Władimir Putin wypowiedział wojnę Ukrainie. W wielu miejscach trwa wymiana ognia

Władimir Putin zapowiedział demilitaryzację Ukrainy [Kremlin.ru]

Władimir Putin w czasie nadzwyczajnego posiedzenia dziś (24 lutego) o 3:45 nad ranem czasu polskiego ogłosił operację militarną przeciw Ukrainie. „Jesteśmy gotowi na wszystko” – zapowiedział.

 

 

Według depeszy NOTAM, czyli depeszy służb lotniczych zawierającej informacje o ustanowieniach, stanie lub zmianach urządzeń lotniczych; służbach, procedurach, a także o utrudnieniach i niebezpieczeństwie w ruchu lotniczym, dotyczącej sytuacji w Ukrainie, jeszcze w nocy z 23 na 24 lutego zaczęto zamykać lotniska na wschodzie kraju, niedaleko terytoriów okupowanych przez prorosyjskich separatystów z tzw. Ługańskiej i Donieckiej Republik Ludowych, a także w Charkowie, Zaporożu, Dniepropietrowsku oraz w Chersoniu. Tymczasem Rosjanie zamknęli swoją przestrzeń powietrzną przy granicy z Ukrainą.

W nocy miał miejsce także atak hakerski na wiele ukraińskich stron rządowych.

Ukraina wprowadza stan wyjątkowy. Zełenski powołuje żołnierzy rezerwy

Póki co nie ma jednak planów wprowadzenia stanu wojennego ani powszechnej mobilizacji do wojska.

Deklaracja wojny

Na godz. 3:30 czasu polskiego zwołano nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ. „Powiem jedno, z głębi serca. Panie Prezydencie Putin, proszę zatrzymać swoje wojska przed zaatakowaniem Ukrainy. Proszę dać szansę pokojowi. Daj szansę pokojowi, zbyt wielu ludzi już zginęło – powiedział Antonio Guterres, sekretarz generalny ONZ.

Władimir Putin zapowiedział jednak operację militarną w Donbasie. Ogłosił także swoje plany dotyczące demilitaryzacji Ukrainy, ale nie jej okupacji. 'Starcia będą nieuniknione” – powiedział. Jako usprawiedliwienie operacji podał „zapewnienie ochrony tamtejszej ludności”. Wezwał także ukraińskich żołnierzy do złożenia broni.

„Ci, którzy będą próbowali nam przeszkodzić, spotkają się z odpowiedzią militarną, która doprowadzi do konsekwencji, z jakimi się nie spotkaliście. Jesteśmy gotowi na wszystko” – zagroził Putin. Dodał, że za przelew krwi odpowiedzialny jest „reżim ukraiński”

Na sytuację zareagował Prezydent USA Joe Biden, który stwierdził, że „Świat pociągnie Rosję do odpowiedzialności za niesprowokowany i nieusprawiedliwiony atak”.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg potępił atak i nazwał wypowiedzenie wojny „nierozsądnym”.

USA nakładają sankcje na rosyjskie banki i wysyłają śmigłowce do Polski

Do Polski ma trafić 12 śmigłowców AH-64 Apache, które zostaną przerzucone z Grecji, mówią źródła w Pentagonie.

Pierwsze wybuchy na terytorium Ukrainy

Na efekt zapowiedzi prezydenta Rosji nie trzeba było długo czekać. Już chwilę po godz. 4:00 pojawiły się pierwsze doniesienia o wybuchach i „strumieniach eksplozji” na terenie wschodniej Ukrainy; słychać je także w Kijowie.

Do internetu trafiają pierwsze nagrania słupów dymu, unoszących się nad Charkowem. W Donbasie widać i słychać wymianę ognia, a nocne niebo przecinają smugi pocisków obrony przeciwrakietowej. Ogień widać też w Żytomierzu, atakowany jest Kijów.

Jedna z rosyjskich rakiet trafiła w bazę brygady obrony powietrznej w Nowej Kachowce.

Amerykański senator Marco Rubio przekazał informacje o desancie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na Mariupol. Siły rosyjskie mają wkraczać na teren Ukrainy z Rosji, Białorusi i Krymu. Siły powietrznodesantowe próbują przejąć kontrolę nad lotniskiem w Kijowie.

Wybuchy słychać także w Odessie. „Nie mam jak wrócić do Polski. Dopiero będziemy myśleć z rodziną dokąd iść, ale jeszcze nie wiemy gdzie” – opowiada mieszkający na co dzień we Wrocławiu Ukrainiec, przebywający teraz w Odessie.

Sytuacja na wschodzie Europy może eskalować do poziomu poważnego kryzysu humanitarnego. Polski rząd spodziewa się, że w najbliższym czasie do naszego kraju dotrzeć może ok. milion uchodźców z Ukrainy.