Rosja wycofuje się z ukraińskiej granicy. Putin zaprasza do Moskwy Zełenskiego

Władimir Putin, Rosja, Ukraina, Nawalny, prawa człowieka

Prezydent Rosji Władimir Putin [Twitter, @KremlinRussia]

Prezydent Władimir Putin oświadczył wczoraj (22 kwietnia), że jest gotowy do odbycia rozmów o stosunkach dwustronnych z prezydentem Ukrainy. Z kolei rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu nakazał rozpoczęcie dziś (23 kwietnia) wycofywania wojsk z granicy z Ukrainą. Żołnierze i sprzęt do końca kwietnia mają wrócić do punktów ich stałego stacjonowania.

 

 

We wtorek (20 kwietnia) prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaprosił Władimira Putina na spotkanie „w dowolnym miejscu ukraińskiego Donbasu, gdzie toczy się wojna” w celu przeprowadzenia rozmów o zakończeniu konfliktu.

Kraje bałtyckie solidarne z Ukrainą. "Popieramy europejskie i NATO-wskie aspiracje Ukrainy"

Rosja przegrupowuje siły w obwodach przygranicznych, a Ukraina alarmuje, że może być to zapowiedź ofensywy Kremla w Donbasie.

Prezydent Rosji gotowy do rozmów

Według Putina, w ostatnim czasie Kijów podjął wiele kroków niszczących stosunki rosyjsko-ukraińskie. „Ale jeśli prezydent Zełenski zechce rozpocząć przywracanie tych stosunków, będziemy z tego tylko zadowoleni”, podkreślił prezydent Rosji podczas spotkania z prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką, cytowany przez państwową agencję TASS. Putin zapowiedział, że jest gotów spotkać się z prezydentem Ukrainy w Moskwie.

„Jeśli mówimy o problemach Donbasu, to ukraińskie władze powinny spotkać się z przywódcami republik Ługańskiej i Donieckiej, a dopiero potem omówić te problemy z przedstawicielami państw trzecich, w tym przypadku Rosji”, zaznaczył.

Ukraina, jej sojusznicy i NATO oskarżyli Rosję o „prowokacyjne” gromadzenie wojsk na wschodniej granicy Ukrainy i na Krymie. Rosja z kolei oskarżyła Stany Zjednoczone i NATO o „prowokacyjne działania” w regionie Morza Czarnego.

Koncentracja rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą trwa od początku kwietnia. Amerykanie szacują, że na Krymie i w pobliżu ukraińskiej granicy stacjonuje obecnie co najmniej 80 tys. Rosjan. To prawie dwa razy więcej niż jeszcze cztery tygodnie temu. Według Unii Europejskiej Rosjan jest nawet ponad 100 tys. Oznaczałoby to, że Rosjanie zgrupowali więcej wojsk niż w 2014 r., gdy szykowali się do zajęcia Krymu.

Litwa chce Ukrainy w NATO. USA uzależnia zgodę od decyzji pozostałych sojuszników

Przystąpienie do NATO odzyskało rangę priorytetu dla ukraińskich władz po wyborach prezydenckich w 2014 r.

Minister Szojgu zakończył ćwiczenia

Według obserwatorów Rosja zgromadziła już przy ukraińskiej granicy tyle broni i żołnierzy, że byłaby zdolna do przeprowadzenia inwazji na Ukrainę. W środę (21 kwietnia) minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba wezwał Zachód do nałożenia nowych sankcji gospodarczych na Rosję, na co jednak Unia Europejska nie zdecydowała się.

Jednak temat sankcji najprawdopodobniej nie będzie w najbliższych dniach poruszany. Wczoraj (22 kwietnia) bowiem minister obrony Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu postanowił zakończyć działania weryfikacyjne w południowych i zachodnich okręgach wojskowych, ponieważ „cele nagłej weryfikacji zostały w pełni osiągnięte”. „Wojska wykazały zdolność do zapewnienia niezawodnej obrony kraju”, powiedział na Krymie minister.

Szojgu ogłosił, że 23 kwietnia rozpocznie się wycofywanie wojsk rosyjskich z okolic ukraińskiej granicy. Do 1 maja żołnierze i sprzęt mają się już znajdować w swoich macierzystych bazach.

Szef rosyjskiego resortu obrony polecił Sztabowi Generalnemu i dowódcom oddziałów „przeprowadzenie szczegółowej analizy i podsumowanie wyników inspekcji wojsk”. Kazał też nagrodzić wszystkich żołnierzy, którzy wyróżnili się podczas manewrów.