Prezydent podpisał nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego

Prezydent Andrzej Duda po podpisaniu Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, źródło: KPRP, fot. Jakub Szymczuk

Nowy dokument zastępuje Strategię obowiązującą od grudnia 2014 r. Znajduje się w nim opis głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa naszego kraju i kierunków, z których zagrożenie może płynąć – „Najpoważniejsze zagrożenie stanowi neoimperialna polityka władz Federacji Rosyjskiej”.

 

Podpisując nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Andrzej Duda stwierdził, że obowiązującą od niemal 5,5 roku poprzednią strategię należało zaktualizować. „Ostatnia strategia obowiązywała od grudnia 2014 r. Jakże inna była wtedy rzeczywistość naszego bezpieczeństwa pod względem militarnym, infrastrukturalnym, jak i zdrowotnym” – powiedział prezydent.

Jak dodał, przygotowanie nowego programu zajęło kilka lat.

Prezydent wskazał, że coraz większego znaczenia nabiera bezpieczeństwo energetyczne. Przypomniał o działaniach podejmowanych na przestrzeni ostatnich lat. „Sześć lat temu nie było jeszcze ukończonego gazoportu w Świnoujściu, a teraz rozbudowujemy go do możliwości przesyłania 7,5 miliarda metrów sześciennych gazu rocznie. Rusza budowa gazociągu Baltic Pipe, który będzie prowadził gaz z szelfu norweskiego, przez Danię, dno Morza Bałtyckiego do Polski” – mówił prezydent.

Okręty NATO na Morzu Barentsa. Pierwszy raz od czasów zimnej wojny

Cztery amerykańskie i jeden brytyjski okręty wojenne prowadzą ćwiczenia na Morzu Barentsa. Jednostek bojowych US Navy nie było w tym położonym blisko Rosji rejonie od czasów zimnej wojny. Arktyka jest polem coraz szerszej konfrontacji mocarstw.

Neoimperialna polityka Rosji zagrożeniem w najbliższych latach

Nowa strategia zakłada m.in. budowę interkonektorów gazowych wspólnie z państwami sąsiadującymi z Polską. To wszystko ma stale zmniejszać zależność Polski od importu gazu z Rosji. Obecny kontrakt z rosyjskim Gazpromem obowiązuje do 2022 r. Polska, choć leży geograficznie bliżej Rosji niż Niemcy, płaci za dostawy błękitnego paliwa więcej. „Podpisując ten kontrakt nie mieliśmy pełnej dywersyfikacji, byliśmy zmuszeni do tego, aby taki kontrakt podpisać” – powiedział Andrzej Duda.

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego przede wszystkim akcentuje jednak bezpieczeństwo militarne i cybernetyczne oraz informacyjne. W tym kontekście szczególnie zaakcentowano zagrożenia hybrydowe, czyli łączące działania wojskowe i pozawojskowe. Wskazano m.in. na neoimperialne postępowanie władz Rosji. Opisano je jako „wszechstronne i kompleksowe działania za pomocą środków pozamilitarnych (w tym: cyberataki, dezinformacja) celem destabilizacji struktur państw społeczeństw zachodnich oraz wywoływania podziałów wśród państw sojuszniczych”.

Poczyniono przy tym założenie, że Moskwa nie odstąpi w najbliższym czasie od swojej neomocarstwowej polityki i będzie dalej w tym celu podważać ład międzynarodowy i odbudowywać swoje strefy wpływów nawet kosztem łamania prawa międzynarodowego. Przewiduje się więc dalsze działania Rosji „poniżej progu wojny”, które mają objąć także cybeprzestrzeń i przestrzeń kosmiczną.

Dlatego w Strategii znalazły się zapisy mówiące nie tylko o dalszym rozwijaniu konwencjonalnego potencjału obronnego Polski, ale także uwzględnianiu postępu technologicznego, w tym telekomunikacyjnego. „Rozwój rozwiązań opartych na szerokopasmowych sieciach łączności stacjonarnej i mobilnej (5G i kolejnych generacji), Internecie Rzeczy, chmurze obliczeniowej, technologii kwantowych, automatyzacji usług, uczeniu maszynowym, nanotechnologii i sztucznej inteligencji stwarza nowe możliwości rozwojowe dla Polski, równocześnie generując nieznane wcześniej zagrożenia” – zapisano w dokumencie.

