Premier Szwecji Ulf Kristersson przyznał, że nie zaskoczyła go reakcja Rosji na wizję rychłego wejścia Szwecji do NATO, ale w razie potrzeby szwedzki rząd gotowy jest podjąć stosowne działania.
Moskwa nie pozostawiła bez komentarza decyzji węgierskiego Zgromadzenia Narodowego o ratyfikacji członkostwa Szwecji w NATO. Decyzja ta oznacza, że szwedzką akcesję zaaprobowały już wszystkie państwa Sojuszu.
– Przystąpienie Szwecji do NATO i odstąpienie od polityki nieangażowania się (w sojusze wojskowe – red.) nieuchronnie przyczynia się do tego, że region Europy Północnej staje się strefą potencjalnej konfrontacji – stwierdziła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.
– Członkostwo Szwecji w NATO doprowadzi do znaczącej utraty przez ten kraj suwerenności – dodała.
We wtorek wieczorem komunikat na Telegramie opublikowała też rosyjska ambasada w Sztokholmie.
Wskazano w nim, że Rosja podejmie środki polityczne i wojskowo-techniczne, aby ograniczyć do minimum zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
„Przystąpienie (Szwecji – red.) do sojuszu wojskowego wrogiego wobec Rosji będzie miało negatywne skutki dla stabilności Europy Północnej i basenu Morza Bałtyckiego, który pozostaje naszym wspólnym obszarem i nigdy nie stanie się «zapleczem NATO»”, napisano w oświadczeniu.
„Rosja podejmie kroki odwetowe natury politycznej lub wojskowo-technicznej, aby zminimalizować zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa narodowego”, wskazano.
Rodzaj i zakres tych działań „zależeć będzie od warunków i zakresu szwedzkiej integracji z NATO, w tym rozmieszczenia na terenie Szwecji oddziałów, amunicji i broni”, dodano.
Zdaniem szwedzkiego premiera taka reakcja nie jest raczej niczym zaskakującym. – Tak samo było, kiedy Finlandia dołączyła do NATO – przypomniał.
Kiedy Finlandia przystąpiła do NATO w kwietniu ubiegłego roku, minister obrony Siergiej Szojgu powiedział rosyjskim dowódcom, ze akcesja ta „powoduje ryzyko znaczącego rozszerzenia się konfliktu”. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił z kolei o zagrożeniu dla interesu narodowego i bezpieczeństwa Rosji.
„Mamy się na baczności”
– Wiadomo, że Rosji nie podoba się decyzja Szwecji i Finlandii o przystąpieniu do NATO, ale to nasz wybór – podkreślił Kristersson.
Jak dodał, o reakcji Rosji świadczą „ataki cybernetyczne i próby wywierania wpływu”, które jego zdaniem „już mają miejsce”.
– Mamy się na baczności, jesteśmy dobrze przygotowani i obserwujemy, co (Rosjanie – red.) robią – zapewnił.
Teraz, kiedy węgierski parlament ratyfikował szwedzka akcesję do NATO, ostatnim krokiem pozostał podpis prezydenta. Nie wiadomo jednak, kiedy zostanie on złożony.
– Tylko Węgry znają dokładnie tempo procesu, a u nich przecież ostatnio zmienił się prezydent. Tak więc tylko oni znają dokładne terminy – zaznaczył szwedzki premier, wyrażając jednak przekonanie, że procedura ratyfikacyjna zakończy się „wkrótce”.
Po rezygnacji prezydent Węgier Katalin Novák po skandalu związanym z ułaskawieniem pedofila, obowiązki głowy państwa pełni tymczasowo przewodniczący parlamentu László Kövér.
Zgodnie z węgierską konstytucją ma on prawo podpisać protokoły akcesyjne Szwecji do NATO, ale według informacji uzyskanych przez EURACTIV prawdopodobnie podpisze je już nowo wybrany prezydent Tamás Sulyok, który zostanie zaprzysiężony w przyszły wtorek (5 marca).

