USA i Iran potwierdzają, że w przyszłym tygodniu będą negocjować powrót do umowy nuklearnej

Prezydent Iranu Hasan Rowhani, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 4.0)

Prezydent Iranu Hasan Rowhani, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 4.0)

Negocjacje mają się rozpocząć w przyszły wtorek (6 kwietnia) w Wiedniu. Nie będą to jednak bezpośrednie rozmowy dwustronne, ale dialog przez pośredników, m.in. Unię Europejską.

 

Wiedeńskie rozmowy to dopiero początek prób ożywienia siedmiostronnego porozumienia nuklearnego, jakie USA, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Rosja i Chiny zawarły z Iranem w 2015 r. Przewiduje ono wycofanie się Teheranu z prac nad arsenałem jądrowym w zamian za znoszenie międzynarodowych sankcji.

Porozumienie zawisło na włosku, gdy w 2018 r. wycofały się z niego USA już pod rządami Donalda Trumpa. Umowę z Iranem negocjowano i podpisywano jeszcze w czasach jego poprzednika Baracka Obamy.

Ponieważ Waszyngton nie tylko się z porozumienia nuklearnego wycofał, ale także nałożył na Iran nowe sankcje, Teheran zażądał od pozostałych, głównie europejskich, sygnatariuszy paktu zrekompensowania powstałych strat. Ponieważ nie było to możliwe, Iran zaczął stopniowo wznawiać wzbogacanie uranu.

UE pośrednikiem w rozmowach

Nowy prezydent USA Joe Biden dawał wielokrotnie sygnały, że byłby skłonny powrócić do umowy nuklearnej z Iranem, ale dopiero po znowelizowaniu samej umowy oraz po tym, gdy Teheran odstąpi do wzbogacania uranu.

Z kolei strona irańska domaga się, aby Waszyngton najpierw zniósł sankcje. Ani Iran, ani USA nie chcą zatem zrobić pierwszego kroku. Pojawił się więc pomysł, aby zaangażować mediatora, którym miałaby zostać Unia Europejska, od początku zaangażowana w cały proces negocjacji nuklearnych z Iranem.

„Delegacje z Iranu i USA będą w tym samym mieście w tym samym czasie, ale nigdy nie będą w tym samym pokoju” – powiedziało agencji Reutera unijne źródło. Teheran odmówił na razie bezpośrednich rozmów z Waszyngtonem.

Jeden z wysokich rangą unijnych dyplomatów poinformował też, że wszyscy dali sobie na te pierwsze rozmowy dwa miesiące. Po tym czasie będzie już jasne czy jakiekolwiek głębsze porozumienie w ogóle będzie możliwe.

Na początek negocjatorzy mają rozmawiać kilka dni, a kolejne rundy nastąpią w najbliższych tygodniach. Unijne źródło ujawniło, że pierwszym zadaniem będzie stworzenie listy sankcji jakie powinny znieść USA oraz listy zobowiązań jądrowych Iranu.

USA „otwarte na rozmowy bezpośrednie”

Rzecznik prasowy Departamentu Stanu USA Ned Price wyjaśnił zaś, że wszelkie rozmowy w Wiedniu toczyć się będą wokół kilku grup roboczych, które unijni negocjatorzy utworzą wspólnie z dyplomatami z krajów będących stronami umowy nuklearnej.

„Nie spodziewamy się, że przełom będzie natychmiast, bo musimy przeprowadzić bardzo trudną dyskusję. Ale uważamy, że wszyscy robimy bardzo poważny krok naprzód” – powiedział Price i dodał, że „Waszyngton pozostaje otwarty na bezpośrednie rozmowy z Teheranem”.

Natomiast rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki przekazała, że USA „postrzegają rozmowy przez pośredników jako konstruktywne, ale – choć na razie nie spodziewają się rozmów bezpośrednich – chętnie je przeprowadzą”.

Waszyngton oświadczył również, że liczy na to, że Iran uwolni wszystkich przetrzymywany w więzieniach ludzi posiadających także amerykańskie obywatelstwo. „Ich bezpieczny powrót do domy jest priorytetem dla USA” – głosi oświadczenie Departamentu Stanu