowadziły do ułatwienia USA stosunków z Tajwanem, ale „w praktyce stworzyło grunt pod wzmocnienie nieoficjalnych relacji – był to problem, który nowe zasady mają rozwiązać”.

Oświadczenie nie zawiera zbyt wielu szczegółów co do nowych reguł stosunków USA z Tajwanem. Nie wyjaśnia też, w jaki konkretnie sposób administracja Joego Bidena planuje „rozwiązać problem” w relacjach z Tajwanem, stworzony przez poprzedników.

Polskie jabłka podbijają Tajwan. Dokąd eksportuje się najwięcej jabłek z Polski?

Hodowcy jabłek szukają nowych rynków zbytu, aby obejść rosyjskie embargo na polskie owoce i warzywa.

Blinken: Jesteśmy zaniepokojeni działaniami Chin

„Mamy zobowiązania wobec Tajwanu na mocy Ustawy o stosunkach z Tajwanem (ang. Taiwan Relations Act – red.), bilateralnego porozumienia, które funkcjonuje od wielu lat, że będziemy chronić prawo Tajwanu do samodzielnej obrony i dbać o utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa  w regionie Zachodniego Pacyfiku. Trzymamy się tych zobowiązań”, zapewnił sekretarz stanu Antony Blinken na antenie telewizji NBC.

Blinken wyraził też stanowczy sprzeciw wobec postępowaniem Chin wobec wyspy. „Obserwujemy i jesteśmy poważnie zaniepokojeni wzrastającą agresją władz w Pekinie w stosunku do Tajwanu”, oświadczył. Zdaniem szefa dyplomacji USA „wszelkie próby naruszenia statusu quo na Zachodnim Pacyfiku byłyby poważnym błędem”.

Zapytany, czy Stany Zjednoczone gotowe podjąć militarne kroki na chińskie działania, Blinken nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi.

Spotkanie USA-Chiny na Alasce nie przyniosło przełomu

Dwudniowe rozmowy amerykańskich i chińskich przedstawicieli wysokiego szczebla przebiegały w chłodnym tonie. Amerykanie wypomnieli Chińczykom łamanie praw człowieka, wspieranie działalności hakerskiej i stosowanie „gospodarczego przymusu”. Chińczycy oskarżyli Amerykanów o dążenie do konfrontacji.

 

W Anchorage na Alasce sekretarz stanu USA Antony Blinken …

Sekretarz stanu grozi Rosji „konsekwencjami” za agresję na Ukrainie

W bardziej zdecydowany sposób Antony Blinken wypowiedział się o działaniach Rosji wobec Ukrainy i nasilającym się napięciu w Donbasie. „Niepokoi nas sytuacja na Ukrainie. Na granicy ukraińsko-rosyjskiej zgromadzono największe siły od czasu pierwszego rosyjskiego uderzenia w 2014 r.”, podkreślił.

Oznajmił, że Waszyngton pozostaje „w ścisłym kontakcie i ścisłej współpracy z sojusznikami i partnerami w Europie”. Zasugerował też, że w razie braku sygnałów zmiany podejścia Rosji wobec Ukrainy Moskwa musi liczyć się z poważnymi krokami ze strony USA.

„Prezydent Biden bardzo jasno wypowiadał się na ten temat. Jeśli Rosja będzie kontynuować agresywne i nierozważne działania, poniesie koszty, spotka się z konsekwencjami”. Nie sprecyzował jednak, jakiej natury miałaby być amerykańska odpowiedź na rosyjską agresję.