Polska: Pierwsza partia szczepionek na koronawirusa SARS-CoV-2 jest już w kraju

Według sondażu pod koniec 2020 r. najbardziej chętni, by przyjąć szczepionkę byli Tajowie i Brytyjczycy, a Polacy razem z Francuzami zamykali ranking.Zdjęcie: Unsplash

Według sondażu pod koniec 2020 r. najbardziej chętni, by przyjąć szczepionkę byli Tajowie i Brytyjczycy, a Polacy razem z Francuzami zamykali ranking. Zdjęcie: Unsplash [@schluditsch]

Pierwsza dostawa szczepionek na koronawirusa dotarła dziś nad ranem do Agencji Rezerw Materiałowych w Wąwale pod Tomaszowem Mazowieckim. Partia szczepionek, która trafiła do Polski liczy 10 tys. sztuk.

Dostawa szczepionek wyruszyła do Polski w nocy z 24 na 25 grudnia z belgijskiego magazynu firmy Pfizer w Puurs. Jak poinformował w piątek wieczorem prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski, szczepionki przekroczyły polską granicę w Świecku Pierwszego Dnia Świąt około godziny 22:00, a dziś około godziny 6:00 miały dotrzeć do Agencji Rezerw Materiałowych (ARM). Kuczmierowski przekazał dziś, że transport ze szczepionkami dojechał  do ARM o godzinie 6:45.

Szczepionki były przewożone busem w specjalnych kartonach wypełnionych lodem. Temperatura w kartonach była utrzymana na poziomie ok. -75 stopni Celsjusza, aby zapewnić bezpieczny transport szczepionek oraz zachowanie ich właściwości.

W najbliższych dniach szczepionki trafią do 72 szpitali węzłowych, zarówno w dużych miastach, jak i w małych ośrodkach. 18 szpitali ma otrzymać od 150 do 900 dawek, a pozostałe szpitale wytypowane do szczepienia w pierwszej turze – po 75 dawek. Jako pierwszy zaszczepiony będzie personel medyczny z tzw. grupy 0.

Do końca grudnia trafi do Polski jeszcze kolejne 300 tys. szczepionek, a potem do końca stycznia łącznie będziemy mieli 1,5 mln szczepionek – co pozwoli zaczepić do końca stycznia ok. 750 tys. pacjentów – poinformował 22 grudnia podczas konferencji w szpitalu MSWiA w Warszawie szef KPRM Michał Dworczyk.

Szczepionka jest coraz większym światełkiem w tunelu. Na świecie szczepienia mają miejsce od kilkunastu dni. Proces szczepień przebiega w sposób prawidłowy. Różnego rodzaju skutki uboczne, których ludzie się obawiają, występują niezwykle rzadko, „w bardzo niewielkim procencie” – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Szczepionki, które do końca stycznia mają trafić do Polski zostaną podzielone na dwie części. Jedna pozostanie w magazynie ARM w niskiej temperaturze, a druga trafi do punktów, w których przeprowadzane będą szczepienia. By szczepionka była skuteczna, należy przyjąć ją w dwóch dawkach – druga dawka powinna zostać przyjęta po około 3-4 tygodniach od przyjęcia pierwszej dawki.