Szczyt NATO: Sojusz ostro o Chinach i Rosji. Relacje z Moskwą „najgorsze od zimnej wojny”

NATO, szczyt, Jens Stoltenberg

Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg podczas szczytu NATO w Brukseli, 14 czerwca 2021 / Zdjęcie: NATO [NATO Newsroom]

Zagrożenie ze strony Pekinu stało się głównym tematem wczorajszego szczytu NATO w Brukseli. „Rosnące wpływy Pekinu stanowią wyzwanie dla bezpieczeństwa Sojuszu”, ostrzegał szef NATO Jens Stoltenberg. Sojusznicy przyjęli też inicjatywę NATO 2030, określającą program reform organizacji na najbliższe lata.

 

Chiny zbliżają się do nas. Widzimy to w cyberprzestrzeni, w Afryce, w Arktyce, ale widzimy też, że Chiny poważnie inwestują w naszą własną infrastrukturę krytyczną, usiłując przejąć nad nią kontrolę, czego przykładem jest sprawa udziału Huawei w (budowie sieci – red.) 5G”, powiedział przed rozpoczęciem szczytu sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Państwa NATO w konkluzjach szczytu w zdecydowanych słowach odnieśli się do działań Chin, określając je jako poważne wyzwanie dla globalnego bezpieczeństwa oraz zarzucając Pekinowi podminowanie porządku międzynarodowego i niepokojące tempo rozwoju potencjału nuklearnego.

Dziś szczyt NATO. "To kluczowy moment dla Sojuszu"

O czym będą dzisiaj rozmawiać przywódcy państw Sojuszu i które punkty agendy wywołują szczególne kontrowersje?

Chiny „wyzwaniem dla bezpieczeństwa NATO”

Sojusznicy stwierdzili, że działania Pekinu stanowią „wyzwanie dla porządku międzynarodowego opartego na zasadach i dla (…) bezpieczeństwa Sojuszu”. Wyrazili też zaniepokojenie prowadzoną przez Chiny „polityką przymusu, sprzeczną z naszymi podstawowymi wartościami, odzwierciedlonymi w Traktacie Waszyngtońskim” oraz rozwijaniem arsenału nuklearnego.

W konkluzjach spotkania zwrócono też uwagę na współpracę Chin z Rosją i udziałem w ćwiczeniach prowadzonych przez ten kraj na obszarze euroatlantyckim, a także stosowaniem dezinformacji.

Zgodnie z wcześniejszymi pogłoskami w dokumencie końcowym zabrakło jednak jednoznacznego określenia Chin jako „zagrożenia” (ang. „threat”) dla bezpieczeństwa. Zastąpiono je często używanym w języku angielskim w kontekście obronności słowem „wyzwanie” (ang. „challenge”).

Według informacji zasłyszanych przez szczytem przez EURACTIV.com europejska część NATO nie chciała nazywać ChRL „zagrożeniem” i ze względu na chęć podkreślenia różnicy między Chinami a Rosją. Konieczność nazwania zagrożeniem Rosji Europejczycy argumentują działaniami Moskwy wobec Ukrainy i Gruzji.

Na ostry język w odniesieniu do Chin, podobnie jak podczas zakończonego w niedzielę (13 czerwca) szczytu G7, nalegał prezydent USA Joe Biden. Ostatecznie jednak Biden był usatysfakcjonowany przyjętym dokumentem, odnotowuje Associated Press. Niezadowolenie, według informacji agencji, wyrażały za to niektóre inne państwa, choć agencja nie podaje, które.

Szczyt G7: Przywódcy poparli infrastrukturalny "plan Bidena". To alternatywa dla działań Chin

Plan ma być alternatywą dla chińskiej inicjatywy Pasa i Szlaku.

NATO gotowe do dialogu z Chinami i Rosją

Jednocześnie Sojusz podkreślił swoją gotowość do dialogu z oboma wspomnianymi krajami. „NATO utrzymuje konstruktywny dialog z Chinami na każdym możliwym polu. Zgodnie z naszymi interesami chcemy współpracować z Chinami w obszarach ważnych dla Sojuszu i stanowiących wspólne wyzwania, jak walka ze zmianą klimatu”, wskazano w konkluzjach.

NATO nie traktuje Chin jako przeciwnika, stwierdził na konferencji prasowej po szczycie Jens Stoltenberg. Przypomniał jednak, że Chiny to kraj, który „stanie się niedługo największą potęgą gospodarczą świata”, a już teraz posiada drugi największy budżet obronny i największą marynarkę wojenną na świecie.

