Serbia: Protesty przeciwko przywróceniu restrykcji. Policja na ulicach

Prezydent Serbii, Aleksandar Vucić zapowiedział we wtorek 7 lipca ponowne wprowadzenie obostrzeń, a w tym m.in. godziny policyjnej. W odpowiedzi, przed budynkiem serbskiego parlamentu zebrały się tysiące mieszkańców protestujących przeciwko nowym planom rządu. [źródło: Unsplash.com]

Środa była drugim dniem protestów, dla których pretekstem stało się przywrócenie koronawirusowych restrykcji, które zapowiedział prezydent Serbii Aleksandar Vučić. Na ulice Belgradu i Nowego Sadu wyszły setki osób. Doszło do starć z policją. Kilkanaście osób zostało rannych. Czy serbskie władze wycofają się z pierwotnego planu?

 

 

Środa była drugim dniem protestów w stolicy Serbii Belgradzie przeciwko zapowiedzi przywrócenia koronawirusowych restrykcji. Prezydent Serbii Aleksandar Vučić zapowiedział na początku tego tygodnia przywrócenie godziny policyjnej – od godz. 18 w piątek (10 lipca) do godz. 5 rano w poniedziałek (13 lipca). W Belgradzie zakazane zostaną wszystkie zgromadzenia publiczne powyżej pięciu osób, jak również spotkania w przestrzeniach zamkniętych.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Serbia: Chęć zwycięstwa w wyborach kosztem zdrowia mieszkańców?

Prezydent zapowiedział, że restrykcje będą obowiązywały jedynie w Belgradzie, stolicy kraju, ale możliwe jest ich rozszerzenie, jeśli sytuacja będzie się pogarszać. Jednak mieszkańców stolicy nie przekonują takie zapewnienia. We wtorek przed parlamentem zgromadziło się kilkaset osób. Początkowo było to pokojowe zgromadzenie, w którym uczestniczyli zarówno studenci jak i rodziny z dziećmi. Szybko jednak zamieniło się ono w regularną bitwę z policją. Demonstranci rzucali w policję kostką brukową. Służby porządkowe odpowiedziały użyciem gazu łzawiącego. Kilkadziesiąt osób doznało obrażeń, 23 osoby zostały aresztowane.

Protestujący zarzucają Vučiciowi złe zarządzanie kryzysem epidemicznym, a zwiększenie liczby zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 upatrują w pośpiesznym luzowaniu restrykcji, aby zdążyć przeprowadzić przełożone w kwietnia wybory parlamentarne. W głosowaniu z 21 czerwca br. ugrupowanie prezydenckie odniosło zdecydowane zwycięstwo, jednak opozycja odmówiła udziału w procesie wyborczym.

Serbia była pierwszym krajem organizującym wybory w trakcie pandemii. Ponadto od maja władze dopuściły do organizacji rozgrywek piłkarskich z udziałem publiczności. Otwarto także kluby nocne.

Koronawirus: Protesty w Belgradzie po wprowadzeniu godziny policyjnej. Sytuacja w szpitalach "alarmująca"

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić zapowiedział we wtorek (7 lipca) ponowne wprowadzenie godziny policyjnej w stolicy kraju Belgradzie. Decyzja władz sprowokowała protesty w Belgradzie, m.in. przed budynkiem parlamentu.

Serbia: Prezydent wycofa się z wprowadzenia restrykcji?

Prezydent Vučić zapowiedział w środę (8 lipca) częściowe wycofanie się z zapowiedzi wprowadzenia godziny policyjnej. Stwierdził, że wprowadzenie zapowiedzianych na początku tygodnia obostrzeń nie będzie możliwe bez przywrócenia stanu wyjątkowego. W czwartek mają być znane szczegóły nowych obostrzeń opracowanych przez grupę zadaniową do walki z koronawirusem.

Vučić zasugerował w środę, że protesty nie mają nic wspólnego z koronawirusem, a są jedynie próbą destabilizacji Serbii – najprawdopodobniej inspirowaną z zagranicy. Polityk nie sprecyzował jednak jakie państwa miał na myśli.

W ubiegłym tygodniu przywrócono niektóre obostrzenia w regionach najbardziej dotkniętych pandemią koronawirusa. Sytuacja jest szczególnie ciężka w Novim Pazarze, gdzie brakuje już miejsc w szpitalach. Miasto odwiedziła premier Serbii, Ana Brnabić. Mieszkańcy ostro skrytykowali działania rządu.

W Serbii odnotowano ponad 17 tys. przypadków koronawirusa i 341 zgonów. Jak dotąd wykonano 464 171 testów.