Stany Zjednoczone przywracają pomoc finansową dla Palestyńczyków. Zablokował ją Donald Trump

Biden, Psaki, Kuba, Castro, Bush, Guantanamo

46. prezydent USA Joe Biden, źródło: Flickr, fot. Gage Skidmore (CC BY-SA 2.0)

Administracja Joego Bidena ogłosiła wczoraj (7 kwietnia) przekazanie Palestyńczykom 235 milionów dolarów pomocy. W ten sposób USA przywrócą finansowanie agencji ONZ wspierającej uchodźców. Wpłaty na nią zablokowała w 2018 r. administracja prezydenta Donalda Trumpa.

 

 

Pakiet obejmuje pomoc humanitarną, gospodarczą i rozwojową. Z łącznej kwoty 235 mln dolarów 150 mln przekazane zostanie za pośrednictwem Agencji ONZ ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim UNRWA, informuje BBC.

Pekin przegonił Nowy Jork. Mieszka w nim najwięcej miliarderów na świecie / Europa i świat w skrócie

Mimo pandemii, miliarderów na świecie przybyło w zeszłym roku rekordowo dużo – 493.

UNRWA pomaga Palestyńczykom od lat

UNRWA powołano w 1949 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, by pomóc w zapewnieniu edukacji, opieki zdrowotnej i społecznej uchodźcom palestyńskim przebywającym na terytorium Libanu, Jordanii, Syrii i Autonomii Palestyńskiej.

Większość uchodźców, którym pomaga UNRWA, to potomkowie kilkuset tysięcy Palestyńczyków, których wypędzono ze swoich domów lub uciekinierów w trakcie pierwszej wojny izraelsko-arabskiej w latach 1948-1949.

Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) z zadowoleniem przyjęła wznowienie finansowania UNRWA. „Było wiele krajów, które znacznie ograniczyły wpłaty do UNRWA. Mamy nadzieję, że amerykańska decyzja sprawi, że inni ponownie dołączą”, powiedział w środę (7 kwietnia) rzecznik ONZ Stephane Dujarric.

Izrael: Benjamin Netanjahu z misją utworzenia rządu, ale kolejne wybory bardzo prawdopodobne

Dotychczasowy izraelski premier otrzymał od prezydenta Reuvena Rivlina mandat do poprowadzenia negocjacji koalicyjnych.

Trump zawiesił pomoc

Pomoc finansowa Waszyngtonu dla podmiotów pomagających Palestyńczykom została całkowicie zawieszona lub znacznie zmniejszona za prezydentury Donalda Trumpa.

Cięcia nastąpiły po tym, jak przywódcy palestyńscy zdecydowali się zbojkotować działania Białego Domu w związku z jego decyzją o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela i przeniesieniu tam z Tel Awiwu ambasady USA.

Przedstawiony przez Donalda Trumpa na początku 2020 r. plan zakładał powstanie niepodległej Palestyny, ale obszar Doliny Jordanu przyznawał Izraelowi. Choć przyszła Palestyna miałaby podwoić swoje terytorium, to jednocześnie wcielone do Izraela zostałyby żydowskie osiedla wybudowane na Zachodnim Brzegu Jordanu. Żydowskie osadnictwo zostałoby jednak zamrożone na 4 lata.

Nowa administracja w Waszyngtonie zamierza naprawić relację z Palestyną. Jej urzędnicy sugerują, że opowiadają się za tzw. rozwiązaniem dwupaństwowym konfliktu między Izraelczykami a Palestyńczykami.

Kolejny kraj muzułmański podpisał umowę o normalizacji z Izraelem. Początek "nowej ery" w regionie?

Przed zaplanowanymi na 3 listopada wyborami prezydenckimi w USA, stosunki z Izraelem unormują kolejne kraje? 

USA faworyzowały Izrael

Przedstawiciele Partii Demokratycznej wskazywali często, że polityka Republikanina faworyzowała Izrael. Poprzednia administracja pośredniczyła w szeregu umów zawartych w 2020 r. między Izraelem a państwami regionu dotyczących normalizacji stosunków dyplomatycznych.

Na ten krok zdecydowały się m.in. Sudan, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn.  Porozumienie państw arabskich z Izraelem skrytykowali przedstawiciele Autonomii Palestyńskiej. Rządzący Strefą Gazy Hamas nazwał je „politycznym grzechem” i „zdradą”, które szkodzą Palestyńczykom.

Dotąd bowiem państwa arabskie w akcie solidarności uzależniały normalizację relacji z Izraelem od uregulowania kwestii palestyńskiej. Palestyńczycy poczuli się zdradzeni, bo kraje arabskie wynegocjowały, że izraelski plan aneksji Zachodniego Brzegu zostanie zamrożony, ale Jerozolima w każdej chwili może de facto swoje plany odmrozić.

Główną kością niezgody między Izraelem a państwami arabskimi była jak dotąd kwestia palestyńska. Po tym jak zawarte w 1993 r. porozumienia z Oslo nie pociągnęły za sobą w kolejnych dekadach dalszych postępów w budowie palestyńskiej państwowości, zapał państw arabskich do porozumiewania się z Izraelem osłabł, jednak wysiłki amerykańskiej dyplomacji za Donalda Trumpa odwróciły ten trend.