Szczepionka na koronawirusa opracowana w Oksfordzie też bezpieczna, ale działa trochę słabiej niż te Moderny i Pfizera

Szczepionka koncernu Astra Zeneca i naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego to kolejny preparat, którego testy kliniczne udowodniły, że jest skuteczny i bezpieczny, źródło: Pixabay, fot. fernandozhiminaicela

Szczepionka koncernu Astra Zeneca i naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego to kolejny preparat, którego testy kliniczne udowodniły, że jest skuteczny i bezpieczny, źródło: Pixabay, fot. fernandozhiminaicela

Opracowana przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego oraz koncernu Astra Zeneca szczepionka przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2 okazała się bezpieczna, a jej skuteczność wynosi 70 proc. Tak wynika z opublikowanego właśnie raportu z badań klinicznych.

 

Ze szczepionką opracowywaną w Oksfordzie wiązano wielkie nadzieje, bo jako pierwsza dawała obiecujące wyniki już na pierwszych etapach klinicznej fazy testów. Ale potem pojawiły się kłopoty – u części ochotników dochodziło do poważniejszych skutków ubocznych, więc dłużej trwało ustalenie odpowiednich dawek preparatu. Testy szczepionek amerykańskich koncernów Pfizer i Moderna zakończyły się więc sukcesem szybciej.

Teraz jednak i w przypadku oksfordzkiego preparatu Astra Zeneca udało się osiągnąć stan, w którym występują jedynie niewielkie efekty uboczne typowe dla tego typu szczepionek – krótkotrwały ból głowy, nieco podwyższona temperatura lub ból i obrzęk w miejscu wkłucia.

Również dwa amerykańskie preparaty powodowały podobne efekty uboczne, które szybko ustępowały. Ale w przypadku szczepionek koncernu Moderna oraz konsorcjum Pfizer-BioNTech udało się osiągnąć skuteczność na poziomie odpowiednio 94,5 proc. oraz 90 proc. Chodzi o to u jak dużego odsetka osób zauważono wytworzenie się odpowiedniego poziomu odporności na nowego koronawirusa.

Natomiast brytyjska szczepionka działa tylko w 70 proc. przypadków. To co prawda i tak bardzo dobry wynik (wyraźnie lepszy niż w przypadku szczepionek na grypę), ale po wynikach badań amerykańskich szczepionek spodziewano się podobnych efektów.

Moderna ogłasza, że szczepionka na koronawirusa działa. To już drugi taki preparat w tym miesiącu

Firma Moderna ogłosiła, że opracowana przez nią szczepionka przeciwko SARS-CoV-2 jest bezpieczna i działa w 94,5 proc. przypadków.

Szczepionka oksfordzka będzie jeszcze skuteczniejsza?

Testy sugerowały jednak, że zróżnicowanie ilości podawanego w dwóch porcjach w odstępie miesiąca preparatu może poprawiać jego skuteczność. Jeśli najpierw podaną słabszą, a potem silniejszą dawkę, skuteczność preparatu rosła do 90 proc. Natomiast w grupie z równymi dawkami – 62 proc.

70 proc. skuteczności to średnia dla obu grup. Trzeba to wszystko jednak jeszcze potwierdzić dodatkowymi badaniami. Toczą się one w USA, Japonii, Rosji, RPA, Kenii i Argentynie.  Ostatecznie z ponad 23 tys. ochotników w Wielkiej Brytanii i Brazylii (tam badania już zakończono) koronawirusem zakaziło się tylko 131 osób, z czego większość otrzymała placebo.

Obecnie opublikowany raport z badań jest więc wstępny. Dzięki wykazaniu bezpieczeństwa preparatu, Astra Zeneca chce bowiem swój preparat już zarejestrować, aby jak najszybciej uruchomić produkcję. Pierwsze 4 mln dawek miałyby trafić do zastosowania w Wielkiej Brytanii jeszcze w tym roku, a w przyszłym miałoby zostać wyprodukowanych już 3 mld dla wszystkich chętnych odbiorców.

Pierwsza szczepionka na koronawirusa gotowa? Twórcy twierdzą, że działa "w 90 procentach"

Amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer poinformował, że we współpracy z niemiecką firmą biotechnologiczną BioNTech opracował pierwszą szczepionkę na koronawirusa SARS-CoV-2, który jest odpowiedzialny za obecną pandemię COVID-19. Jej masowa produkcja miałaby ruszyć jeszcze w tym roku.

 

To pierwsza informacja o sukcesie tak …

Euforia w Londynie

Pojawienie się trzeciej już działającej szczepionki na koronawirusa SARS-CoV-2 i to pierwszej brytyjskiej, wywołało euforię w rządzie w Londynie. „Jestem podekscytowany, ale czuję też ulgę. Od początku strategia była taka, by zdusić wirusa, bronić ludzi i gospodarki właśnie do momentu, gdy pojawi się szczepionka, która sprawi, że będziemy bezpieczni” – mówił telewizji BBC minister zdrowia Matt Hancock.

Brytyjski rząd już wcześniej zamówił 100 mln dawek oksfordzkiej szczepionki, a także 40 mln dawek szczepionki Pfizera i 5 mln szczepionki Moderny. Premier Boris Johnson nazwał zaś wyniki oksfordzkich testów „fantastyczną wiadomością”. „Przed nami jeszcze dalsze kontrole bezpieczeństwa, ale to znakomite wyniki. Dobra robota naszych wspaniałych naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego i AstraZeneca oraz wszystkich, którzy zgłosili się na ochotnika do testów” – napisał na Twitterze

Również UE zawarła już wstępna umowę z Astra Zeneca. Dotyczy ona 300 mln dawek z możliwością dokupienia kolejnych 100 mln. Dostawy zostaną rozdzielone między państwa członkowskie, część z nich może zostać podarowana uboższym krajom trzecim.

W ostatnich tygodniach Komisja Europejska zawarła również porozumienia w sprawie zakupu szczepionek Pfizer/BioNTech, a także niemieckiej CureVac, nad którą badania wciąż trwają. Bruksela prowadzi także rozmowy z Moderną.

Koronawirus: Od kiedy na Węgrzech dostępna będzie rosyjska szczepionka przeciwko SARS-CoV-2?

Szef dyplomacji Peter Szijjarto zapowiedział, że niedługo Węgry zaczną importować niewielkie ilości rosyjskiej szczepionki na SARS-CoV-2.

Inna metoda niż w przypadku szczepionek amerykańskich

W odróżnieniu od szczepionek Pfizer/BioNTech i Moderny, które oparte są na nowej technologii mRNA – preparat Astra Zeneca jest tzw. szczepionką wektorową, a więc wykorzystującą martwe komórki niegroźnego dla ludzi adenowirusa pochodzącego od szympansów.

Szczepionka zawiera sekwencje genetyczne kodujące syntezę białka powierzchniowego S (tzw. „kolców”) koronawirusa SARS-CoV-2. Podobne podejście stosowano już przy innych szczepionkach, w tym przeciwko wirusowi Ebola.