Rada NATO – Rosja: „Istnieje realne ryzyko nowego konfliktu zbrojnego w Europie”

NATO, Rosja, Jens Stoltenberg, Aleksandr Gruszko, Aleksandr Fomin

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksandr Gruszko i wiceminister obrony Rosji Aleksandr Fomin podczas środowego spotkania NATO - Rosja w Brukseli. [©NATO]

„Nie ma mowy o kompromisach w sprawie podstawowych zasad”, stwierdził szef NATO Jens Stoltenberg po wczorajszym posiedzeniu Rady NATO – Rosja, odnosząc się do postulatów Moskwy w kwestii Ukrainy.

 

Do trwającego cztery godziny spotkania Rady NATO – Rosja doszło wczoraj (12 stycznia) w kwaterze głównej NATO w Brukseli. Mimo że przed posiedzeniem obie strony deklarowały dobrą wolę, rozmowy nie przybliżyły rozwiązania impasu w sprawie Ukrainy.

„Między NATO i Rosją są znaczące różnice, jeśli chodzi o tę sprawę”, przyznał przewodzący spotkaniu sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, dodając, że różnice te „nie będą łatwe do pokonania”. Wyraził jednak zadowolenie z faktu, „że wszyscy członkowie NATO i Rosja usiedli przy jednym stole i zaangażowali się w merytoryczną dyskusję”.

Zauważył przy tym, że było to pierwsze posiedzenie Rady NATO – Rosja od ponad dwóch lat.

Kolejna runda rozmów Zachodu z Rosją. Tym razem na forum NATO

Spotkanie w Brukseli zwołał sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Stoltenberg: Europa stoi w obliczu ryzyka kolejnego zbrojnego konfliktu

Sojusznicy wezwali Rosję do wycofania swoich sił z Gruzji, Kazachstanu i Ukrainy. „Istnieje ryzyko kolejnego konfliktu zbrojnego w Europie”, ocenił Stoltenberg. „Mamy oczy otwarte. Dlatego przekazaliśmy Rosji, że jeśli ta użyje siły militarnej, musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami: sankcjami gospodarczymi i politycznymi”, oznajmił.

Stoltenberg odniósł się też do ostatnich żądań Rosji wobec NATO, aby Sojusz zrezygnował z dalszej ekspansji w kierunku wschodnim, a także cofnął się do stanu według granic z 1997 r. poprzez wyprowadzenie infrastruktury wojskowej m.in. z Polski i państw bałtyckich. Podczas środowego spotkania Moskwa miała powtórzyć te postulaty.

W odpowiedzi sekretarz generalny NATO powołał się na natowską politykę otwartych drzwi (ang. Oper Door Policy), jasno dając do zrozumienia, że Sojusz z niej nie zrezygnuje. Dodał, że Rosja nie ma prawa weta wobec decyzji NATO o przyjmowaniu nowych członków i wobec decyzji innych państw, by ubiegać się o to członkostwo.

„Możemy dyskutować o wielu sprawach, ale nie pójdziemy na kompromis w kwestiach dotyczących podstawowych zasad”, zaznaczył Stoltenberg. Jak stwierdził, polityka otwartych drzwi NATO nie oznacza bynajmniej, że Sojusz przyjmuje postawę agresywną.

Ukraina: Wołodymyr Zełenski gotów do negocjacji ws. zakończenia wojny w Donbasie

W Kijowie odbyło się we wtorek spotkanie ukraińskiego prezydenta z doradcami kanclerza Niemiec i prezydenta Francji, którzy wcześniej złożyli wizytę w Moskwie. 

NATO wzmocni obecność na wschodniej flance?

Wbrew oczekiwaniom Rosji Jens Stoltenberg nie wykluczył dodatkowego wzmocnienia wschodniej flanki NATO i skierowania dodatkowych sił na tereny wschodnich państw sojuszniczych.

„Jeśli Rosja po raz kolejny zaatakuje Ukrainę, musimy poważnie zastanowić się nad potrzebą dalszego zwiększania naszej obecności we wschodniej części Sojuszu”, ocenił.

Norweg poinformował też, że NATO złożyło Rosji propozycję dotyczącą kolejnych spotkań, dotyczących różnych kwestii, m.in. wzajemnej weryfikacji limitów pocisków w Europie. Według Stoltenberga „Rosja dawała do zrozumienia, że nie jest na takie spotkania gotowa”.

Rozmowy USA-Rosja w Genewie bez przełomu. Waszyngton odrzucił zamknięcie Ukrainie "drzwi do NATO"

Temat liczebności amerykańskich wojsk w Europie miał się zaś w ogóle w rozmowach nie pojawić.

„Moskwa odpowie na próby zastraszania”

Reprezentujący na spotkaniu Rosję wiceminister spraw zagranicznych Aleksandr Gruszko stwierdził, że Moskwa „jest gotowa” rozmawiać o sprawach związanych z rozmieszczeniem i weryfikacją broni, ale nie chce, by te rozmowy były wybiórcze i prowadzone na natowskich zasadach.

Powiedział również, że Rosja nie może brać na poważnie zapewnień NATO, że Sojusz Północnoatlantycki ma charakter wyłącznie defensywny i nie stanowi dla Rosji zagrożenia. Ostrzegł, że Moskwa odpowie „w sposób symetryczny” na wszelkie próby jej zastraszenia lub powstrzymania jej działań.

„Dysponujemy całym wachlarzem środków militarnych i technicznych, do których się odwołamy w sytuacji, gdy poczujemy realne zagrożenie bezpieczeństwa – a już teraz czujemy, że nasze terytorium postrzegane jest jako obiekt potencjalnego ataku”, oznajmił.

USA wycofają wojska z Europy Wschodniej? Biały Dom dementuje

Według amerykańskiej stacji informacyjnej NBC, administracja Bidena jest gotowa zaproponować Kremlowi plan obustronnego zmniejszenia obecności wojskowej na terenie Europy Wschodniej.

Rosja: Jeśli metody polityczne nie wystarczą, użyjemy środków wojskowych

„Będziemy podejmować wszelkie niezbędne kroki, aby odpierać zagrożenie środkami militarnymi, jeśli nie uda się tego zrobić za pomocą środków politycznych”, ostrzegł Gruszko. „Nie jest to nasz wybór, ale jeśli nie uda nam się odwrócić obecnego niebezpiecznego biegu zdarzeń, nie będzie innej możliwości”, ocenił wiceminister.

Stwierdził też, że do deeskalacji sytuacji na wschodzie Ukrainy, o którą apelowało NATO, USA musi przestać przekazywać Ukrainie broń.

Rosyjski wiceminister obrony Aleksandr Fomin, cytowany przez agencję Interfaks, powiedział z kolei, że „ignorowanie” przez NATO postulatów Rosji dotyczących bezpieczeństwa stwarza ryzyko „incydentów i konfliktów”.