Rosja rejestruje pierwszą szczepionkę na koronawirusa, choć nie było trzeciej fazy testów

Na świecie ponad 100 zespołów pracuje nad szczepionką na koronawirusa. Tylko Rosja zarejestrowała już gotowy produkt (U.S. Air Force Photo Senior Airman Areca T. Wilson CC0 Public Domain)

Na świecie ponad 100 zespołów pracuje nad szczepionką na koronawirusa. Tylko Rosja zarejestrowała już gotowy produkt (U.S. Air Force Photo Senior Airman Areca T. Wilson CC0 Public Domain)

W Rosji zarejestrowano pierwszą na świecie szczepionkę przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2. Poinformował o tym sam prezydent Władimir Putin. Ale część ekspertów ma wątpliwości czy preparat dostatecznie długo testowano.

 

Rosyjska szczepionka na koronawirusa otrzymała nazwę „Sputnik V”. Podaje się ją w dwóch dawkach. Osiągnięcie pełnej odporności organizmu ma nastąpić w ciągu maksymalnie dwóch lat. Preparat opracowano w moskiewskim rządowym Centrum im. Nikołaja Gamelei przy współpracy z rosyjską firmą farmaceutyczną Binnofarm.

Córka Putina już dostała nową szczepionkę

O zarejestrowaniu szczepionki do powszechnego użytku poinformował osobiście Władimir Putin. „Działa ona dość skutecznie, wyrabia trwałą odporność i przeszła wszystkie niezbędne kontrole” – powiedział rosyjski prezydent.

Jak poinformował, wśród osób, którym jako pierwszym podano już preparat jest jego córka. „W tym sensie wzięła udział eksperymencie. Po pierwszym zastrzyku miała pierwszego dnia 38 stopni gorączki, a drugiego – 37, ale potem jej przeszło. Po drugim zastrzyku nie było już żadnej reakcji. U wielu ludzi w ogóle nie wystąpiły objawy i nie było podwyższonej temperatury, wszystko odbyło się tak, jakby w ogóle niczego nie robiono’ – opisywał Putin.

Nie wyjaśnił jednak, o którą z jego córek chodziło. Ma bowiem dwie – urodzoną w 1985 r. Marię oraz urodzoną rok później Katerinę.

Szczepionkę zachwalał też rosyjski minister zdrowia Michaił Muraszko. „To jedna z pierwszych szczepionek na świecie, której skuteczność i bezpieczeństwo zostały potwierdzone. Teraz rozpocznie się stopniowe wprowadzenie szczepionki do obiegu cywilnego. Najpierw zaszczepieni zostaną lekarze i nauczyciele” – oświadczył.

Z jego zapowiedzi wynika, że program szczepień może się zacząć już na przełomie sierpnia i września. Wcześniej rosyjski rząd informował, że chce podawać obywatelom nową szczepionkę od października.

Władze Moskwy zaś przekonują, że od 1 stycznia przyszłego roku otrzymać ją będą mogli wszyscy mieszkańcy. Szczepienie ma być jednak – tak jak w przypadku grypy – dobrowolne.

Przełom w pracach nad szczepionką na koronawirusa? Dobre wyniki testów w Oksfordzie

Naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego w Wielkiej Brytanii, którzy są jednym z przodujących na świecie zespołów pracujących nad stworzeniem szczepionki na koronawirusa SARS-CoV-2, poinformowali, że pierwsze testy ich preparatu na ludziach dają dobre wyniki.

Błyskawiczne tempo prac

Ale nie wszyscy są takimi entuzjastami rosyjskiej szczepionki. Testy tego preparatu prowadzone na ludziach trwały zaledwie dwa miesiące, czyli wszystko odbyło się w iście ekspresowym tempie.

Amerykanie, Brytyjczycy, Niemcy czy Chińczycy zdecydowali się na dłuższe studiowanie ewentualnych skutków ubocznych podawania nowej szczepionki. I choć zarówno zespół z Wielkiej Brytanii, jak i zespół z Chin informują o bardzo pozytywnych wynikach i braku istotnych reakcji na podanie preparatu, to jednak zdecydowali się go jeszcze dalej sprawdzać.

