Prezydenci Polski i Niemiec za zakończeniem wojny w Ukrainie 

Prezydenci Niemiec Frank-Walter Steinmeier i Polski Andrzej Duda w Warszawie, źródło Marek Borawski KPRP

Prezydenci Niemiec Frank-Walter Steinmeier i Polski Andrzej Duda w Warszawie, źródło Marek Borawski KPRP

Frank–Walter Steinmeier i Andrzej Duda zgodnie opowiedzieli się wczoraj za powstrzymaniem rosyjskiej agresji na Ukrainę. Obaj prezydenci zadeklarowali wsparcie dla walczącego już prawie 50 dni państwa oraz uciekających przed wojną mieszkańców Ukrainy.

 

Frank Walter–Steinmeier zapewnił, że Niemcy stoją z Polską „ramię w ramię” i zapowiedział, że wobec napływu uchodźców z Ukrainy nie zostawią Polski samej. Niemiecki prezydent  przebywał we wtorek (12 kwietnia) w Polsce z pierwszą wizytą od czasu jego reelekcji w lutym tego roku.

Dziś spotkanie prezydenta Polski z niemieckim odpowiednikiem, a potem z prezydentami grupy B3 

Prezydent Andrzej Duda spotka się dziś w Warszawie z prezydentem Niemiec Frankiem–Walterem Steinmeierem ws. sytuacji na Ukrainie. Natomiast wieczorem w Rzeszowie będzie uczestniczył w spotkaniu prezydentów grupy B3: Litwy, Łotwy i Estonii w tej samej sprawie.

Duda liczy na wsparcie Niemiec dla utworzenia unijnych funduszy dla uchodźców

Podczas wspólnej konferencji prasowej obu prezydentów Andrzej Duda przekazał, że rozmowa dotyczyła kroków, „jakie jesteśmy w stanie podjąć, by po pierwsze wesprzeć Ukrainę, po drugie doprowadzić do zakończenia tego konfliktu zbrojnego, by ta rosyjska agresja na Ukrainę się skończyła”. “Rozmawialiśmy oczywiście o kwestii uchodźców. Mówiłem panu prezydentowi, jakie są nasze problemy w tej sprawie”, dodał.

“Bylibyśmy wdzięczni, gdybyśmy mogli liczyć na pozytywny głos ze strony RFN, wspierający ustanowienie w ramach UE, specjalnych funduszy, które pomogłyby od strony finansowej, rozwiązać wiele kwestii, które dzisiaj są i w przyszłości, prawdopodobnie będą, naszymi wspólnymi z gośćmi z Ukrainy, problemami”, przyznał wczoraj Andrzej Duda. Opowiedział się także za utworzeniem europejskiego funduszu, z którego mogłyby być finansowane świadczenia dla uchodźców, m.in. kursy językowe i kształcenie.

“Uważamy, że powinny zostać ustanawiane kolejne twarde sankcje, które będą zniechęcały reżim Władimira Putina do dalszej agresji, ale także takie sankcje, które będą oddziaływały na prestiż Rosji”, podkreślił polski prezydent.

Niemal wszyscy uchodźcy z Ukrainy to kobiety z dziećmi 

Aż 94 procent wszystkich przybywających do Polski uchodźców z Ukrainy stanowią kobiety z dziećmi, poinformował wczoraj wiceszef MSWiA, pełnomocnik rządu ds. uchodźców wojennych z Ukrainy Paweł Szefernaker.

Polski prezydent ws. wzmocnienia wschodniej flanki NATO

Na wspólnej konferencji prasowej obu prezydentów, Duda potwierdził też polskie stanowisko ws. wzmocnienia wschodniej flanki NATO w obliczu zagrożeń ze Wschodu. “Liczymy bardzo na wsparcie w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, aby obecność NATO na wschodniej flance była mocniejsza”, oświadczył polski prezydent. Powtórzył, że chodzi nie tylko o zwiększenie liczebności żołnierzy, ale także zmiany charakteru ich obecności z EFP (Enhanced Forward Presence) na EFD (Enhanced Forward Defence).

Andrzej Duda poinformował ponadto swego niemieckiego odpowiednika o planach zakupów i modernizacji polskiej armii. Dodał, że „liczy na Niemcy”, które są państwem ramowym, jeśli chodzi o obecność NATO na Litwie.

Prezydent Niemiec: Jesteśmy solidarni z Ukrainą

Ta wojna trwa już od sześciu tygodni i przynosi ból, wypędzenie i wiele cierpienia. Niemcy i Polska stoją ramię w ramię. Jesteśmy tutaj zgodni, jesteśmy solidarni z Ukrainą”, oświadczył prezydent Niemiec. W jego ocenie „nie może być powrotu do normalności z tą Rosją”. Steinmeier zwrócił przy tym uwagę, że „rosyjskie zbrodnie wojenne w Ukrainie zobaczył cały świat” i podkreślił, że należy je udokumentować i wyjaśnić, a sprawców i politycznych decydentów pociągnąć do odpowiedzialności.

