Turcja chce kupować więcej uzbrojenia od Rosji. Kolejne zagrożenie dla jedności NATO?

Turcja, Cypr, Grecja, Cypr Północny, Erdogan, ONZ, Wielka Brytania, Mitsotakis

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan / Foto via twitter [@trpresidency]

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zapowiedział zakup od Rosji kolejnej transzy systemu S-400. Transakcji od dawna sprzeciwia się Waszyngton, ale Ankara twierdzi, że nie zdołała nabyć systemów obrony przeciwlotniczej od sojuszników z NATO na satysfakcjonujących warunkach.

 

„Nikt nie ma prawa ingerować w to, jakie systemy kupujemy, od kogo i w jakim zakresie”, stwierdził Recep Tayyip Erdoğan w wywiadzie, wyemitowanym w niedzielnym (26 września) programie „Face the Nation” amerykańskiej telewizji CBS News. „Nikt nie może się w to mieszać. Takie decyzje należą wyłącznie do nas”, podkreślił turecki przywódca.

Austria nie chce, żeby Turcja dołączyła do współpracy wojskowej państw UE

Powodem niechęci Wiednia jest regres demokracji w Turcji oraz jej stopniowe oddalanie się w ostatnich latach od UE.

USA grożą kolejnymi sankcjami

Obawy USA związane są z potencjalnym zagrożeniem, jakie S-400 może stanowić dla amerykańskich myśliwców F-35 i dla systemów obronnych NATO. Turcja tłumaczy jednak, że nie była w stanie nabyć od państw NATO innych systemów obrony powietrznej, w tym amerykańskich Patriotów.

Za zakup systemów od Rosji Stany Zjednoczone nałożyły w grudniu ubiegłego roku sankcje na turecką agencję rządową odpowiedzialną za zamówienia sprzętu wojskowego, jej szefa Ismaila Demira oraz trzech wysokich rangą urzędników. Restrykcje obejmują m.in. zablokowanie aktywów, zakaz wjazdu do USA dla wspomnianych urzędników oraz zakaz wydawania większości licencji eksportowych, pożyczek i kredytów na rzecz agencji.

Turcja kontynuowała jednak rozmowy z Moskwą w sprawie S-400, na co Stany odpowiedziały ostrzeżeniem, że w razie kolejnych transakcji rozważą nowe restrykcje. „Przy każdej możliwej okazji nalegamy na Turcję, aby nie gromadziła systemów S-400 i wstrzymała się od następnych zakupów rosyjskiego sprzętu wojskowego”, zaznaczył rzecznik Departamentu Stanu, poproszony o komentarz do słów Erdoğana.

Ubiegłoroczne amerykańskie restrykcje zostały wprowadzone na podstawie Ustawy o przeciwdziałaniu wrogom Ameryki przez sankcje (CAATSA). „Dajemy jasno do zrozumienia, że każdy większy zakup przez Turcję uzbrojenia od Rosji będzie skutkować wdrożeniem procedury przewidzianej w CAATSA i wprowadzeniem dodatkowych sankcji”, powiedział rzecznik.

Zastrzegł jednak, że Stany Zjednoczone wciąż postrzegają Turcję jako „sojusznika i przyjaciela” i dążą do wzmocnienia partnerstwa z Ankarą mimo nieporozumień.

Szef NATO wzywa do zawieszenia ognia w Górskim Karabachu i ostrzega Turcję ws. systemów S-400

„Nie ma militarnego rozwiązania sytuacji w Górskim Karabachu”, podkreślił Jens Stoltenberg.

Erdoğan: Nie rozmawialiśmy z Bidenem o prawach człowieka

Turecki prezydent w wywiadzie zaprzeczył także, jakoby prezydent Joe Biden kiedykolwiek w rozmowie z nim, na przykład w czasie ich spotkania na marginesie czerwcowego szczytu NATO, poruszał kwestię przestrzegania przez Turcję praw człowieka. Stwierdził jednocześnie, że Turcja „nie ma żadnych problemów, jeśli chodzi o (przestrzeganie – red.) podstawowych wolności, jest nieporównywalnie wolnym krajem”.

Inaczej uważa Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ), który w swoich statystykach umieszcza Turcję w czołówce państw, w których największa liczba dziennikarzy trafia do więzień. Organizacja Human Rights Watch wskazuje natomiast, że prawa przyjęte w Turcji za „autorytarnych rządów” Erdoğana pogwałcają prawa człowieka.

Erdoğan ma w środę udać się z wizytą do Soczi, gdzie spotka się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Władimirem Putinem. Przywódcy mają rozmawiać m.in. o sytuacji w Syrii.