USA i Wielka Brytania: Hakerzy zaatakowali systemy służby zdrowia

Zajmujące się kontrwywiadem elektronicznym dwie agencje z USA i Wielkiej Brytanii wydały wspólne oświadczenie, w którym zaalarmowały, że powiązane z obcymi państwami grupy hakerskie zaatakowały instytucje zajmują się walką z pandemią koronawirusa.

Cztery filary strategii bezpieczeństwa

Łącznie bezpieczeństwo Polski oparto w ramach tej strategii na czterech filarach: bezpieczeństwie państwa i obywateli; umacnianiu Polski w systemie bezpieczeństwa międzynarodowego; tożsamości i dziedzictwie narodowym oraz rozwoju społeczno-gospodarczym i ochronie środowiska. Dokument został zatwierdzony przez Radę Ministrów 30 kwietnia. Jego pierwszy zarys kierownictwo Biura Bezpieczeństwa Narodowego przedstawiło zaś dwa lata temu.

„To nie jest dokument, który przygotowywali w pierwszym rzędzie eksperci, chociaż z pracy ekspertów też żeśmy korzystali. Przede wszystkim jest to dokument, który był uzgadniany z członkami rządu, dzięki bardzo ścisłej współpracy ośrodka prezydenckiego z rządem, co daje zapisy i rekomendacje, które są w tym dokumencie będą realizowane w formie konkretnych działań. Celem nowej strategii jest usprawnienie działania państwa w sferze bezpieczeństwa” – mówił kierujący obecnie BBN Paweł Soloch.

Jego poprzednik na tym stanowisku – generał w stanie spoczynku i profesor nauk wojskowych Stanisław Koziej pozytywnie ocenia w rozmowie z EURACTIV podpisaną dziś przez prezydenta strategię. „Jej aktualizacja była konieczna. Minęło już prawie 6 lat. Szkoda tylko, że ta strategia jest przyjmowana dopiero teraz. Ona powinna być podstawą innych aktów prawnych, takich jak dyrektywa obronna czy program rozwoju sił zbrojnych. Tymczasem obecne władze odwróciły ten cykl. Ważne decyzje dotyczące obronności były więc podejmowane bez uaktualnionej strategii. A to ona powinna być najpierw. To zastanawiające, zwłaszcza, że obecnie władze krytykowały poprzednią strategię i uważały ją za złą” – mówi prof. Koziej, który był jednym z autorów strategii z 2014 r.

Finlandia: Ewentualna akcesja do NATO popsuje relacje z Rosją

Czy Finlandia w ogóle chce się zdecydować na taki krok?

Eksperci: Słuszne wskazanie na Rosję

Ale, jak podkreśla były szef BBN, uważa to jedynie za błąd „merytoryczny i polityczny”. „Generalnie strategię oceniam jednak dobrze. Ona właściwie oddaje i ocenia ryzyko, zagrożenia i wyzwania jakie dotyczą środowiska bezpieczeństwa Polski. Słusznie podkreśla, że to największe zagrożenie płynie ze wschodu, czyli ze strony działającej neoimperialnie Rosji, zwłaszcza po aneksji Krymu i agresji na Ukrainę. To wskazanie jest ważne dla budowania systemu naszego bezpieczeństwa krajowego, ale także dla przekonywania naszych sojuszników do zwrócenia na to zagrożenie większej uwagi. My bowiem jesteśmy na pierwszej linii” – mówi prof. Koziej.

