Ukraina: Wielki cyberatak na rządowe strony internetowe

Siedziba ukraińskiego rządu, źródło: Wikipedia, fot. Andrew Bossi (CC BY-SA 2.0)

Siedziba ukraińskiego rządu, źródło: Wikipedia, fot. Andrew Bossi (CC BY-SA 2.0)

Strony internetowe ponad 70 ukraińskich instytucji państwowych zostały zaatakowane przez hakerów. Obiektem ataku stała się także rządowa aplikacja służąca jako e-dowód osobisty. „Bójcie się i czekajcie na najgorsze” – napisali hakerzy.

 

Do ataku doszło rano. Użytkownicy, którzy chcieli skorzystać ze stron państwowych instytucji lub e-administracji, zobaczyli na ekranach komunikat w trzech językach – po rosyjsku, po ukraińsku i po polsku.

Hakerzy wyjaśniali w nim, że cyberatak jest karą za „przeszłość, teraźniejszość i przyszłość”. „Za OUN UPA, Galicję, Wołyń, Polesie”. Tekst w języku polskim był jednak napisany z błędami gramatycznymi i robił wrażenie – z powodu pewnych kalek językowych – pisanego przez osobę będącą na codzień rosyjskojęzyczną.

Autorzy cyberataku twierdzili też, że niszczą właśnie dane obywateli Ukrainy na rządowych serwerach, a to co skopiowali – upublicznią. „Ukrainiec! (…) Wszystkie informacje o Tobie stały się publiczne, bój się i czekaj na najgorsze” – napisali hakerzy.

Ukraiński rząd zapewnił jednak, że hakerzy jedynie zablokowali rządowe strony, ale dane obywateli pozostały nienaruszone. Był to jednak największy cyberatak na Ukrainie od ponad czterech lat.

Rada NATO – Rosja: "Istnieje realne ryzyko nowego konfliktu zbrojnego w Europie"

„Jeśli Rosja znów zaatakuje Ukrainę, musimy rozważyć dalsze zwiększanie obecności na wschodniej flance Sojuszu”, stwierdził szef NATO Jens Stoltenberg po pierwszym od dwóch lat spotkaniu Rady NATO-Rosja.

Polska, USA i NATO wspierają Ukrainę

Polska poinformowała, że wspiera Ukrainę w walce ze skutkami cyberataku, a rzecznik polskiego MSZ Łukasz Jasina zapewnił, że „Warszawa i Kijów współpracują już w celu zlokalizowania źródeł ataku”. Wskazał też, że stoją za nim zagraniczni prowokatorzy.

„Stanowczo potępiamy wszelkie działania, których rezultatem jest szerzenie dezinformacji oraz zakłócanie funkcjonowania instytucji państwowych. Publikację >>oświadczeń<< w j. polskim odczytujemy jako kolejną próbę destabilizacji relacji polsko-ukraińskich” – napisał na Twitterze Jasina.

Swoją pomoc stronie ukraińskiej zaoferowały także USA i NATO. „Jesteśmy w kontakcie z Ukraińcami i zaoferowaliśmy im pomoc, w badaniu skutków i natury tych incydentów oraz naprawianiu szkód” – napisała rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego (NSC) przy Białym Domu Emily Horne. Zapewniła, że prezydent Joe Biden został o ataku hakerskim na Ukrainę poinformowany.

NATO natomiast zapowiedziało zawarcie z Ukrainą umowy o cyberbezpieczeństwie. „Natowscy cybereksperci w Brukseli wymienili się już informacjami ze swoimi ukraińskimi kolegami w sprawie obecnych złośliwych działań cybernetycznych. Eksperci krajów Sojuszu także wspierają ukraińskie władze. W najbliższych dniach NATO i Ukraina podpiszą porozumienie w sprawie bliższej współpracy cybernetycznej, w tym dostępu Ukrainy do natowskiej platformy wymiany informacji o złośliwym oprogramowaniu” – napisał sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg.