Rosja: Po ataku na szkołę w Kazaniu władze zmienią przepisy o dostępie do broni?

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 3.0)

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 3.0)

Kreml zapowiedział weryfikację przepisów zezwalających na posiadanie myśliwskiej i sportowej broni palnej. To skutek ataku na szkołę w Kazaniu, w którym zginęło 9 osób. Sprawca zakupił broń legalnie dwa tygodnie wcześniej. Wiele wskazuje, że mógł być jednak niestabilny psychicznie.

 

 

Liczba ofiar wczorajszego (11 maja) ataku w stolicy będącej częścią Federacji Rosyjskiej Republiki Tatarstanu Kazaniu wzrosła do dziewięciu. Oprócz siedmiorga uczniów ósmej klasy i ich 26-letniej nauczycielki języka angielskiego w szpitalu zmarła jeszcze ciężko ranna pracownica szkolnej administracji.

Sześcioro dzieci przebywa wciąż w szpitalu, w tym dwoje w stanie ciężkim. Pozostałych 15 lżej rannych osób wyszło już do domu. Dziś (12 maja) w całej Republice Tatarstanu obowiązuje żałoba.

Rosja: 8 ofiar śmiertelnych strzelaniny w szkole w Kazaniu

W ataku w szkole nr 175 w Kazaniu zginęło dziewięcioro uczniów, a także nauczycielka. Ciężko ranny jest m.in. pracownik ochrony. Według rosyjskich mediów sprawcą morderstw jest nastolatek, były uczeń tej placówki. Został schwytany przez policję.

 

Do dramatu doszło dziś (11 maja) …

Nie wiadomo czy sprawca działał z pobudek religijnych

Policja tymczasem przesłuchuje schwytanego tuż po zamachu sprawcę – 19-letniego byłego ucznia zaatakowanej szkoły nr 175. Jak mówił prezydent Tatarstanu Rustam Minnichanow, napastnik miał powiedzieć policjantom, że „latem przebudził się w nim potwór, który nauczył go nienawidzić wszystkich”.

Wcześniej w założonym przez siebie kanale w komunikatorze Telegram zamachowiec umieszczał dziwne i agresywne wpisy. W niektórych uznawał się za Boga. „Jestem Bogiem. Zabiję ogromną ilość biośmieci, a potem sam ze sobą skończę” – napisał zaś krótko przed wczorajszym atakiem.

Na razie nie wiadomo czy napastnik uległ religijnej radykalizacji. Jego ojciec przekonywał, że to niemożliwe, zaś syn zdradzał w ostatnim czasie objawy załamania nerwowego, ale nic nie wskazywało, że byłby zdolny do popełnienia masowego morderstwa.

19-latek uczył się w kazańskim studium policealnym na kierunku informatyka, ale w styczniu skreślono go z listy studentów, ponieważ opuszczał dużo zajęć, a także nie podszedł do części egzaminów w sesji zimowej. Szkolni koledzy i wykładowcy opisywali go jako „niekonfliktowego i zachowujące się z szacunkiem do wszystkich, ale cichego i wycofanego”.

Oficjalnie sprawca działał sam, ale telewizja RBK, powołując się na swoje źródła w Federalnej Służbie Bezpieczeństwa, poinformowała, że w związku z potencjalnym udziałem w ataku zatrzymano jeszcze 41-latka.

SIPRI: Po raz pierwszy od wielu lat spadła sprzedaż broni na świecie. Francja i Niemcy eksportują coraz więcej

W grupie pięciu największych eksporterów odsetek wysłanej zagranicę broni spadł w Chinach i w Rosji, jednak znacznie zwiększył się w Stanach Zjednoczonych, Francji i Niemczech.

Rosja ograniczy dostęp do broni?

Broń, której zamachowiec użył do ataku na szkołę w Kazaniu, zakupił wcześniej legalnie, ale zrobił to zaledwie dwa tygodnie przed atakiem. Swoje ofiary zabijał z powtarzalnej strzelby o kalibrze 76 mm model Hatsan Escort. To popularna strzelba tureckiej produkcji. Takiej broni, ale w wersji gładkolufowej używa na przykład polska policja. Zamachowiec z Kazania miał jednak strzelbę w wersji na ostrą amunicję.

Dokładnie takiego samego karabinu użył w 2018 r. 18-letni sprawca ataku na politechnikę w Kerczu. Wówczas zginęło 20 osób, a rannych zostało 48. Tamto zdarzenie miało postawić służby specjalne na nogi, które odtąd zaczęły pilniej monitorować internetowe wpisy. Zamachowiec z Kerczu także zapowiadał swój atak w mediach społecznościowych.

Wczoraj w Kazaniu okazało się, że FSB nie była w stanie w porę rozpoznać zagrożenia. Teraz znów padają ze strony Kremla obietnice wzmożonych działań na przyszłość. Rosyjskie władze zapowiadają także zmiany w przepisach o dostępie do broni sportowej i myśliwskiej.

„Specjalne polecenie zostało wydane, aby jak najszybciej zostały wypracowane nowe przepisy dotyczące rodzajów broni palnej, którą mogą dysponować osoby cywilne” – oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Polecenie to otrzymał dowódca Federalnej Służby Wojsk Gwardii Narodowej gen. Wiktor Zołotow.

Tyle, że takie samo polecenie prezydent Władimir Putin wydał Zołotowowi po ataku z 2018 r. i też wiele się nie wydarzyło. Wówczas generał miał przygotować propozycję zmian w przepisach, których nie przedstawiono – przynajmniej oficjalnie – do dziś.

Tymczasem władze Tatarstanu poinformowały, że rodziny każdej z ofiar śmiertelnych zamachu otrzymają o 1 mln rubli (czyli ok. 50,5 tys. złotych) odszkodowania od państwa, zaś rodziny osób rannych po 200-400 tys. rubli w zależności od skali odniesionych obrażeń.