Raport ONZ: Francuskie wojsko zabiło w Mali 19 cywilów

Francuscy żołnierze podczas realizacji Operacji Barkhane w Mali, źródło: Wikipedia, fot. TM1972 (CC BY-SA 4.0)

Francuscy żołnierze podczas realizacji Operacji Barkhane w Mali, źródło: Wikipedia, fot. TM1972 (CC BY-SA 4.0)

Raport ONZ oskarża francuską armię o zabicie 19 cywilów w środkowej części afrykańskiego Mali. Francja prowadzi tam operację przeciw islamskim rebeliantom z północy. Według ONZ francuskie lotnictwo w styczniu zbombardowało jednak nie grupę bojowników, ale… uroczystość weselną. Paryż temu zaprzecza.

 

Nalot francuskich samolotów miał miejsce 3 stycznia w okolicach wioski Bouti w środkowym Mali. Władze w Paryżu utrzymują, że uderzono wówczas w zgrupowanie islamskich bojowników prowadzących walkę zbrojną z malijskim rządem.

Francja prowadzi w tym rejonie od sierpnia 2014 r. Operację Barkhane. Ponad 5,1 tys. francuskich żołnierzy wspomaga lokalne rządy w walkach z islamistycznym powstaniem, które objęło nie tylko tereny Mali, ale także innych państw w rejonie Sahelu, czyli Burkina Faso, Czadu, Mauretanii i Nigru.

Operacja Barkhane połączyła trwające wcześniej operacje Serval i Épervier. Pierwsza z nich dotyczyła tylko Mali, a druga Czadu. Wszystkie działania Paryż prowadzi w ramach globalnej wojny z islamskim terroryzmem. Rebelianci z Sahelu mają bowiem powiązania m.in. z Al-Kaidą i Państwem Islamskim.

Mali: Wojskowy zamach stanu. Pojmany prezydent zrezygnował. Dlaczego doszło do buntu żołnierzy?

Przesilenie polityczne w Mali. Wielotygodniowy kryzys polityczny osiągnął apogeum.

Islamiści czy weselnicy?

Problem w tym, że nie było pewności czy 3 stycznia francuskie pociski rzeczywiście spadły na zgrupowanie rebelianckich bojowników walczących w Mali. Część lokalnej społeczności alarmowało, że rozpoznanie było błędne i w rzeczywistości uderzono w ludność cywilną.

Paryż od początku temu zaprzecza i przekonuje, że celem byli islamiści. Ale opublikowany właśnie raport misji ONZ w Mali (MINUSMA) wprost oskarża francuską armię o dokonanie morderstwa na cywilach.

W wyniku nalotu zginęły w sumie 22 osoby z około 100 znajdujących się na miejscu. 19 osób zmarło na miejscu, a trzy kolejne w drodze do szpitali. W wyniku nalotu kilkadziesiąt osób zostało też rannych. Nie udało się jednak potwierdzić czy na miejscy zginęły dzieci, choć pojawiały się i takie informacje.

Po przeprowadzonym na miejscu dochodzeniu MINUSMA ogłosiła, że co do 19 osób jest pewne, że byli to cywile, a na miejscu nie odbywało się rebelianckie zgromadzenie, ale… uroczystość weselna.

ONZ przyznało jednak, że na miejscu było przynajmniej pięciu uzbrojonych ludzi, prawdopodobnie członków milicji Katiba Serma, która powiązana jest z islamistami. Według raportu trzy ofiary to prawdopodobnie właśnie członkowie tej paramilitarnej organizacji, więc MINUSMA oskarża armię francuską o morderstwo 19 osób.

Raport powstał na podstawie oględzin miejsca bombardowania oraz rozmów z lokalną ludnością. ONZ wezwał zarówno władze Mali, jak i władze francuskie do przeprowadzenia pełnego śledztwa i wypłacenia odszkodowań rannym i rodzinom 19 ofiar śmiertelnych.

Niger: Ponad 100 ofiar ataku dżihadystów na zachodzie kraju

Ten rejon Afryki od dłuższego czasu jest coraz bardziej niespokojny.

Francja i Mali zaprzeczają

Paryż jednak oenzetowski raport zdecydowanie odrzuca. Armia przekonuje, że rozpoznanie wywiadowcze było poprawne, cel dokładnie zidentyfikowany, a bomby naprawdę spadły na zebranie islamistów. Francuskie wojsko szacuje liczbę ofiar śmiertelnych nalotu na ponad 30.

Natomiast raport MINUSMA uznano za przygotowany pośpiesznie i oparty o błędne założenia oraz fałszywe informacje. „Ten raport opiera się na nieweryfikowalnych zeznaniach lokalnej ludności i na nieuzasadnionych hipotezach” – głosi oświadczenie francuskiego Ministerstwa Obrony Narodowej.

Minister obrony Florence Parly stwierdziła też, że na obszarze, na którym doszło do nalotu islamistyczne bojówki są bardzo aktywne, a część ludności z nimi sympatyzuje. Reszta zaś ma być przez rebeliantów skuteczne zastraszana.

„Zarzuty w sprawie tamtego bombardowania to część wojny informacyjnej przeciw francuskiemu wsparciu dla rządu Mali. Staramy się prowadzić naszą operację tak, aby chronić ludność cywilną” – powiedziała Parly. Malijskie władze potwierdziły wersję przedstawianą przez rząd Francji.

Do będącego przedmiotem sporu bombardowania doszło zaledwie kilka po tym jak w urządzonych przez malijskich islamskich rebeliantów zasadzkach zginęło pięciu francuskich żołnierzy.