USA: Blinken obiecuje pomoc dla Strefy Gazy i poprawę stosunków z Autonomią Palestyńską

Antony Blinken, USA, Ameryka, sekretarz stanu

Sekretarz stanu USA Antony Blinken podczas wizyty w Jerozolimie. / Zdjęcie: Twitter [@SecBlinken]

Przebywający z wizytą na Bliskim Wschodzie sekretarz stanu USA zapowiedział amerykańskie wsparcie w odbudowie zniszczonej działaniami zbrojnymi Strefy Gazy. Zobowiązał się też do ponownego otwarcia konsulatu generalnego w Jerozolimie w ramach naprawy stosunków z Autonomią Palestyńską.

 

Podróż Antony’ego Blinkena ma na celu wsparcie przyjętego w ubiegłym tygodniu zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem. Rozejm ten zakończył walki, ale nie odnosi się do przyczyn konfliktu izraelsko-palestyńskiego, zasugerował sekretarz stanu w rozmowie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.

„Zdajemy sobie sprawę, że aby zapobiec nawrotowi przemocy, należy wykorzystać stworzoną już przestrzeń i odnieść się do szerszego spektrum problemów i wyzwań – począwszy od tragicznej sytuacji w Strefie Gazy i potrzeby jej odbudowy”, podkreślił Blinken.

Izrael i Hamas ogłaszają zawieszenie broni w Strefie Gazy

Po 11 dniach walk, w życie wchodzi zawieszenie broni w Strefie Gazy – uzgodniły strony konfliktu.

Blinken deklaruje wsparcie USA dla Strefy Gazy

Szef amerykańskiej dyplomacji obiecał „mobilizację międzynarodowej pomocy” na rzecz Strefy Gazy. Same Stany Zjednoczone mają przeznaczyć dla Palestyńczyków łącznie ok. 40 mln dol. pomocy, z czego 5,5 mln stanowić będzie bezpośrednia pomoc dla Strefy Gazy.

Od początku kadencji prezydenta Joego Bidena USA przeznaczyły już na pomoc dla Palestyny ponad 360 mln dol., odnotowuje agencja Associated Press. To duża zmiana w porównaniu z administracją poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa, który prawie zupełnie zrezygnował ze wspierania Palestyńczyków. Blinken zapewnił, że że rządzący w Strefie Gazy Hamas, uważany przez Izrael, USA i UE za organizację terrorystyczną, nie skorzysta z pomocy w odbudowie.

Izraelskie władze poinformowały, że po raz pierwszy od rozpoczęcia działań wojennych 10 maja zezwoliły na wwóz na terytorium Strefy Gazy paliwa, leków i żywności dla sektora prywatnego.

Tydzień w skrócie: Rozejm na Bliskim Wschodzie / Zbliżenie USA-Rosja / El Diablo dzieli Cypr

Czy to koniec niepokojów pomiędzy Izraelem a Palestyną? Co dalej z Nord Stream 2? Czy Marine le Pen ma się czego obawiać?

Izrael zapowiada „zdecydowaną odpowiedź” w przypadku złamania rozejmu

Obowiązujący rozejm, jak zwraca uwagę AP, wydaje się kruchy, a to ze względu na utrzymujące się napięcia w Jerozolimie. Na konferencji prasowej po spotkaniu z amerykańskim sekretarzem stanu Netanjahu praktycznie nie wspomniał o Autonomii Palestyńskiej. Podkreślił za to, że w przypadku złamania rozejmu przez Hamas reakcja Izraela będzie „bardzo zdecydowana”.

Izraelski premier mówił też o „dążeniu do wzrostu gospodarczego” w okupowanym Zachodnim Brzegu. Ostrzegł jednak, że nie będzie mowy o pokoju w regionie, dopóki Palestyńczycy nie uznają Izraela za „państwo żydowskie”. Ci z kolei od dawna sprzeciwiają się takiemu określeniu, wskazując, że podważa ono prawa mniejszości palestyńskiej w Izraelu.