Dlatego wielu ekspertów sceptycznie ocenia decyzję o tak szybkim zarejestrowaniu szczepionki na koronawirusa. Tempo to osiągnięto przede wszystkim poprzez zrezygnowanie z tzw. trzeciej fazy klinicznej testów.

To bowiem moment, w którym podaje się preparat nie dziesiątkom czy setkom ochotników, ale tysiącom i obserwuje ich nie przez kilka tygodni, ale miesięcy. Duża próba badawcza pozwala przetestować dany lek lub szczepionkę na grupie bardziej zróżnicowanej wiekowo czy zdrowotnie i wychwycić ewentualne skutki długookresowe, a także ocenić czy odporność rzeczywiście utrzymuje się na stałe.

Tymczasem w Centrum im. Gamelei zdecydowano się zamiast miesięcy postawić na tygodnie testów. Dlatego m.in. kierujący walką z pandemią w USA dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) dr Anthony Fauci wyrażał publicznie nadzieję, że „Rosjanie w ogóle testują tę szczepionkę przed dopuszczeniem do użycia”.

Z kolei Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już w ubiegłym tygodniu, gdy w Rosji zrezygnowano z trzeciej fazy testów klinicznych, zaapelowała do Moskwy, aby nie rezygnowała z tej części badań i „działała w zgodzie z międzynarodowymi wytycznymi”. Dziś (11 sierpnia) poinformowano, że toczą się rozmowy, aby jednak Rosjanie zmienili plany.

Pandemia: Rosja chciała wykraść dane o pracach nad szczepionką przeciw koronawirusowi

Brytyjski rząd poinformował, że wspierani przez państwo rosyjskie hakerzy chcieli wykraść z różnych ośrodków badawczych oraz firm farmaceutycznych na całym świecie informacje o pracach nad szczepionką przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2, który wywołał obecną pandemię.

 

O sprawie zaalarmowało brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC). Dziennikarzom …

Potrzebny sukces propagandowy?

Błyskawiczne tempo pracy budzi zresztą wątpliwości nawet w samej Rosji. Stowarzyszenie Organizacji Badań Klinicznych (zrzeszające różne podmioty zaangażowane w takie badania) także zaapelowało o przeprowadzenie trzeciej fazy klinicznej testów. Ale rejestrujący leki państwowy RosZdrawNadzor odrzucił wszelkie zastrzeżenia.

Pojawiły się więc domysły, że Rosja (i jednocześnie sam Putin, dla którego poparcie społeczne spadło w czasie pandemii) potrzebuje wyraźnego sukcesu w walce z koronawirusem. Kraj ten jest jednym z najmocniej dotkniętych przez pandemię na świecie.

Od jej początku zakaziło się w Rosji już prawie 900 tys. osób, co daje jej czwarte pod tym względem miejsce na świecie. Na szczęście śmiertelność z powodu infekcji koronawirusem jest względnie niska i wynosi nieco ponad 15 tys.

Zaczyna też powoli spadać dzienna liczba nowych infekcji. Dziś (11 sierpnia) było to po raz pierwszy od 23 kwietnia mniej niż 5 tys. Ale i tak Rosja jest w gronie kilku krajów na świecie, gdzie nowych chorych przybywa najszybciej.

Do kupna rosyjskiej szczepionki zgłaszają się też pierwsi chętni z zagranicy. Chęć taką wyraził m.in. prezydent Filipin Rodrigo Duterte. Stwierdził on nawet, że „chętnie jako pierwszy zgłosi się do testowania szczepionki”.

„Osobiście mogę powiedzieć prezydentowi Putinowi, że mam wielkie zaufanie do metod naukowych w jego kraju i do sposobu w jaki walczą tam z koronawirusem. Wierzę, że stworzona tam szczepionka przysłuży się ludzkości” – powiedział Duterte.