Również analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Wojciech Lorenz ocenia w rozmowie z EURACTIV, że „neoimperialna polityka Rosji została trafnie wskazana jako źródło najpoważniejszych zagrożeń dla polskiego bezpieczeństwa. Trendy w rosyjskiej polityce dotyczące użycia siły militarnej, modernizacji potencjału, jego rozmieszczenia czy scenariusze ćwiczeń sygnalizują, że Rosja próbuje zwiększać ryzyko konfliktu w naszym regionie. W ten sposób chce osiągnąć swoje cele strategiczne dotyczące zmiany w europejskiej architekturze bezpieczeństwa. Gdyby się jej udało wymusić swoją strefę wpływów Polska miałaby do czynienia ze stałą obecnością obszaru niestabilności w swoim sąsiedztwie oraz musiałaby się liczyć z presją polityczno-wojskową, która mogłaby ograniczać jej zdolność do rozwoju. Rosja więc nie jest jedynym zagrożeniem, ale na tyle poważnym, aby je umieścić na pierwszym miejscu. Polska musi efektywnie wykorzystywać swoje zasoby, aby takiemu zagrożeniu przeciwdziałać” – mówi Lorenz.

Czechy: Spór o pomnik z Rosją z wątkiem sensacyjnym w tle

Czechy nie wykluczają przekazania pomnika sowieckiego marszałka Iwana Koniewa Rosji.

Wszystkie sojusze regionalna są ważne

Rozmówcy EURACTIV wskazują też, że słuszne jest umieszczanie strategii polskiego bezpieczeństwa w kontekście różnego rodzaju sojuszy i porozumień. W strategii wskazano tu nie tylko na sojusz z USA, ale także na konieczność „pogłębiania współpracy bilateralnej i regionalnej z kluczowymi partnerami europejskimi zwłaszcza w ramach Bukaresztańskiej Dziewiątki, Grupy Wyszehradzkiej i Trójkąta Weimarskiego, a także w innych formatach współpracy wielostronnej.”. Bukareszteńska Dziewiątka pojawia się tu jako pierwsza. Z jednej strony trzy sojusze wymieniono w kolejności alfabetycznej, ale z drugiej strony – w poprzedniej strategii pierwszy wymieniony był jednak Trójkąt Weimarski.

Wojciech Lorenz radzi jednak nie przywiązywać wielkiej wagi do tej kolejności. „Wszystkie formaty są ważne. Bukaresztańska Dziewiątka, która pojawia się na pierwszym miejscu, jest nowym formatem, który ułatwia koordynowanie działań w ramach NATO i wpływanie na transformację Sojuszu zgodnie z interesami państw regionu. Grupa Wyszehradzka pozostaje bardzo ważnym forum pogłębiania relacji z Czechami, Słowacja i Węgrami. Natomiast Trójkąt Weimarski, którego potencjał nie jest w pełni wykorzystany, to możliwość pogłębiania relacji z dwoma najważniejszymi unijnymi mocarstwami, bez których trudno myśleć o europejskim bezpieczeństwie, oraz silnej UE i NATO” – mówi.

Również prof. Stanisław Koziej uważa, że słusznie na pierwszym miejscu pojawił się format współpracy regionalnej, który jest nowy. „Formuła współpracy w ramach Bukareszteńskiej Dziewiątki, czyli wschodniej flanki NATO, pojawiła się już w czasach prezydentury Bronisława Komorowskiego. Przez tę formułę współpracy możemy wypracowywać wspólne stanowisko nie tylko w NATO, ale i w UE. Każdy może oczywiście wetować decyzje, ale nie chodzi o wetowanie tylko o przekonywanie sojuszników. Powinniśmy rozwijać tę współpracę. Uważam ją za dużo ważniejszą niż promowane przez obecne władze Międzymorze” – podkreśla.

Ale jego zdaniem Trójkąt Weimarski jest równie ważny. „Nie możemy tego formatu odsuwać. On byłby ważniejszy, gdyby się go udało skutecznie reaktywować. Obecny rząd nie jest jednak już tak zainteresowany współpracą z Niemcami i Francją. Trudno więc oczekiwać żeby te państwa też były zainteresowane. A szkoda, bo to dałoby nam dużo korzyści'” – zaznacza prof. Koziej.

Jak koronawirus wpłynie na politykę Rosji?

W Rosji dopiero od połowy marca br. oficjalna liczba zakażonych wirusem SARS-CoV-2 zaczęła wyraźnie rosnąć. Zbliżający się kryzys związany z epidemią przyspieszył decyzję elity władzy o umożliwieniu Władimirowi Putinowi ponownego kandydowania w wyborach prezydenckich w 2024 r.