Blinken powtórzył ze strony USA „pełne poparcie dla prawa Izraela do obrony”. Benjamin Netanjahu wyraził wdzięczność za to stwierdzenie oraz zdecydowane stanowisko prezydenta Joe Bidena w sprawie antysemityzmu.

Sekretarz stanu USA zastrzegł, że „przywrócenie zaufania” między Izraelczykami i Palestyńczykami będzie zadaniem trudnym i czasochłonnym. „Czeka nas wiele pracy, aby przywrócić nadzieję, szacunek i pewne zaufanie między obiema stronami. Widzieliśmy dokąd prowadzą inne opcje i to musi nas pobudzić do zdwojenia wysiłków na rzecz zachowania pokoju”, oznajmił dyplomata.

Brak jednomyślności UE ws. konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Węgry nie poparły wspólnej deklaracji

Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto stwierdził, że europejskie deklaracje w sprawie Izraela „nie są zanadto pomocne”.

USA ponownie otworzą konsulat w Jerozolimie

Podczas spotkania z palestyńskim prezydentem Mahmudem Abbasem, do którego doszło w mieście Ramallah w Zachodnim Brzegu, Blinken stanowczo zadeklarował natomiast chęć naprawy relacji USA z Autonomią Palestyńską.

„Moja obecność tutaj to dowód zaangażowania Stanów Zjednoczonych w odbudowanie relacji z Autonomią Palestyńską i Palestyńczykami – relacji opartych na wzajemnym szacunku, ale także na przekonaniu, że Palestyńczycy i Izraelczycy w równym stopniu zasługują, by zapewnić im bezpieczeństwo, wolność i godność”, podkreślił sekretarz stanu.

W ramach działań na rzecz wzmocnienia relacji amerykańsko-palestyńskich Blinken ogłosił plany USA ponownego otwarcia konsulatu generalnego w Jerozolimie, który przez długi czas odpowiadał za relacje dyplomatyczne Stanów Zjednoczonych z Autonomią Palestyńską. Nie poinformował, kiedy dokładnie do tego dojdzie.

Ranga placówki została obniżona po decyzji Donalda Trumpa o przeniesieniu amerykańskiej ambasady z Tel-Awiwu do Jerozolimy w 2018 r., ku oburzeniu nie tylko Palestyńczyków, ale też UE i wiele państw europejskich, opowiadających się za tzw. rozwiązaniem dwupaństwowym. Konsulat w Jerozolimie podporządkowany został wówczas nowo otwartej ambasadzie.

Polska wzywa do zaniechania przemocy w konflikcie izraelsko-palestyńskim

Polska wezwała strony konfliktu w Izraelu i Palestynie do powstrzymania przemocy i zapobieżenia kolejnym ofiarom śmiertelnym.

Kolejne przystanki na liście Blinkena: Jordania i Egipt

Następnymi punktami w podróży Antony’ego Blinkena będą Egipt i Jordania. Zwłaszcza pierwsze z wymienionych państw miało znaczący wpływ na wynegocjowane zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem.

Administracja Joego Bidena była szeroko krytykowana za początkowy brak stanowczej reakcji na zaostrzenie sytuacji w Strefie Gazy. Bardziej zdecydowanej postawy względem Izraela domagała się między innymi duża część Demokratów.

Prezydent Biden wielokrotnie powtarzał wówczas, że Izrael ma prawo się bronić. Amerykańska dyplomacja broniła swojej postawy, podkreślając swoje zaangażowanie w „niezbyt szumne, ale intensywne” rozmowy na wysokim szczeblu w sprawie rozejmu.

Zdaniem Blinkena jest jeszcze za wcześnie na wznowienie izraelsko-palestyńskich negocjacji, ale należy niezwłocznie rozpocząć odbudowę infrastruktury zniszczonej przez izraelskie naloty, które zrujnowały setki domów i innych budynków w Strefie Gazy.