Trump: USA zrywają relacje ze Światową Organizacją Zdrowia

USA wycofują się ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), źródło: Flickr/United States Mission Geneva, fot. Eric Bridiers/U.S. Mission (CC BY-ND 2.0)

USA wycofują się ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), źródło: Flickr/United States Mission Geneva, fot. Eric Bridiers/U.S. Mission (CC BY-ND 2.0)

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował, że jego kraj zrywa relacje ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO). Po raz kolejny oskarżył tę działającą pod egidą ONZ instytucję o błędy podczas pandemii i zbyt dużą zależność od Chin.

 

Donald Trump od tygodni ostro krytykuje WHO. Podjął już także decyzję o zamrożeniu amerykańskiego finansowania dla tej organizacji.

19 maja postawił też jej ultimatum. W liście do dyrektora generalnego WHO dr Tedrosa Adhanoma Gebreyesusa wezwał do reformy tej organizacji. „Jest oczywiste, że powtarzające się błędne działania pana i pańskiej organizacji w odpowiedzi na pandemię były niezwykle kosztowne dla świata” – stwierdził w liście Trump.

Zażądał też od WHO „pokazania rzeczywistej niezależności od Chin”. „Moim obowiązkiem, jako prezydenta USA, jest poinformowanie Was, że jeżeli WHO nie zobowiąże się w ciągu kolejnych 30 dni do znacznej poprawy, moje tymczasowe zamrożenie finansowania zostanie przedłużone na stałe, rozważymy także dalsze członkostwo w organizacji” – oświadczył.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Kto dostanie amerykańskie pieniądze?

Trump postanowił jednak nie czekać do końca wyznaczonego przez siebie ultimatum. Wczoraj  (29 maja) wieczorem na konferencji prasowej przed Białym Domem poinformował, że USA zrywają wszelkie relacje z WHO.

Oznacza to de facto wyjście Stanów Zjednoczonych z tej organizacji oraz skierowanie dotychczas przekazywanego jej finansowania na inne cele. Trump zapowiedział, że pieniądze te „zostaną przekazane innym organizacjom zajmującym się zdrowiem publicznym”.

Nie sprecyzował jednak o jakie instytucje chodzi. Nie pewności czy będzie to Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) w Atlancie, czyli posiadająca swoją centralę w Atlancie organizacja podlegająca amerykańskiemu Departamentowi Zdrowia i Opieki Społecznej.

Trump od początku swojego urzędowania ograniczał również finansowanie tej instytucji i ograniczał jej kompetencje, ponieważ krytykował jej zaangażowanie w walkę z epidemiami i pandemiami poza USA.

Zatrudniające 20 tys. osób CDC było do niedawna wiodącą organizację zajmującą się na świecie chorobami zakaźnymi, ale po cięciach jakie przeforsowała amerykańska administracja prezydencka straciło na globalnym znaczeniu.

Nie wiadomo jednak, gdzie trafią teraz środki, jakie USA przekazywały do WHO. Amerykańska składka była największa ze wszystkich. W 2019 r. Waszyngton przekazał WHO ok. 400 mln dolarów, czyli prawie 15 proc. budżetu tej organizacji.

WHO ostrzega: Epicentrum pandemii koronawirusa przenosi się do Ameryki Południowej

W Ameryce Południowej rośnie liczba nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 oraz zgonów z tego powodu.

Co dokładnie Trump zarzuca WHO?

Prezydent USA od kwietnia zarzuca kierownictwu WHO zbyt późne reagowanie na epidemię koronawirusa w Chinach i zbyt późne zaalarmowanie świata o powadze zagrożenie. Choć przyznał też, że miał na biurku raporty w tej sprawie, ale ich nie przeczytał.

Zdaniem Trumpa WHO wspierało jednak Chiny w ukrywaniu w początkowej fazie pandemii jej prawdziwej skali, a przynajmniej nie starało się dobrze zbadać sytuację, gdy w Wuhan dochodziło już do masowych zachorowań.

Wydawane w styczniu i lutym przez WHO komunikaty w sprawie epidemii w Chinach Trump uznał za „rażąco niedokładne i wprowadzające błąd”. Tym amerykański prezydent od tygodni tłumaczy swoje początkowe bagatelizowanie zachorowań w USA.

A dziś to w Stanach Zjednoczonych wykryto najwięcej infekcji SARS-CoV-2 na całym świecie – ponad 1,7 mln. Doszło też już do ponad 100 tys. zgonów z tego powodu.

Trump w swoim liście do Gebreyesusa wypomniał mu, że jeszcze 21 stycznia ogłaszał publicznie, że nowy koronawirus nie stanowi zagrożenia o międzynarodowej skali. Było to stanowisko podobne do prezentowanego przez władze w Pekinie.

Z kolei 28 stycznia, po tym jak dyrektor generalny WHO spotkał się z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem, organizacja pochwaliła działania Chin za przejrzystość, kontrolowanie epidemii i „zdobycie dla świata dużo czasu”.

„Nie wspomniał pan, że Chiny do tego czasu uciszyły lub ukarały kilku lekarzy za mówienie o wirusie i cenzurowały publikacje chińskich instytucji na ten temat” – wypominał jednak Trump Gebreyesusowi w swoim liście.

Czy Chiny szpiegowały Komisję Europejską z maltańskiej ambasady w Brukseli?

Chodzi o remont maltańskiej ambasady w Brukseli, która znajduje się tuż obok siedziby Komisji Europejskiej.

Jak się broni WHO?

WHO broni się, że długo nie miała pełnych danych na temat przebiegu epidemii w Chinach oraz w samym mieście Wuhan, gdzie zanotowano w ubiegłym roku pierwsze zachorowania na świecie.

Przez pierwsze tygodnie Pekin nie zgadzał się bowiem na wpuszczenie oficjalnej misji ekspertów WHO. Stało się to możliwe dopiero po tym jak 28 stycznia Gebreyesus spotkał się  w Pekinie z Xi.

Słowa wypowiadane przez szefa WHO (choć z wykształcenia lekarza immunologa, to także niegdyś ministra spraw zagranicznych Etiopii) tłumaczono dyplomatyczną grą obliczoną na przekonanie Chin do większej przejrzystości.

Ale Trump nie przyjął tych tłumaczeń. Jego zdaniem Chiny w ostatnich latach podporządkowały sobie WHO, a oenzetowska organizacja przymykając oko na nietransparentność działań Pekinu de facto brała udział w tuszowaniu początkowej skali epidemii SARS-CoV-2.