Turcja grozi Europie przepuszczeniem uchodźców z Syrii

Uchodźcy wewnętrzni w Syrii, źródło: pexels, fot. Ryad Alhussein (CC BY 2.0)

Źródła w tureckich władzach podały, że Ankara nie będzie już przeciwdziałać przedostawaniu się uchodźców z Syrii drogą morską lub lądową z Syrii do krajów europejskich. To pokłosie wzrostu napięcia na linii Turcja-Rosja w ogarniętej wojną domową Syrii.

 

Turecka straż graniczna i przybrzeżna oraz policja miały otrzymać od rządu polecenie, aby wstrzymać działania przeciwdziałające przepływowi uchodźców z Turcji do Unii Europejskiej. Informacje te uzyskał w swoich źródłach w tureckim rządzie Reuters.

Obowiązująca od 2016 r. unijno-turecka umowa stanowi zaś, że Ankara powstrzymuje nielegalną migrację do Europy oraz przyjmuje z powrotem osoby, które przedostały się już do UE, ale nie mają szans na uzyskanie azylu, a Bruksela wspiera finansowo Turcję w radzeniu sobie z ogromnym napływem syryjskich uchodźców.

W ostatnim czasie zaostrzyła się jednak sytuacja w położonej na północnym-zachodzie Syrii prowincji Idlib. To ostatni czynny bastion oporu rebeliantów walczących z rządem Baszara Asada. Jest on od miesięcy ostrzeliwany z ziemi i powietrza przez wojska rządowe oraz wspierającą ją armię rosyjską. Szacuje się, że w całym regionie Idlib jest już przynajmniej 1 mln osób, które musiały opuścić swoje domy.

W Idlibie znajdują się różne frakcje syryjskich rebeliantów, od bojówek protureckich po islamistów. Wraz z upadkiem syryjskiej rebelii w tym dotąd bezpiecznym rejonie chronili sie uchodźcy z innych części Syrii, np. z Aleppo. Według ONZ natychmiastowej pomocy żywnościowej czy medycznej potrzebuje w Idlibie ponad 1,9 mln osób.

W UE po raz pierwszy od 2015 r. wzrosła liczba wniosków o azyl

Po raz pierwszy od 4 lat wzrosła liczba złożonych w Unii Europejskiej wniosków o przyznanie azylu. W ubiegłym roku takich wniosków złożono przeszło 714,2 tys., czyli o 13 proc. więcej niż w 2018 r.

 

W rekordowym 2015 r. było to natomiast …

33 tureckich żołnierzy zginęło

Turcja, której żołnierze są już na tych przygranicznych terenach, które dotychczas kontrolowali kurdyjscy bojownicy, jakiś czas temu pojawili się także w prowincji Idlib. Turcja forsuje utworzenie w północnej Syrii strefy bezpieczeństwa. Obawia się bowiem napływu kolejnej dużej fali syryjskich uchodźców. Ankara chce również zabezpieczyć swoje przyszłe interesy w Syrii.

Syryjsko-rosyjski ostrzał Idlibu, mimo podpisywania porozumień o zawieszeniu broni, jednak nie ustał. W ostatnich tygodniach dochodziło do sytuacji, w której ginęli tureccy żołnierze. 1Dlatego zdarzało się, że turecka armia odpowiadała wobec nalotów ogniem z ręcznych wyrzutni przeciwlotniczych, choć ostatnio nie doszło do zestrzelenia żadnej maszyny, np. helikoptera.

Wczoraj (27 lutego) w syryjsko-rosyjskim ostrzale zginęło jednak aż 33 tureckich żołnierzy. Potwierdził to dyrektor ds. komunikacji społecznej w tureckim ministerstwie obrony Fahrettin Altun. Turcy ostrzelali więc w odpowiedzi wszystkie znane im pozycje syryjskiej armii rządowej. Rosja wysłała więc w region konfliktu dwa okręty wojenne, uzbrojone w pociski manewrujące Kalibr. Napięcie na linii Ankara-Moskwa rośnie od początku roku.

Rosja poinformowała jednak, że tureccy żołnierze zostali ostrzelani przez pomyłkę. Rosyjskie Ministerstwo Obrony przekonuje, że według danych wywiadowczych w tym miejscu Turków być nie powinno, a syryjska armia rządowa odpowiadała jedynie na wcześniejszych ostrzał przeprowadzony przez bojowników ugrupowania terrorystycznego Hajat Tahrir asz-Szam.

UE reaguje na intensyfikację działań militarnych w Syrii

Przedstawiciele Unii Europejskiej wezwali do zakończenia operacji militarnych w północno-zachodniej Syrii. W wydanym oświadczeniu podkreślili gotowość do kontynuowania pomocy humanitarnej tak długo, jak będzie to konieczne.

 

 

We wspólnym oświadczeniu z 6 lutego wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i jednocześnie wysoki przedstawiciel UE do …

Kryzysowe spotkanie NATO

Ankary te tłumaczenia jednak nie przekonują. rzecznik prasowy rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) Omer Celik oświadczył, że od tej pory „rządowe wojska syryjskie będą przez turecką armię traktowane jako siły wroga”. Na wniosek Turcji dziś zbierze się także w Kwaterze Głównej NATO Rada Północnoatlantycka, czyli ciało składające się z przedstawicieli wszystkich 28 państw członkowskich Sojuszu.

Turcję poparły także USA. „W pełni popieramy Turcję, naszego sojusznika w Pakcie Północnoatlantyckim, i nie przestajemy nawoływać o zatrzymanie tej nikczemnej ofensywy prowadzone przez reżim Asada, Rosję oraz siły wspierane przez Iran” – oświadczyła  rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Morgan Ortagus.

Unia Europejska wzywa zaś do deeskalacji sytuacji. „Istnieje ryzyko wielkiej, otwartej, międzynarodowej konfrontacji wojskowej. UE wzywa wszystkie strony do szybkiej deeskalacji i wyraża żal z powodu ofiar śmiertelnych. UE rozważy wszelkie niezbędne środki w celu ochrony swoich interesów dotyczących bezpieczeństwa. Jesteśmy w kontakcie ze wszystkimi stronami” – napisał na Twitterze Wysoki Przedstawiciel ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zabiega o zorganizowanie na początku marca spotkania ws. Syrii, którym oprócz niego wzięli by udział także przywódcy Francji, Niemiec oraz Rosji. Erdogan omówił już sytuację w Syrii w ubiegłym tygodniu w rozmowach telefonicznych z Emmanuelem Macronem, Angelą Merkel oraz Władimirem Putinem. Paryż i Berlin miały już według źródeł tureckich wyrazić zainteresowanie takim spotkaniem, ale Moskwa ma się wciąż nad tym zastanawiać.

Będzie spotkanie przywódców Turcji, Rosji, Niemiec i Francji ws. Syrii

Prezydent Turcji poinformował, że na początku marca spotka się z przywódcami Rosji, Niemiec i Francji, aby omówić sytuację w Syrii, a szczególnie w ostrzeliwanej przez syryjskie wojska rządowe prowincji Idlib. Na razie pozostałe strony nie potwierdziły, że dojdzie do takiego …