Rozmowy z Rosją Putina ws. Ukrainy przypominają układ monachijski z 1938 r.?

Rosja, Sputnik V, AstraZeneca, Putin, Europejska Agencja Leków, dezinformacja, boty,

Władimir Putin / fot. via Flickr [World Economic Forum]

Rozmowy prowadzone z Rosją przez pięć największych państw członkowskich NATO na temat Ukrainy wywołują w Estonii dość poważny niepokój.

 

 

Negocjacje toczące się niejako „nad głowami” mniejszych państw wielu przywodzą na myśl układ Ribbentrop-Mołotow, określający podział stref wpływów w Europie między Związek Radziecki i nazistowskie Niemcy. Marko Mihkelson, przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych, ma jednak skojarzenia z innym porozumieniem.

„Przypomina to układ monachijski z 1938 r. Strona, która nam zagraża, coś dostaje i jest w ten sposób <<ugłaskana>>”, stwierdził Mihkelson na antenie estońskiej telewizji, odnosząc się do porozumienia między premierem Wielkiej Brytanii Nevillem Chamberlainem a Adolfem Hitlerem w sprawie aneksji należących do Czechosłowacji Sudetów przez Niemcy. Zdaniem posła Rosja nie powinna mieć prawa weta w sprawach dotyczących europejskiego bezpieczeństwa.

We wtorkowej autorskiej audycji radiowej były ambasador Estonii przy NATO i w Finlandii Harri Tiido ocenił, że zbyt miękkie podejście nigdy nie działało na Rosję tak, jak powinno, na co dowodem była wojna w Gruzji. Sześć lat po wspomnianym konflikcie Rosja dokonała aneksji Półwyspu Krymskiego.

Głos w sprawie zabrał też były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves. W rozmowie z estońskim radiem stwierdził, że w rozmowach między NATO a Rosją brakuje dużego i silnego militarnie gracza z Europy Wschodniej. Jego zdaniem idealnym pośrednikiem byłaby Polska.