Podobnie podczas szczytu odniesiono się do Rosji, w przypadku której NATO chce utrzymać „podejście dwutorowe”, oparte na odstraszaniu i dialogu. „Pozostajemy gotowi do obrony, ale jednocześnie gotowi do dialogu, by jasno wyrażać swoje stanowisko, unikać nieporozumień i przeciwdziałać eskalacji”, powiedział Stoltenberg. Tym niemniej jego zdaniem relacje NATO z Rosją są najgorsze od zakończenia Zimnej Wojny. Za taki stan rzeczy szef NATO obwinił Rosję i jej „agresywne działania”.

NATO: Obywatele krajów Sojuszu chcą dalszej współpracy, ale tylko 1/3 państw przeznacza 2 proc. PKB na obronność

Polacy są najbardziej przychylni twierdzeniu, że ich kraj powinien pomóc zaatakowanemu sojusznikowi.

Wsparcie dla Ukrainy na drodze do natowskiej akcesji

Zgodnie z wcześniejszymi nieoficjalnymi informacjami w konkluzjach szczytu potwierdzono ustalenia szczytu z 2008 r. w Budapeszcie, zobowiązującymi NATO do przyjęcia Ukrainy. Wspomniano też o przedstawieniu Ukrainie Planu Działań na rzecz Członkostwa (ang. Membership Action Plan, MAP) w Sojuszu „jako integralnej części procesu” zmierzającego do akcesji.

Nie podano w tym kontekście żadnych dat, ale już sama wzmianka o MAP ucieszyła ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który od dłuższego czasu domaga się od NATO zapewnienia, że Kijów otrzyma wkrótce ten dokument. Zełenski wyraził na Twitterze wdzięczność „partnerom z NATO za zrozumienie dla zagrożeń i wyzwań”, z jakimi zmaga się Ukraina i stwierdził, że jego kraj „zasługuje na docenienie swojej roli w zapewnianiu bezpieczeństwa obszarowi transatlantyckiemu”.

Państwa NATO odnotowały też postęp Ukrainy i Gruzji w reformach, które przybliżają te kraje do członkostwa w Sojuszu i zapewniły o kontynuacji politycznego i praktycznego wsparcia tych krajów na ich drodze do NATO.

Kijów puka do drzwi NATO, ale odpowiedzi brak. Zachód nie chce Ukrainy w Sojuszu?

Kremlowskie media komentują z ironią: nikt w Sojuszu nie będzie umierać za Ukrainę.

NATO 2030: program reform Sojuszu Północnoatlantyckiego

Jedną z głównych decyzji szczytu było przyjęcie inicjatywy NATO 2030, przygotowanej z inicjatywy Jensa Stoltenberga z udziałem powołanego do tego celu 10-osobowego zespołu ekspertów. Według Stoltenberga zaaprobowany przez sojuszników program „przygotuje Sojusz na wyzwania i zagrożenia dnia dzisiejszego i jutrzejszego”.

Podczas konferencji prasowej Norweg wymienił osiem głównych założeń nowej agendy. Są nimi podniesienie roli NATO jako forum dla konsultacji w dziedzinie bezpieczeństwa i rozszerzenia politycznych konsultacji między sojusznikami, wzmocnienie odstraszania i obrony, wzmocnienie odporności krajów NATO, także poprzez wzmocnienie krytycznej infrastruktury, tworzenie nowych struktur i podejmowanie nowych działań służących rozwojowi technologii, w tym powołanie nowego funduszu na rzecz innowacji.

Kolejne cele to wzmocnienie partnerstwa z krajami obszaru Azji i Pacyfiku, z Australią, Japonią, Nową Zelandią i Koreą Południową oraz nawiązywanie relacji z krajami Ameryki Łacińskiej, Afryki i Azji i dalsze wzmacnianie więzi z Unią Europejską, wzmożone wsparcie szkoleniowe dla partnerów Sojuszu „od Ukrainy i Gruzji po Irak i Jordanię”, większe ambicje w zakresie przeciwdziałania zmianie klimatu, w tym redukcja emisji gazów cieplarnianych w sektorze obronnym, a wreszcie wypracowanie do przyszłorocznego szczytu nowej Koncepcji Strategicznej NATO.