Szef WHO: Pandemia koronawirusa najgorszym kryzysem w historii organizacji

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, źródło twitter Tedros Adhanom Ghebreyesus

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, źródło twitter Tedros Adhanom Ghebreyesus

W ocenie szefa WHO Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa pandemia COVID-19 to kryzys zdrowotny, z jakim ta organizacja nigdy jeszcze się nie spotkała. Dotychczas na świecie odnotowano ponad 16,5 miliona potwierdzonych przypadków zakażenia SARS-Cov-2, a liczba zachorowań wywołanych tym koronawirusem wciąż rośnie.

 

Zdaniem sekretarza generalnego WHO Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa pandemię uda się pokonać jedynie pod warunkiem ścisłego przestrzegania zasad postępowania epidemiologicznego: od noszenia maseczek poprzez mycie rąk po unikanie tłumów.

“Tam, gdzie przestrzegane są te środki, liczba przypadków spada” – podkreślił Tedros Adhanom Ghebreyesus podczas poniedziałkowej (27 lipca) wideokonferencji prasowej w Genewie. Pochwalił przy tym Kanadę, Chiny, Niemcy i Koreę Południową za ich działania na rzecz opanowania choroby. Zwrócił też uwagę na wzrost liczby nowych zakażeń nawet tam, gdzie pandemia już wydawała się opanowana, co budzi niepokój na świecie. Koronawirusem SARS-CoV-2 zakaziło się już ponad 16,5 milionów osób, a na COVID-19 zmarło prawie 650 tysięcy chorych.

Wietnam: Pierwsze lokalne zakażenia koronawirusem od ponad trzech miesięcy

Po tym jak w ubiegłym tygodniu wykryto kilka przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w 1,1-milionowym mieście Da Nang, przeprowadzana jest stamtąd masowa ewakuacja 80 tys. turystów.

Pandemia przyspiesza: pierwszy milion w cztery miesiące, ostatni – w cztery dni

Szef WHO podkreślił przy tym, że tylko w ostatnich sześciu tygodniach liczba potwierdzonych przypadków niemal się podwoiła. Tymczasem – zwrócił uwagę – wciąż brakuje podstawowych środków niezbędnych do ograniczania transmisji koronawirusa i ratowania życia, czyli wykrywania osób zakażonych (testy, testy, testy) ich izolowania oraz opieki nad chorymi, a także sposobów na odszukanie osób, z którymi zakażeni mieli kontakty i poddanie ich kwarantannie.

Media zwracają natomiast uwagę – powołując się na wyliczenia AFP, których dokonała na podstawie oficjalnych danych – że o ile osiągnięcie poziomu miliona zakażeń zajęło ponad cztery miesiące (nastąpiło drugiego kwietnia), to pięć milionów było już 21 maja, a 10 – 29 czerwca. Natomiast ostatni milion nowych przypadków odnotowano zaledwie w cztery dni.

W czasie ośmiu miesięcy pandemii na świecie odnotowano 645 715 zgonów, czyli tyle ile na grypę w ciągu roku. Według szacunków WHO na grypę umiera bowiem 310-650 tys. osób rocznie.

Austria: Kolejny kurort ogniskiem koronawirusa. Władze reagują szybko, by nie powtórzyć Ischgl

W turystycznej miejscowości Sankt Wolfgang w graniczącej z niemiecką Bawarią Górnej Austrii wykryto infekcje koronawirusem u pracowników kilku hoteli i restauracji. Lokalne władze natychmiast zarządziły masowe testy personelu. Nie chcą bowiem powtórzyć błędów innego austriackiego kurortu – Ischgl w Tyrolu.

Dystans społeczny koniecznością

Ekspert WHO ds. sytuacji kryzysowych Mike Ryan, na którego powołują się media, podkreślił natomiast, że ważniejsza niż definiowanie terminów takich jak „druga fala” czy „nowy szczyt” jest potrzeba przestrzegania przez wszystkich ludzi na świecie takich ograniczeń, jak zachowanie bezpiecznej odległości od innych. W jego ocenie to w sposób oczywisty powoduje spadek nowych infekcji, a nieprzestrzeganie tzw. dystansu społecznego – ostrzega ekspert – wywoła ponowny wzrost liczby zakażeń.

Ryan przyznał jednak, że dalsze zamknięcie granic przez pojedyncze kraje jest na dłuższą metę nie do utrzymania. “Gospodarki muszą się otworzyć, ludzie muszą pracować, handel musi zostać wznowiony” – podkreślił.