Powódź 100-lecia w Niemczech. Już 42 ofiary śmiertelne

Gwałtowne zjawiska pogodowe zdarzają się w Europie coraz częściej (Photo by Chris Gallagher on Unsplash)

Gwałtowne zjawiska pogodowe zdarzają się w Europie coraz częściej (Photo by Chris Gallagher on Unsplash)

Liczba ofiar śmiertelnych powodzi w zachodniej części Niemiec to obecnie 42. Może ona jeszcze wzrosnąć, bo kilkadziesiąt osób jest zaginionych. Najmocniej w wyniku powodzi ucierpiały miejscowości w Nadrenii Północnej Westfalii i Nadrenii-Palatynacie.

 

Ulewne deszcze w Niemczech padały w nocy ze środy na czwartek. Doszło w ich wyniku do wielu katastrof budowlanych. Najwięcej domów – sześć – zawaliło się we wsi Schuld w położonym między Bonn a Koblencją okręgu Ahrweiler w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat.

Kolejnych kilka domów zagrożonych jest zawaleniem się. Ich mieszkańców ewakuowano. Wylane wody rzek Ahr (to jeden z dopływów Renu) odcięły tam też od świata kilka miejscowości. Ich mieszkańcy wyszli na dachy domów czekać na ratunek. Są jednak poważne obawy o to, czy nie zawali się zapora przy miejscowej elektrowni wodnej.

W sumie tej okolicy zginęło aż 18 osób. Część w zawalonych domach, a część w wyniku utopienia się lub doznania innych urazów. Kolejnych 20 osób straciło w wyniku powodzi życie w okolicy Kolonii.

Fit for 55 przyjęty. Co zawiera? Wszystko co trzeba wiedzieć

„To decydujące dziesięciolecie w walce z kryzysem klimatycznym i kryzysem różnorodności biologicznej (…)”, podkreśla Frans Timmermans.

Zginęło także dwóch strażaków

W całych Niemczech doliczono się dotąd już 42 ofiar śmiertelnych powodzi. Wśród nich jest dwóch spieszących z pomocą strażaków z regionu Sauerland w Nadrenii Północnej-Westfalii. Jeden z nich – 46-latek – wpadł do wody i utonął w Altenie tuż po tym jak wyciągnął z wody i uratował przed utonięciem innego mężczyznę. Z kolei 52-latek zasłabł podczas akcji zabezpieczania elektrowni Werdohl-Elverlingsen.

Ofiar śmiertelnych może jednak być więcej, bo służby ratunkowe poszukują jeszcze ponad 70 osób. Rzecznik prasowy niemieckiej służby meteorologicznej (DWD) Andreas Friedrich powiedział w rozmowie z telewizja CNN, że na niektórych terenach nie notowano tak dużych opadów deszczu od 100 lat.

„W niektórych rejonach spadło dwa razy więcej deszczu na metr kwadratowy niż wynosiły dotychczasowe rekordy. To dlatego powódź była tak gwałtowna, a pod naporem domy zawalały się dachy budynków” – wyjaśniał Friedrich.

Kanclerz Angela Merkel, która przebywa z wizytą w Waszyngtonie, rozmawiała o sytuacji w Niemczech telefonicznie z ministrem spraw wewnętrznych Horstem Seehoferem oraz wicekanclerzem i ministrem finansów Olafem Scholzem. Jeszcze w tym tygodniu ma zostać przygotowany program rządowej pomocy dla powodzian.

Arktyka: Za pół wieku z norweskiego archipelagu Svalbard mogą zniknąć wszystkie niedźwiedzie polarne

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) alarmuje, że białe niedźwiedzie stracą jedno ze swoich najważniejszych na świecie naturalnych siedlisk.

Laschet: Musimy szybciej walczyć ze zmianami klimatu

Szefowa rządy federalnego odbyła także rozmowy z premierami Nadrenii Północnej-Westfalii i Nadrenii-Palatynatu – Arminem Laschetem i Malu Dreyer. Obiecała im przekazanie pomocy. Około 200 tys. gospodarstw domowych nie ma w tym momencie prądu.

„Takie sytuacje będą się zdarzać coraz częściej, a to oznacza, że musimy przyspieszyć nasze działania na rzecz ochrony klimatu zarówno na poziomie federalnym, europejskim i światowym. Zmiany klimatyczne nie dotyczą tylko jednego kraju” – powiedział Laschet.

Bardzo silne burze i ulewy dotknęły bowiem dużej części zachodniej Europy. W belgijskiej Walonii w wyniku powodzi zginęło co najmniej sześć osób. Wśród ofiar są m.in. 50-latek, który utonął we własnej piwnicy, gdy nagle zalała ją wielka fala wody oraz 20-latek, który usiłował się przeprawić przez rwący potok stworzony przez rozlewającą się rzekę.

Burmistrz miejscowości Chaudfontaine, z której ewakuowano prawie 2 tys. osób, Daniel Bacquelaine mówił telewizji RTL, że „takich silnych opadów nie było w tej okolicy od 1998 r.”.  Deszcze w Belgii jednak nie ustają, a na dziś zapowiadane są kolejne oberwania chmury. Wojsko, które już bierze udział w walce żywiołem postawione zostało w stan jeszcze wyższej gotowości.

Kanada: Fala rekordowych upałów kosztowała już życie setek osób?

Według meteorologów fala upałów wynikała ze zjawiska nazywanego „kopułą wysokiego ciśnienia”.

Trudna sytuacja także w Belgii

Powodzie występują od wczoraj także w Holandii, Luksemburgu i Francji. A tych krajach jednak, choć ulewy doprowadziły m.in. do zakłóceń w transporcie – zablokowane są bowiem drogi, a część pociągów nie kursuje – ofiar śmiertelnych już nie było.

We Francji jednak departamentach Jura i Górna Marna istnieją obawy o zejście lawin błotnych. Straż pożarna prowadzi obserwację części terenu za pomocą helikopterów i dronów, aby ocenić czy jakieś miejscowości trzeba ewakuować.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przekazała kondolencje rodzinom ofiar powodzi. Przypomniała też, że każdy kraj ma możliwość uruchomienia Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, który pozwala na przesłanie pomocy z innych państw członkowskich, którą nawet w 75-proc. współfinansować będzie UE ze swoich kryzysowych rezerw.

UE oferuje pomoc

O pomoc do UE oficjalnie wystąpił już premier Belgii Alexander De Croo, który zaapelował o przesłanie m.in. ratowników i sprzętu w okolice szczególnie dotkniętego powodzią miasta Liège.

Wsparcie dla Belgii zaoferował już Austria, Włochy i Francja. Francuski minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin zapowiedział wysłanie 40 strażaków. Unijny system system mapowania satelitarnego programu Copernicus przesłał już też władzom Belgii wykonane z orbity ziemskiej zdjęcia dokładnie pokazujące sytuację powodziową.

Całodobowo dyżuruje też Centrum Koordynacji Reagowania Kryzysowego UE, które jest już w ścisłym kontakcie z władzami Belgii. Centrum monitoruje sytuację i decyduje o dalszym kierowaniu pomocy UE.

„UE w pełni solidaryzuje się z Belgią w tym trudnym czasie i zapewnia konkretne wsparcie. Składamy kondolencje rodzinom, które straciły bliskich. Chciałbym podziękować lokalnym i francuskim służbom ratowniczym za ich wysiłki. Jesteśmy gotowi udzielić dalszej pomocy” – powiedział unijny komisarz ds. zarządzania kryzysowego Janez Lenarčič.