Niemiecki prezydent wyraził też wdzięczność Polsce za „hojną i dobrze zorganizowaną pomoc”, której udziela uchodźcom z Ukrainy i zapewnił, że Niemcy będą w dalszym ciągu solidarnie uczestniczyć w przyjmowaniu uchodźców i udzielaniu im pomocy. Poinformował przy tym, że w Niemczech zarejestrowano dotychczas 360 tys. uciekinierów, a kolejnych  ok.100 tys., to uchodźcy niezarejestrowani.

“Obiecuję, że nie zostawimy Polski i innych sąsiadów Ukrainy w tej kwestii samych”, oświadczył Steinmeier. Dopytywany natomiast o konkretny wymiar niemieckiej pomocy dla Polski, powiedział, że Niemcy wspierają Polskę „w staraniach, jeśli chodzi o otrzymanie dodatkowych środków finansowych ze strony UE”. Dodał także, że Polska i Niemcy mają okazję ponownie zaapelować do kolejnych państw członkowskich UE o zwiększenie swoich wkładów, “by wesprzeć ukraińskich uchodźców i udzielić im schronienia”.

Niemcy zgłaszają gotowość do wzięcia odpowiedzialności za bezpieczeństwo Zachodu [WYWIAD]

Berlin swoje plany zbrojeniowe wpisuje w kontekst europejski i transatlantycki, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl Adam Traczyk, wiceprezes think tanku Global.Lab.

Steinmeier: Niemcy będą dostarczać broń nawet na tereny objęte walkami

Steinmeier oświadczył ponadto, że w związku z wojną w Ukrainie Niemcy zdecydowały się dostarczać broń nawet w rejony objęte wojną, podkreślając, że jest to coś, co w ostatnich latach nie pasowało do ich „filozofii bezpieczeństwa”. Zapewnił, że rządy Niemiec i Ukrainy ustalają obecnie liczbę i rozmiary broni, która miałaby trafić do Ukrainy. Tymczasem Kijów wyraźnie domaga się dostaw broni ciężkiej, takiej jak czołgi czy działa artyleryjskie.

Niemcy wyślą Ukrainie dodatkowy sprzęt wojskowy. „Nie jest to coś, z czego jesteśmy dumni”

„Musimy to teraz robić, żeby pomóc Ukrainie”, powiedziała szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock.

Sondaż: Niemcy za dostarczaniem Ukrainie broni ofensywnej i rezygnacją z rosyjskiego gazu

Mimo konieczności odpierania rosyjskiej inwazji, Niemcy były dotychczas raczej oporne w kwestii dostaw broni na Ukrainę. Tymczasem ponad połowa (55 proc.) Niemców opowiada się za dostarczaniem temu państwu broni ofensywnej i ciężkiego sprzętu wojskowego, a 33 proc. jest temu przeciwnych – wynika z opublikowanego wczoraj (12 kwietnia) sondażu dla stacji RTL i ntv.

Natomiast za tym, by Niemcy całkowicie zrezygnowały z rosyjskiego gazu nawet gdyby miało to doprowadzić tworzenia się wąskich gardeł w dostawach i znacznego wzrostu cen; opowiedziało się  aż 42 proc., a nieco tylko więcej, bo 48 proc. jest przeciw takiej decyzji.

Ponadto zdecydowana większość ankietowanych (84 proc.) uważa, że Zachód powinien starać się utrzymywać kontakty z Rosją po to, żeby zakończyć wojnę w Ukrainie w drodze negocjacji. Jedynie 13 proc. badanych jest zdania, że Zachód nie powinien utrzymywać kontaktów z Rosją, dopóki prowadzi wojnę w Ukrainie.

UE apeluje o przyspieszenie dostaw broni na Ukrainę

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell wezwał państwa członkowskie UE do przyspieszenia dostaw broni dla walczącej Ukrainy. Podkreślił, że „decyzje powinny być podejmowane w ciągu dni, nie tygodni” ze względu na rozpoczynającą się rosyjską ofensywę w Donbasie. 

Niemiecki prezydent: Nie możemy być bardziej poszkodowani sankcjami niż Rosja

Tymczasem Steinmeier tłumaczył w czasie wczorajszej konferencji prasowej, że ze względu na strukturę gospodarki Niemcy nie mogą zrezygnować z importu rosyjskich surowców „tak szybko, jak niektórzy oczekują”. “Ci, którzy narzucają sankcje, nie mogą być bardziej poszkodowani niż Rosja”, argumentował. Zwrócił przy tym uwagę, że Niemcy już ograniczają import rosyjskiego gazu: jego udział w niemieckim imporcie spadł bowiem z 60 proc. w drugiej połowie zeszłego roku do 40 proc. w pierwszym kwartale tego roku.