Szczyt USA-Rosja: „Konstruktywna rozmowa” Bidena i Putina. Ambasadorowie powrócą do placówek

szczyt-usa-rosja-biden-putin-genewa-spotkanie

Obaj prezydenci stwierdzili, że choć w wielu kwestiach mieli odmienne zdanie, to nie odczuli nacisków ze strony przeciwnej. [twitter/KremlinRussia_E]

Waszyngton i Moskwa rozpoczną konsultacje w sprawie kontroli zbrojeń, a ambasadorowie obu państw powrócą do placówek – to główne ustalenia wczorajszego spotkania prezydentów Joego Bidena i Władimira Putina, do którego doszło w szwajcarskiej Genewie.

 

„Konkretna” i „konstruktywna” – tak podsumował prezydent Rosji Władimir Putin swoje pierwsze spotkanie z Joe Bidenem od czasu objęcia przez niego najwyższego urzędu w USA. Inaczej niż trzy lata wcześniej podczas rozmów z Donaldem Trumpem w Helsinkach, przywódcy Stanów Zjednoczonych i Rosji nie zdecydowali się na wspólną konferencję prasową, a każdy z nich spotkał się z dziennikarzami oddzielnie.

Szczyt Biden-Putin: Kurtuazja czy szansa na przełom?

W relacjach amerykańsko-rosyjskich należy spodziewać się powrotu do polityki resetu z czasów Baracka Obamy?

Atmosfera dobra, ale różnice pozostały

Biden podzielał pozytywne wrażenia swojego rosyjskiego odpowiednika. Spotkanie z Putinem ocenił jako „ważną okazję do kształtowania relacji między dwoma silnymi i dumnymi państwami”, podkreślając, że atmosfera rozmów była „dobra” i „pozytywna”.

Obaj prezydenci stwierdzili też, że choć w wielu kwestiach mieli odmienne zdanie, to nie odczuli nacisków ze strony przeciwnej. „Kiedy w czymś się nie zgadzałem, dawałem temu wyraz, podobnie jak on (Putin – red.), gdy nie zgadzał się ze mną. Ale nie robiliśmy tego w ostry sposób”, stwierdził Joe Biden, cytowany przez amerykańską edycję Politico.

„Nie było żadnej wrogości”, stwierdził Władimir Putin, zapytany na konferencji o ogólne wrażenia z rozmowy. „W wielu sprawach mamy różne stanowiska. Ale moim zdaniem obie strony pokazały chęć wzajemnego zrozumienia i poszukiwania drogi do zbliżenia tychże stanowisk”, stwierdził. Dodał, że spotkanie z Bidenem było owocne, ale nie są to zawody sportowe, by ścigać się, komu więcej udało się osiągnąć.

Co z przyszłością New START?

Jednym z najważniejszych ustaleń trzygodzinnych rozmów było powołanie grupy roboczej do negocjacji w sprawie kontroli zbrojeń. W lutym obie strony zgodziły się na przedłużenie o kolejne pięć lat układu o ograniczeniu zbrojeń strategicznych New START, który wygasał 5 lutego br.

New START określa dozwoloną liczbę gotowych do użycia głowic nuklearnych dla rozmieszczonych pocisków ICBM i SLBM do łącznie 1550 sztuk. Ustala także limit nośników uzbrojenia nuklearnego w postaci rakiet, bombowców i okrętów. Układ zawiera ponadto procedurę wzajemnego informowania się o stanie arsenałów jądrowych

Rosja opowiada się za dalszym wydłużeniem obowiązywania traktatu, ale jednocześnie rozszerzeniem go o nowsze systemy. W związku z odejściem od traktatu o INF Kreml domaga się też ustalenia, że żadna ze stron nie będzie rozmieszczać określonych rodzajów rakiet lądowych w Europie, pisze agencja Reutera.

USA i Rosja przedłużają układ New START. Ameryka ostrzega Moskwę w sprawie praw człowieka

Sekretarz stanu USA Antony Blinken zapowiedział współpracę z sojusznikami i partnerami USA nad „pociągnięciem Rosji do odpowiedzialności za łamanie praw człowieka”.

Ambasadorowie wracają do Moskwy i Waszyngtonu

Obaj przywódcy porozumieli się też w kwestii wzajemnej obecności dyplomatów w swoich stolicach. Zgodnie z ustaleniami niezwłocznie powrócą oni do swoich placówek w Waszyngtonie i Moskwie.

Rosja wezwała do kraju swojego ambasadora w USA Anatolija Antonowa w marcu, po tym, jak Joe Biden nazwał Putina „zabójcą”. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Moskwie John Sullivan został wezwany przez amerykańską administrację na konsultacje w kwietniu.

W odpowiedzi na amerykańskie sankcje Rosja ograniczyła liczbę pracowników, jakie USA mogą zatrudniać w lokalnych placówkach, zmuszając tym samym Amerykanów do zmniejszenia personelu konsularnego. Wycofała się też z umowy w sprawie ułatwienia podróżowania dyplomatom między oboma krajami.

USA nakładają na Rosję sankcje m.in. za ingerencje w proces wyborczy czy agresywne działania wobec Ukrainy

USA opuści też 10 rosyjskich dyplomatów podejrzanych o działalność szpiegowską.

Rosja nie chce słyszeć o Krymie i natowskiej akcesji Ukrainy

Spotkanie w Genewie uważnie śledziły też władze Ukrainy, które liczą na wsparcie USA w obliczu konfliktu w Donbasie i poparcie dla przyszłego członkostwa kraju w NATO. W ubiegłym tygodniu Joe Biden rozmawiał na te tematy przez telefon z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i zaprosił go do Białego Domu w lipcu.

