UE skraca listę epidemicznie bezpiecznych krajów. Kto z niej wypadł?

Kontrola na granicy Danii, źródło: Flickr, fot. Anders Bruun Nørring (CC BY 2.0)

Kontrola na granicy Danii, źródło: Flickr, fot. Anders Bruun Nørring (CC BY 2.0)

Dwa kraje wypadły z oficjalnej unijnej listy państw uważanych za epidemicznie bezpieczne. Wykreślono z niej Serbię i Czarnogórę. Żadnego nowego kraju zaś nie dopisano. Unijna lista jest aktualizowana co dwa tygodnie.

 

Listę epidemicznie bezpiecznych krajów państwa członkowskie UE uzgodniły po długich negocjacjach 30 czerwca. Zaczęła ona obowiązywać dzień później, czyli 1 lipca. Państwa członkowskie mogą, choć nie muszą, znieść restrykcje graniczne wobec obywateli tych krajów.

Nie powinny zaś otwierać granic przed obywatelami państw spoza listy, chyba, że zajdzie jakaś bardzo wyjątkowa konieczność związana np. z dyplomacją bądź pomocą humanitarną.

Kto może się znaleźć na unijnej liście

Choć kwestie graniczne leżą w kompetencjach unijnych stolic, ich przedstawiciele uzgodnili, że wszyscy rekomendacje Komisji Europejskiej w tej sprawie uszanują. Umówiono się również, że lista będzie aktualizowana co 14 dni.

To dlatego, że jako jedno z głównych kryteriów uznania danego państwa za epidemicznie bezpieczne (oprócz zaufania do tamtejszego systemu służby zdrowia, wprowadzanych na czas epidemii obostrzeń czy odpowiedniej liczby wykonywanych testów) jest odpowiednio niska średnia dzienna liczba nowych zakażeń z okresu właśnie 14 dni.

Ustalono też, że ów wskaźnik musi być równy takiej samej średniej obliczonej dla całej UE na połowę czerwca. Wówczas wynosiła ona 16 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Dane na ten temat zbiera i analizuje wyspecjalizowana unijna agencja, czyli Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

Ponadto kraje, na które UE się otwiera, powinny mieć stabilny lub malejący trend zakażeń w przeciągu dwóch tygodni. Dodatkowo swoje opinie w sprawie uznania danego kraju za bezpieczny wyrażają unijne placówki dyplomatyczne na ich terytorium.

Ostatnim istotnym kryterium jest tzw. dwustronność działań. Na unijnej liście mogą się znaleźć te kraje, które także wpuszczają na swoje terytorium obywateli państw członkowskich UE.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA / Polska: Rząd chce złagodzić obostrzenia

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

KE apeluje o skoordynowane działania

KE oraz Radzie Unii Europejskiej chodzi przede wszystkim o to, aby skoordynować działania państw członkowskich, tak aby obowiązywały w nich możliwe jednomyślne reguły graniczne, ponieważ zdecydowaną większość obostrzeń na wewnętrznych granicach Strefy Schengen już zniesiono.

Dotąd żaden z krajów członkowskich nie wyłamał się z tej rekomendacji i nie otworzył swoich granic dla obywateli państw spoza listy, choć kilka z nich postanowiło podejść do sprawy bardziej restrykcyjnie i nie otwierać swoich granic aż tak szeroko jak to jest rekomendowane.

KE oceniła już oficjalnie, że nie jest to złamanie umowy między państwami członkowskimi, ponieważ każdy kraj członkowski ma prawo wprowadzić własne dodatkowe ograniczenia. Zrobiły tak m.in. Hiszpania (która nie wpuszcza obywateli Maroko i Chin), Belgii (która nie wpuszcza nikogo spoza UE), a także Węgry (które wpuszczają jedynie obywateli Serbii) oraz Grecja (która akurat wyłącznie Serbów postanowiła nie wpuszczać.

Budapeszt zrobił swój „serbski wyjątek” z powodu licznej w Serbii węgierskiej mniejszości zamieszkującej region Vojvodina i nie chcą jej traktować inaczej niż mniejszość węgierską z Rumunii czy Słowacji, zaś Ateny swój odwrotny „serbski wyjątek” wprowadziły z powodu rosnącej liczby nowych infekcji w Serbii, które mają miejsce w większości w stolicy tego kraju – Belgradzie.

