Kolejna szczepionka na koronawirusa już w marcu? Johnson&Johnson planuje miliard dawek rocznie

Polska rozmawia o odsprzedaży części szczepionek na koronawirusa (Photo by Daniel Schludi on Unsplash)

Polska rozmawia o odsprzedaży części szczepionek na koronawirusa (Photo by Daniel Schludi on Unsplash)

Być może już w marcu amerykański koncern farmaceutyczno-kosmetyczny wypuści na rynek kolejną szczepionkę na koronawirusa SARS-CoV-2. Jak ujawnił Reuters, wstępne wyniki testów są obiecujące, a w lutym będą znane dane o skuteczności preparatu Johnson&Johnson.

 

Według doniesień agencji – potwierdzonych już przez CEO Johnson&Johnson Alexa Gorsky’ego – w lutym będzie możliwe złożenie wniosku o rejestrację nowej szczepionki w USA, a w marcu rozpoczęcie jej masowej produkcji. Koncern zakłada, że będzie w stanie rocznie wytworzyć nawet 1 mld dawek swojego preparatu przeciw SARS-CoV-2.

Potrzebna tylko jedna dawka

To jednak szczepionka – w odróżnieniu od większości już opracowanych preparatów – która wymaga podania nie dwóch, ale tylko jednej dawki, co sprawia, że będzie dzięki niej łatwiej zaszczepić ludzi. Co więcej, nie trzeba jej przechowywać w zamrażarce, a można w zwykłej lodówce.

Preparat Johnson&Johnson opracowano na bazie niezdolnego do replikacji adenowirusa Ad26. Tę technologię amerykański koncern wykorzystywał już do opracowania szczepionki przeciw wirusowi ebola (została ona już zatwierdzona przez EMA, czyli Europejską Agencję Leków), a także pracuje dzięki niej nad szczepionkami na syncytialnemu wirusowi oddechowemu (RSV), wirusowi HIV i wirusowi zika.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Metoda z użyciem zmodyfikowanego adenowirusa

Metodę wykorzystującą niezdarne do replikacji adenowirusy uważa się za bardzo bezpieczną oraz dającą wysoką odporność przeciw patogenom. Jak ujawnił w zeszłym tygodniu „New England Journal of Medicine”, potencjalna skuteczność szczepionki przeciw koronawirusowi koncernu Johnson&Johnson (nazwanej roboczo Ad26.COV2.S) może bliska 100 proc. Takiego wyniku nie zanotował jeszcze żaden z opracowanych już preparatów.

Adenowirus Ad26 jest bowiem nośnikiem takiego materiału genetycznego, pod wpływem którego komórki zaszczepione osoby zaczynają wytwarzać tzw. białko kolca takie w jakie „uzbrojony” jest koronawirus SARS-CoV-2 i używa go do wniknięcia do infekowanej komórki.

Organizm osoby zaszczepionej reaguje jednak na wytworzone pod wpływem zmodyfikowanego Ad26 białko i wytwarza odporność. Samo białko nie jest jednak wirusem SARS-CoV-2, więc nie może wywołać infekcji i choroby COVID-19.

Szczepienia przeciwko koronawirusowi w Polsce, Europie i na świecie – Zestawienie

Szczepienia przeciwko koronawirusowi – jak Polska wypada na tle Europy i świata?

Nie wiadomo kiedy ta szczepionka zostanie zatwierdzona

Pełny raport na temat skuteczności szczepionki Johnson&Johnson będzie dostępny w najbliższych tygodniach. Kończy się właśnie trzecia faza kliniczna testów, która ma ustalić m.in. to czy podanie drugiej dawki może przyspieszyć wytworzenie odporności u osób najstarszych, a więc najbardziej narażonych na ciężki przebieg COVID-19 lub śmierć z powodu tej choroby.

Wcześniejsze testy miały już zaś potwierdzić bezpieczeństwo tej szczepionki i jej wysoką skuteczność w większości grup wiekowych. Nie wiadomo jednak kiedy dokumenty w tej sprawie trafią do amerykańskiego regulatora, czyli Agencji ds. Żywności i Leków (FDA). Dlatego nie wiadomo ile dawek udałoby się wyprodukować jeszcze w tym roku.

Szczepionka Johnson&Johnson jest wśród sześciu preparatów na koronawirusa jakie wstępnie zakontraktowała w imieniu państw członkowskich Komisja Europejska. Inne to dopuszczone już m.in. w UE i USA preparaty Pfizer-BioNTech i Moderna, dopuszczony już w Wielkiej Brytanii preparat AstraZeneca oraz wciąż badane szczepionki firm CureVac i Sanofi.