Nadchodzące problemy gospodarcze, które …

Spojrzenie na UE i NATO

Dodaje też, że dobrze, że strategia dostrzega też możliwość wystąpienia napięć wewnętrznych w UE czy NATO, także tych prowokowanych przez państwa trzecie. „Trzeba widzieć wszystkie ryzyka. Musimy się przygotowywać na różne scenariusze. Kryzys gospodarczy zwiększy napięcia w UE, a sprzeczne interesy niektórych państw członkowskich NATO np. na Bliskim Wschodzie – jak USA i Turcji – też niosą ryzyko. Oczywiście w jawnych dokumentach trudno wytykać coś sojusznikom, ale te jawne dokumenty są podstawą także dla niejawnych planów ewentualnościowych” – mówi były szef BBN.

A Wojciech Lorenz zauważa, że „kłopoty wewnętrzne w UE czy NATO nie są niczym nowym”. „Kiedy jest okres spokoju i prosperity, nie ma po prostu negatywnych czynników, które wywierają presję na państwa członkowskie i podziały w organizacjach się nie ujawniają. Kiedy sytuacja się pogarsza, napięcia i różnice interesów czasem trudno ukryć. Wciąż obie organizacje zrzeszają państwa, które mimo wielu różnic interesów mają wspólne interesy strategiczne. Ta wspólnota, np. związana z utrzymaniem obecnego systemu bezpieczeństwa opartego na wiarygodnym NATO i silnej UE, przeważają nad różnicami. Dlatego państwa członkowskie ostatecznie godzą się na kompromis w jednym obszarze, aby skuteczniej osiągać swoje cele w innym” – mówi.

I dodaje: „Oczywiście są wyjątki. Czasem te różnice wydają się zbyt duże i wtedy mamy Brexit. Brytyjczycy uznali, że lepiej im będzie poza UE. Zostali oszukani i popełnili historyczny błąd. Ich pozycja w Europie i na świecie znowu osłabnie. Częściej będą musieli iść na kompromisy, niż będą mogli realizować swoje interesy poprzez współpracę. Ale strategia słusznie podkreśla, że członkostwo Polski w UE to jest tak samo ważny filar polskiego bezpieczeństwa, jak członkostwo w NATO czy sojusz z USA. Te wszystkie filary się uzupełniają”.

Prof. Stanisław Koziej podkreśla, że dobrze, że nowa strategia jest w dużej mierze kontynuacją poprzednich strategii. „Widać tu ducha BBN. Zwłaszcza w myśleniu o bezpieczeństwie w szerokim kontekście, jako o całym systemie. Nie tylko o bezpieczeństwie wojskowym, ale także energetycznym, demograficznym, ekologicznym, klimatycznym cybernetycznym. Takie podejście pojawiło się pierwszy raz w strategii z 2007 r. Zintegrowane zarządzanie bezpieczeństwem jest bardzo ważne. Dobrze, że wspomina się tu o ustawie o zintegrowanym bezpieczeństwie. Bo dziś w rządzie dominuje myślenie resortowe. Rożne aspekty bezpieczeństwa są rozsiane po poszczególnych ministerstwach, osobno się myśli o energetyce, osobno o klimacie, a osobno o obronie cywilnej” – podkreśla ekspert.

Były szef BBN widzi tylko jedną dużą słabość nowej strategii. „Ona w sensie zadaniowym ogranicza się tylko do zadań w dziedzinie obronności. Po słusznej ocenie ryzyk, celów i interesów brakuje jednak szczegółowych koncepcji operacyjnych we wszystkich dziedzinach. A także określenia tego, co musimy realizować samodzielnie, a co w ramach NATO. To jest istotna słabość tego dokumentu, który oceniam jednak ogólnie bardzo dobrze” – mówi prof. Koziej.

Koronawirus: Rosja wysłała do Włoch pomoc medyczną

Czternaście rosyjskich wojskowych samolotów transportowych Ił-76 przywiozło do Włoch sprzęt medyczny, testy na obecność koronawirusa oraz około 100 specjalistów w dziedzinie medycyny. Na paczkach umieszczono napis: „Pozdrowienia z Rosji”.

 

Rosyjskie samoloty wylądowały na wojskowym lotnisku Pratica di Mare nieopodal Rzymu. Siedem …