Granice zewnętrzne UE: Jest lista 15 państw uznanych za epidemicznie bezpieczne

Państwa członkowskie porozumiały się i ustaliły listę tzw. krajów bezpiecznych, czyli pozaunijnych państw, których obywatele mogliby wjeżdżać na teren UE. Komisja Europejska rekomenduje otwarcie dla nich granic 1 lipca. Na liście są m.in. Chiny, ale nie ma USA czy Rosji.

Serbia i Czarnogóra wypadają z listy

Ale wraz z aktualizacją unijnej listy krajów bezpiecznych powyższa różnica traci na znaczeniu, bowiem to właśnie Serbia, a także Czarnogóra, z unijnego spisu wypadły. Stało się tak niejako z automatu, ponieważ kraje te przestały spełniać wymóg odpowiednio niskiej średniej liczby nowych zakażeń, choć formalnie kwestię tę musieli zatwierdzić jeszcze podczas telekonferencji unijni ministrowie ds. europejskich.

W obu tych krajach od końca czerwca obserwowany jest wzrost liczby nowych zakażeń, a trend ten utrzymał się przez dwa pierwsze tygodnie lipca. W 7-milionowej Serbii dzienna liczba nowych wykrytych infekcji zbliża się już do rekordów z połowy kwietnia (kiedy potrafiła przekroczyć 400 przypadków) i sięga obecnie nawet ponad 380 przypadków.

Natomiast w liczącej niespełna 630 tys. mieszkańców Czarnogórze, gdzie w kwietniu było to maksymalnie 30 przypadków dziennie, obecnie jest to 60-75 przypadków dziennie, a dwukrotnie (choć za sprawą spływających z opóźnieniem danych) było to aż 145 i 539 (sic!) przypadków.

Obecnie na unijnej liście epidemicznie bezpiecznych krajów znajduje się więc 13 państw. To Algieria, Australia, Kanada, Gruzja, Japonia, Maroko, Nowa Zelandia, Rwanda, Korea Południowa, Tajlandia, Tunezja i UrugwajChiny zostały zaś umieszczone na tej liście warunkowo i pozostaną na niej, jeśli zniosą swoje obostrzenia graniczne wobec obywateli UE.

Na liście nie ma natomiast m.in. USA, które od kilku tygodni mocno, choć bezskutecznie zabiegają dyplomatycznie o wyjątek dla swoich obywateli. Uznano jednak, że wobec rekordowo wysokiego przyrostu nowych zachorowań w Stanach Zjednoczonych, takiego wyjątku nie będzie.

Najpierw Węgry, teraz Belgia nie chcą otwierania zewnętrznych granic UE

Według rekomendacji Komisji Europejskiej państwa członkowskie Strefy Schengen powinny w lipcu otworzyć swoje granice zewnętrznej wobec obywateli 15 państw uznanych za „epidemicznie bezpieczne”. Ale najpierw Węgry, a teraz Belgia, uważają, że to przedwczesne i zapowiadają, że granic nie otworzą.

Kto jeszcze może wjechać do UE

Jedyne osoby bez unijnego obywatelstwa, które mają otwarty wjazd na teren Wspólnoty to ludzie, którzy mają status rezydenta, czyli mieszkają w którymś z państw członkowskich na stałe, maja tu rodziny bądź pracują na co dzień.

Dodatkowo traktowani jak rezydenci UE są mieszkańcy mikropaństw europejskich, czyli Andory, Monako, San Marino i Watykanu. Na teren Strefy Schengen mogą także wjeżdżać obywatele krajów, które nie są państwami członkowskimi, ale w ramach bardzo bliskiej współpracy z UE podpisały Traktat z Schengen (chodzi o Szwajcarię, Islandię, Norwegię oraz Liechtenstein) oraz krajów członkowskich UE, które Traktatu z Schengen jeszcze nie podpisały, czyli Bułgarii, Chorwacji, Cypru i Rumunii.