Sudan: Wojskowy zamach stanu po dwóch latach demokracji. Premier aresztowany

USA, Izrael, Sudan, ZEA, Bliski Wschód, Donald Trump,

Na zdjęciu premier Sudanu Abdalla Hamdok. / Foto via twitter [@SudanPMHamdok]

Tymczasowy premier Sudanu oraz kilku urzędników państwowych zostało aresztowanych w poniedziałek (25 października), poinformowało tamtejsze ministerstwo informacji. Wszystko wskazuje na to, że w kraju po zaledwie dwóch latach demokracji doszło do wojskowego zamachu stanu.

 

 

Sytuacja w kraju była napięta od momentu, gdy pod koniec września wyszło na jaw, że grupa oficerów związanych z obalonym w 2019  r. byłym prezydentem Omarem al-Baszirem spiskowała w celu przejęcia władzy.

Zostali oni aresztowani, jednak doprowadziło to do nasilenia dawnych podziałów między grupami domagającymi się wprowadzenia rządu wojskowego a zwolennikami rządu cywilnego, którzy obalili al-Baszira podczas protestów.

Krajem od blisko dwóch lat rządzi kruchy sojusz cywilów i wojska, reprezentowany przez tymczasową Radę Suwerenną, na czele której od sierpnia 2020 r. stał ekonomista i były współpracownik ONZ, Abdalli Hamdoka.

Sudan: Protesty w Chartumie. Demonstranci domagali się… wojskowego przewrotu

Kraj pogrąża się bowiem w kryzysie – szaleje inflacja, a bezrobocie rośnie.

Premier i współpracownicy zatrzymani, Sudańczycy protestują

Jak podało ministerstwo informacji, siły bezpieczeństwa Sudanu przeniosły premiera w nieznane miejsce po tym, jak odmówił on wydania oświadczenia popierającego trwający zamach stanu. Kilka godzin wcześniej telewizja Al-Hadath mająca siedzibę w Dubaju informowała o tym, że siły bezpieczeństwa oblegają dom premiera, który został umieszczony w areszcie domowym.

Aresztowani mieli zostać także urzędnicy – minister informacji Hamza Baloyl, minister przemysłu Ibrahim al-Sheikh, gubernator Chartumu, Ayman Khalid,  doradca premiera Faisal Mohammed Saleh oraz rzecznik Rady Suwerennej – Mohammed al-Fiky Suliman.

Ponadto wojsko miało ograniczyć internet w kraju i zablokować mosty oraz drogi prowadzące do Chartumu. Sudańska telewizja państwowa zaczęła nadawać pieśni patriotyczne oraz zdjęcia Nilu.

Sudanese Professional’s Association (SPA), główna prodemokratyczna grupa polityczna, określiła działania wojska jako „pozorny wojskowy zamach stanu”. Wezwała także społeczeństwo do wyjścia na ulice. „Wzywamy masy, aby wychodziły na ulice i okupowały je, zamykały wszystkie drogi barykadami, przeprowadzały generalny strajk robotniczy, nie współpracowały z puczystami i wykorzystywały obywatelskie nieposłuszeństwo w konfrontacji z nimi” – podało SPA w oświadczeniu.

Jak podaje Reuters oraz AFP protestujący zwolennicy rządu tymczasowego wyszli na ulice Chartumu oraz Omdurmanu. Doszło do palenia opon oraz blokowania przejazdów a siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego by rozproszyć zgromadzonych. Sudański Komitet Lekarzy poinformował, że co najmniej 12 osób zostało rannych.

Sudan: Udaremniono próbę zamachu stanu

Grupa oficerów związanych z obalonym w 2019 r. byłym prezydentem Omarem al-Baszirem miała spiskować w celu przejęcia władzy.

Międzynarodowy sprzeciw

Zaniepokojenie wydarzeniami wyraziła już Unia Europejska. Jej szef spraw zagranicznych, Josep Borrell, poinformował za pośrednictwem Twittera, że śledzi to, co dzieje się w Sudanie. „UE wzywa wszystkie zainteresowane strony i partnerów regionalnych do przywrócenia właściwej drogi procesu transformacji” – napisał Borrell.

OZN stwierdziła zaś, zatrzymanie przywódców cywilnych jest „nie do zaakceptowania”. „Jestem głęboko zaniepokojony doniesieniami o trwającym zamachu stanu i próbach podkopania przemian politycznych w Sudanie. Doniesienia o zatrzymaniu premiera, urzędników państwowych i polityków są niedopuszczalne – powiedział Volker Perthes, specjalny przedstawiciel ONZ w Sudanie.

Podobne stanowisko zajęły już także Liga Arabska oraz Stany Zjednoczone.

Sudan Południowy: Najmłodsze państwo świata jest niepodległe już od 10 lat, ale wciąż boryka się konfliktami i klęskami żywiołowymi

Sudan Południowy oderwał się od Sudanu 9 lipca 2011 roku. Ale miniona dekada nie przyniosła mu sukcesu.

Apele o przewrót

W ostatnich dniach informowaliśmy o tym, że w Chartumie doszło do największej manifestacji od czasu ustanowienia tymczasowego rządu. Tysiące obywateli domagały się odwołania rządu tymczasowego i powrotu rządów wojskowych. Wznoszono okrzyki: „Jeden naród, jedna armia!” czy „Wojsko da nam chleba!”. Organizatorzy zapowiedzieli, że będą zwoływać protesty do skutku.

Poparcie dla rządu zaczęło maleć na skutek reform odbijających się na sytuacji gospodarczej kraju, dodatkowo pogorszonej przez pandemię COVID-19. Doszło do zlikwidowania rządowych dopłat do paliw, a krajowa waluta szybko utraciła na wartości. W sierpniu 2021 r. inflacja sięgnęła 422 proc., a większość towarów codziennego użytku podrożała. Dodatkowo, konserwatywni obywatele sprzeciwiali się temu, że po obaleniu dyktatury Al-Baszira kraj przestał opierać się o prawo szariatu i stał się w pełni świecki.