Polska: Rząd nie zaostrza na razie lockdownu. Premier apeluje o przestrzeganie zasad

Premier Mateusz Morawiecki, źródło: KPRM, fot. Krystian Maj

Premier Mateusz Morawiecki, źródło: KPRM, fot. Krystian Maj

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził na konferencji prasowej, że rząd „nie chce całkowicie zamykać gospodarki tak długo, jak to będzie możliwe”. Wezwał jednak do przestrzegania zasad sanitarnych. Minister zdrowia poinformował zaś, że tymczasowy szpital na Stadionie Narodowym w Warszawie jest gotowy.

 

Co czwartek polski rząd organizuje konferencje prasowe, na których informuje o ewentualnych zmianach w obowiązujących rozporządzeniach dotyczących obostrzeń sanitarnych na czas pandemii COVID-19.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Morawiecki: Polacy nie utrzymują dyscypliny

Tym razem jednak premier Mateusz Morawiecki nie przedstawił żadnych nowych decyzji rządowego sztabu kryzysowego. Stwierdził, że rząd „nie chce całkowicie zamykać gospodarki”. Zastrzegł jednak, że nowych restrykcji nie będzie „tak długo jak to możliwe”.

Wezwał też mieszkańców Polski do przestrzegania już obowiązujących obostrzeń oraz respektowanie zasad sanitarnych. „Mamy do czynienia z ogromnym wyzwaniem, jakim jest epidemia koronawirusa. Wiosną, gdy liczba nowych przypadków i zgonów była niższa, przestrzegaliśmy dyscypliny. To pomogło ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. Dziś, gdy zakażeń i zgonów jest wielokrotnie więcej, tej dyscypliny nie utrzymujemy” – powiedział szef polskiego rządu.

Ale nie wskazał przy tym konkretnie na ruchy antycovidowe czy manifestacje przeciwników obostrzeń, a zwłaszcza obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzenie publicznej, podczas których niemal nikt nie nosi maseczek.

Wskazał natomiast na uczestników trwających już od tygodnia protestów ws. orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ograniczającego prawo do legalnej aborcji. „Mam apel do wszystkich protestujących. Niech gniew i niechęć skupią się na mnie, na politykach. Spory światopoglądowe są bardzo ważne i musimy je przeprowadzić, ale zróbmy to tak, by nie tworzyć dodatkowego zagrożenia dla osób starszych” – mówił.

Wezwał też do odwołania planowanych w wielu polskich miastach na piątek (30 października) kolejnych protestów przeciw zakazowi przerywania ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu. Wyjaśnił, że to „ze względu na COVID, COVID i jeszcze raz COVID”.

Koronawirus: Krytyczna sytuacja w Czechach. Godzina policyjna i demonstracje w stolicy

Z danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób wynika, że w Czechach notuje się obecnie ponad 1300 przypadków COVID-19 na 100 tys. osób.

Narodowy szpital polowy na stadionie w Warszawie

Przedstawiciele rządu spotkali się tym razem z dziennikarzami na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie niespełna dwa tygodnie temu rozpoczęto budowę polowego szpitala dla osób zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 i wymagających hospitalizacji.

Takie szpitale powstają też w kilkunastu innych miastach – Krakowie, Katowicach, Gdańsku, Sopocie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie, Kielcach, Rzeszowie, Zielonej Górze, Białymstoku, Lublinie, Opolu, Szczytnie, Nidzicy oraz Ciechocinku.

Koordynujący budowę warszawskiego szpitala polowego – nazwanego już Szpitalem Narodowym – szef kancelarii premiera Michał Dworczyk poinformował, że placówka będzie gotowa na przyjmowanie pierwszych pacjentów od jutra (30 października).

„Dziś odbieramy pierwszy szpital tymczasowy, który jest oddziałem szpitala MSWiA. Docelowo będzie tu 1 tys. łóżek. W pierwszym etapie, który właśnie się kończy, uruchamiamy ich 300” – powiedział Dworczyk. I dodał, że za tydzień będzie to 500 łóżek.

Minister zdrowia Adam Niedzielski stwierdził zaś, że „znaleźliśmy się w takiej sytuacji, w której szpital tymczasowy to już nie jest opcja rezerwowa”. „Jeszcze miesiąc temu scenariusz budowy szpitala tymczasowego wydawał się bardzo odległy. Minął miesiąc i niestety mamy realizację czarnego scenariusza poprzez wzrost liczby zachorowań” – oświadczył.

„Dziś łóżek covidowych mamy 23 tys., ale dążymy do puli 35 tys. I oczywiście systematycznie chcemy ją zwiększać. Na razie udaje nam się przypilnować proporcjonalności przyrostu bazy łóżkowej. Codziennie zwiększamy infrastrukturę łóżkową o ok. 1 tys. łóżek” – dodał szef resortu zdrowia.

Rośnie obłożenie szpitali i użycie respiratorów

Z dzisiejszego (29 października) porannego komunikatu Ministerstwa Zdrowia wynika, że w sumie w pełni funkcjonalnych jest obecnie 22 467 łóżek dla pacjentów z COVID-19, ale aż 14 631 z nich jest obecnie zajętych. Oznacza to ich obłożenie w 65-procentach.

Dla pacjentów ciężko chorujących na COVID-19 są zaś w sumie przeznaczone 1733 respiratory, a 1203 z nich są obecnie zajęte. Oznacza to wykorzystanie niemal 69,5 proc. z nich. W obu przypadkach proporcje jednak rosną szybko.

Lekarze zwracają także uwagę na to, że dane te dotyczą ujętej ogólnie sytuacji w całym kraju, tymczasem są regiony, gdzie łóżek czy respiratorów zaczyna brakować, a pacjenci są wożeni do szpitali oddalonych nawet o 200 kilometrów. Zdarza się też, że czekają na zwolnienie się łóżka w karetce kilka-kilkanaście godzin.

Dziś też padł dobowy rekord liczby nowych zakażeń. Stwierdzono ich w Polsce 20 156. Zmarło zaś 301 osób. To również najwięcej jednego dnia od początku pandemii.