Rośnie liczba ofiar powodzi w Niemczech i Belgii

Katastrofalne powodzie dotknęły Europy Zachodniej (Photo by Chris Gallagher on Unsplash)

Katastrofalne powodzie dotknęły Europy Zachodniej (Photo by Chris Gallagher on Unsplash)

W Niemczech doliczono się już 103 ofiar śmiertelnych powodzi wywołanych przez wyjątkowo ulewne deszcze. W Belgii natomiast najnowszy bilans ofiar wynosi 23. Deszcz w tym rejonie przestał już padać, ale wody wielu rzek są wezbrane.

 

Najtrudniejsza sytuacja w Niemczech jest w krajach związkowych Nadrenia-Palatynat i Nadrenia Północna-Westfalia. W pierwszym z nich stwierdzono już 60 ofiar śmiertelnych, zaś w drugim 43.

Ofiar może być więcej

Niestety jest bardzo prawdopodobne, że bilans ofiar jeszcze wzrośnie. Do niektórych domów ratownicy dopiero docierają. Wiele osób zgłosiło się też po pomoc na numery alarmowe, ale jest ich tak dużo, że muszą długo czekać. W powiece Ahrweiler poszukiwanych jest ponad 1,3 tys. osób.

Szczególnie trudna jest też obecnie sytuacja w miasteczku Erftstadt niedaleko Kolonii w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie wylała będąca dopływem Renu rzeka Erft. „To jest klęska powodziowa historycznych rozmiarów. Powodzie dosłownie wyrwały wielu ludziom podłogi spod nóg” – powiedział premier landu Armin Laschet.

Laschet, który wyrósł w ostatnich latach na jednego z najważniejszych polityków rządzącej Niemcami chadecji, już wcześniej obwinił o ostatnie klęski żywiołowe zmiany klimatu i wezwał do przyspieszenia redukcji emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Rząd federalny obiecał, że jeszcze w tym tygodniu przedstawi szczegóły programu pomocowego dla powodzian i zniszczonych przez żywioł gmin. „Wielu ludzi straciło wszystko poza tym co mieli na sobie w chwili ewakuacji” – powiedział minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. Program pomocy opracowuje zaś minister finansów i wicekanclerz Olaf Scholz.

W związku z wciąż niebezpieczną sytuacją (miną dni zanim woda całkiem opadnie) ministerstwo obrony ogłosiło wojskowy alarm kryzysowy. Do dwóch najbardziej zniszczonych przez powódź regionów skierowano 850 żołnierzy, którzy mają wesprzeć strażaków i policjantów.

Powódź 100-lecia w Niemczech. Już 42 ofiary śmiertelne

Najmocniej w wyniku powodzi ucierpiały miejscowości w Nadrenii Północnej Westfalii i Nadrenii-Palatynacie.

W Belgii także wielkie powodzie

W Belgii doliczono się natomiast 23 ofiar śmiertelnych powodzi. Najtrudniejsza sytuacja jest na wschodzie i na południu kraju, we francuskojęzycznej Walonii, a szczególnie w okolicy granicy z Niemcami.

Ewakuowano już kilkanaście tysięcy osób, a 41 tys. gospodarstw domowych jest pozbawionych prądu. Z powodu zanieczyszczenia ujęć wodnych, w części domów woda nie nadaje się do picia i to nawet po przegotowaniu.

Choć w Belgii również przestało już padać, to fala powodziowa jeszcze idzie przez kraj. Szczególnie wezbrały m.in. wody Mozy. Powódź opóźni też prawdopodobnie znoszenie przeciwepidemicznych obostrzeń. Rząd federalny odwołał bowiem posiedzenie na ten temat, a zamiast tego zwołano sztab kryzysowy.

Ratownikom udało się natomiast uratować grupę 63 polskich dzieci, które spędzały lato na koloniach Polskiej Macierzy Szkolnej w miasteczku Comblain-La-Tour na wschodzie Belgii. Fala powodziowa odcięła całą grupę wraz z opiekunami. Woda zalała parter budynku do wysokości dwóch metrów, więc nie można było go opuścić.

Belgijscy żołnierze podpłynęli więc pontonami i za pomocą drabiny pomogli się wszystkim wydostać. Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE zorganizowało natomiast wszystkim transport do Brukseli. „Wszyscy są już bezpieczni” – poinformował szef placówki Andrzej Sadoś.

„Dzieci były w stałym kontakcie z rodzicami. Zawsze, gdy organizujemy kolonie, robimy zapasy na około trzech dni. Te zapasy nas uratowały. Ale straty są olbrzymie. Budynek przez ostanie pięć lat był remontowany. Liczymy na pomoc ze strony belgijskiej, liczymy na pomoc Polonii, liczymy na pomoc rządu polskiego” – mówiła w TVP Info prezes Polskiej Macierzy Szkolnej w Belgii Barbara Wojda.

Kanada: Fala rekordowych upałów kosztowała już życie setek osób?

Według meteorologów fala upałów wynikała ze zjawiska nazywanego „kopułą wysokiego ciśnienia”.

Pod wodą także Holandia

Biuro prasowe MSZ poinformowało natomiast, że nie ma informacji, aby w wyniku powodzi w Niemczech i Belgii poszkodowani zostali jacyś obywatele Polski. Konsulat generalny RP w Kolonii uruchomił natomiast pod numerem + 49 221 93 730 237 infolinię umożliwiającą zgłaszanie osób zaginionych. Dotąd odnotowano siedem takich zgłoszeń.

Pomoc obu krajom zaoferowała też Komisja Europejska, zachęcając do uruchomienia Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, który pozwala, aby to KE sfinansowała 75 proc. transgranicznej pomocy. Swoich ratowników wysłały już do Belgii Austria, Włochy i Francja. Pomoc sąsiedniemu krajowi zaoferowały też Niemcy.

Mniejsze powodzie wystąpiły też we Francji, Holandii i Luksemburgu, ale nie spowodowały żadnych ofiar śmiertelnych. W holenderskiej prowincji Limburgia ewakuowano jednak część mieszkańców miasteczka Valkenburg niedaleko Maastricht.

Trwają także przygotowania do ewakuacji miejscowości Roermond i Roerdalen, ponieważ fala powodziowa ma niebawem przejść przez okoliczne rzeki Maas, Roer i Hambeek. Chwile grozy przeżyli nawet mieszkańcy dwóch z dzielnic Maastricht – Randwyck i Heugem.

W nocy obudzili ich strażacy, którzy przez megafony nawoływali do ucieczki z powody szybko przybierającej wody w rzece Maas. Ostatecznie jednak po kilku godzinach wszyscy mogli bezpiecznie wrócić do domów.