Agresja wobec Ukrainy, w tym największe wzmocnienie obecności rosyjskich sił przy granicy z Ukrainą i na okupowanych terenach, były jedną z głównych przyczyn nałożenia przez Waszyngton nowych sankcji na Rosję.

Na poniedziałkowym (14 czerwca) szczycie NATO przywódcy państw Sojuszu potwierdzili zobowiązania ze szczytu w Bukareszcie z 2008 r. do przyjęcia do NATO Ukrainy i Gruzji. Stwierdzili też, że ważnym elementem tego procesu jest przedstawienie Ukrainie Planu Działań na rzecz Członkostwa, czego domaga się Kijów.

Władimir Putin oznajmił jednak, że wszelkie zobowiązania Rosji wobec Ukrainy polegają dla niego na wypełnianiu porozumień mińskich i dał do zrozumienia, że dotychczasowe propozycje Kijowa realizacji tychże porozumień nie są dla Rosji satysfakcjonujące. Według Putina kwestia Ukrainy to dla Rosji „czerwona linia” w relacjach z USA. Moskwa nie chce, by Waszyngton angażował się w relacje między Moskwą a Kijowem. Zapytany o przystąpienie Ukrainy do NATO, skwitował, że „ten temat w ogóle nie podlega dyskusji”.

W niedawnym wywiadzie dla stacji „Rossija-1” Putin zwrócił się jednak do rosyjskich mediów i felietonistów, by nie lekceważyli euroatlantyckich ambicji Ukrainy. Stwierdził, że na tę chwilę NATO może nie proponować Ukrainie członkostwa, a potem, podobnie jak było z dużymi rozszerzeniami z lat 1999 i 2004 podjąć nagłą decyzję o przyjęciu kraju w swoje szeregi.

Kijów puka do drzwi NATO, ale odpowiedzi brak. Zachód nie chce Ukrainy w Sojuszu?

Kremlowskie media komentują z ironią: nikt w Sojuszu nie będzie umierać za Ukrainę.

Putin: Aleksiej Nawalny „zachowywał się, jakby chciał być zatrzymany”

Inną kwestią, w której przywódcy nie znaleźli wspólnego języka, było nieprzestrzeganie przez władze w Moskwie praw człowieka wobec opozycji, zwłaszcza wobec otrutego w ubiegłym roku nowiczokiem, a w tym roku uwięzionego za rzekome malwersacje finansowe Aleksieja Nawalnego.

W ostatnim czasie w Rosji uchwalono prawo zabraniające startu w wyborach działaczom organizacji powiązanych z ekstremizmem, a następnie uznano za organizację ekstremistyczną założoną przez Nawalnego Fundację Walki z Korupcją (FBK). Uniemożliwiono w ten sposób współpracownikom polityka start w najbliższych wyborach do Dumy Państwowej.

Joe Biden oświadczył, że ochrona praw człowieka na świecie jest dla jego administracji priorytetem i nie zamierza milczeć wobec przypadków ich naruszania. Władimir Putin tłumaczył natomiast, że Nawalny odmawiał stawiennictwa na żądanie Federalnej Służby Więziennej, co było warunkiem zawieszenia nałożonej na niego kary w 2014 r.

„Ten obywatel (rosyjskie władze demonstracyjnie unikają nazywania Nawalnego z imienia i nazwiska – red.) wiedział, że narusza obowiązujące w Rosji prawo. Zobowiązany był stawiać się na wezwania jako osoba dwukrotnie skazana. Świadomie ignorując prawo ten pan wyjechał za granicę na leczenie i wtedy organy władzy go nie wzywały”, zwrócił uwagę rosyjski prezydent.

„Gdy tylko wyszedł ze szpitala i opublikował w internecie swoje filmy (chodzi o bijący rekordy popularności film o „pałacu Putina” – red.) wezwanie zostało wystosowane, ale on się nie zjawił. Zignorował zasady, więc wysłano za nim list gończy. Dowiedziawszy się o tym, przyjechał. Z tego wynika więc, że świadomie dążył do tego, żeby zostać aresztowanym”, wnioskował Putin.

Ocenił też, że USA nie mają prawa krytykować stanu przestrzegania praw człowieka w Rosji, gdyż sami mają z tym problemy. Powołał się przy tym m.in. na więzienie Guantanamo i zabójstwo George’a Floyda w ubiegłym roku. „W USA codziennie ktoś jest zabijany”, powiedział.

USA: Senat chce, by rocznica zniesienia niewolnictwa była świętem narodowym

19 czerwca obchodzone jest Juneteenth, czyli dzień upamiętniający koniec niewolnictwa w USA.

Wizyta Bidena w Europie

Spotkanie z Władimirem Putinem w Genewie było ostatnim punktem ośmiodniowej podróży amerykańskiego prezydenta do Europy. Joe Biden rozpoczął swoją wizytę w ubiegłym tygodniu od szczytu G7, który odbywał się od piątku do niedzieli (11-13 czerwca) w Kornwalii, a następnie uczestniczył w poniedziałkowym szczycie NATO w Brukseli i wtorkowym szczycie UE-USA.

Przy okazji odbył też szereg spotkań bilateralnych, m.in. z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, królową Elżbietą II, sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem czy prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem. Krótką rozmowę ze swoim amerykańskim odpowiednikiem na marginesie szczytu NATO odbył też polski prezydent Andrzej Duda.