Pandemia zaczęła się wcześniej? Koronawirus krążył po Wuhan już w październiku?

Ceremonia otwarcia 7. Światowych Wojskowych Igrzysk Sportowych na stadionie w Wuhan, źródło: Wikipedia/fot. Gerben van Es/Defensie (CC0 1.0)

Wciąż nie ma pewności kiedy zaczęła się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2. Oficjalnie pierwsze przypadki odnotowano na początku grudnia, ale włoscy i francuscy sportowcy mieli typowe dla COVID-19 objawy już po październikowym powrocie z Wuhan.

 

Wuhan to 11-milionowa stolica położonej w środkowych Chinach prowincji Hubei. Położone nad rzeką Jangcy miasto jest dziewiątym co do wielkości w kraju. Między 18 a 27 października Wuhan gościło też ponad 9 tys. sportowców ze 109 krajów świata, ponieważ odbywały się tam 7. Światowe Wojskowe Igrzyska Sportowe.

Choć oficjalnie pandemia koronawirusa rozpoczęła się w tym chińskim mieście dopiero na początku grudnia, coraz więcej sportowców-żołnierzy zgłasza teraz, że po powrocie z Chin przez kilka tygodni zmagali się z chorobą przypominającą COVID-19.

Włoski szermierz: Zachorowałem na COVID-19 jeszcze w październiku

Włoski szermierz (mistrz olimpijski w szpadzie z Pekinu w 2008 r.) Matteo Tagliariol reprezentował swój kraj także podczas ubiegłorocznych igrzysk wojskowych w Wuhan. I ponownie stawał na najwyższym stopniu podium. Już po powrocie do Włoch dostał jednak wysokiej gorączki. Kilka dni później pojawiły się też poważne duszności.

„Zaraz po powrocie z Wuhan zachorowałem. Miałem objawy bardzo ostrej grypy. Wyzdrowiałem dzięki bardzo silnym lekom, ale moja choroba trwała dłużej niż zwykle w takich przypadkach. Wtedy myślałem, że to wina astmy, teraz sądzę, że koronawirusa. Może być jednak i tak, że wirusa nie miałem” – mówi Tagliariol w nagraniu, jakie umieścił na Instagramie.

Szpadzista zapowiedział, że zgłosi się na test na obecność przeciwciał SARS-CoV-2, co mogłoby potwierdzić, że rzeczywiście zakaził się w Chinach tym patogenem. Jak tłumaczy, wcześniej o tym nie myślał, bo – skoro wyzdrowiał – nie chciał obciążać służby zdrowia zmagającej się z tysięcami zachorowań.

Tagliariola do opowiedzenia swojej historii przekonały jednak historie opowiadane przez innych uczestników październikowych igrzysk w Wuhan. „Okazuje się, że wszyscy byli chorzy. Sześć osób z naszego apartamentu w wiosce sportowców, a także wielu zawodników z innych państw. Ja kaszlałem, inni natomiast mieli tylko gorączkę” – relacjonował 37-letni szpadzista w rozmowie z dziennikiem „Corriere della Sera”.

Jak wyjaśniał włoski sportowiec, w zwalczeniu infekcji nie pomagały żadne przepisywane przez lekarzy antybiotyki. Objawy udawało się łagodzić tylko silnymi lekami przeciwzapalnymi. „Byłem osłabiony przez trzy tygodnie, potem zachorował mój dwuletni syn Leo, kaszlał przez trzy tygodnie. Moja partnerka też zachorowała, ale przeszła to lżej” – opowiadał Tagliariol.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Francuzi też chorowali po powrocie z Wuhan

Również członkowie francuskiej ekipy na igrzyska w Wuhan opowiadają o tajemniczej chorobie. Wicemistrzyni olimpijska w pięcioboju z igrzysk w Rio de Janeiro z 2016 r. Elodie Clouvel także po ubiegłorocznym powrocie z Chin ciężko zachorowała. Francuzka miała przez długi czas wysoką gorączkę, kłopoty z oddychaniem oraz wiele objawów ciężkiej grypy, na którą nie pomagały tradycyjne leki.

„To było coś nowego, czego nie przechodziłam wcześniej. Wtedy nie przejęliśmy się tym. Wiele osób chorowało tam w Wuhan” – mówiła dziennikarzom jeszcze w marcu Clouvel. Inny francuski pięcioboista Valentin Belaud także chorował. I także uważa, że przeszedł COVID-19. O innych francuskich sportowcach chorujących po powrocie z Wuhan oficjalnie jednak nie wiadomo. Armia zabroniła wtedy uczestnikom igrzysk wypowiadania się w mediach.

Teraz jednak telewizja BFMTV, powołując się na anonimowych członków francuskiej ekipy, poinformowała, że zachorować miało wielu reprezentantów Francji na ubiegłoroczne igrzyska w Wuhan. W tej imprezie sportowej Polskę reprezentowało 193 zawodniczek i zawodników. Na razie żadne z nich nie zgłosiło, aby po powrocie z Wuhan poczuł się źle.

Pięcioboistka Oktawia Nowicka mówiła portalowi Sport.pl, że choć zwiedzała całe miasto, to nic jej potem nie dolegało. Nie zauważyła też, aby chorował ktokolwiek z polskich czy innych sportowców. „To było tak, że każdy kraj mieszkał w innych blokach. Ja z rywalkami widuję się przeważnie na treningach i czasem na stołówce. Nie mamy bliskiego kontaktu. Dlatego nawet nie zauważyłam, że Clouvel czy inna osoba mogła mieć jakieś problemy” – powiedziała Nowicka.

Koronawirus we Francji już w grudniu ubiegłego roku?

Koronawirus SARS-CoV-2 krążył we Francji o wiele wcześniej niż dotąd sądzono

Chińczycy sami mówili o wojskowych igrzyskach

Na igrzyska wojskowe w Wuhan jako potencjalne miejsce masowych zakażeń wskazywali jeszcze kilka tygodni temu sami Chińczycy. I przekonywali, że mają informacje, jakoby objawy chorobowe wykazywali członkowie 172-osobowej reprezentacji USA. W ten sposób Pekin, sugerując, że to Amerykanie przywieźli koronawirusa do Chin, odpowiadał na oskarżenia Waszyngtonu o błędy popełnione w znajdującym się w Wuhan laboratorium wirusologicznym.

Ale kilka instytutów wirusologicznych twierdzi już, że to mało prawdopodobne, aby wirus dotarł do Chin z którą z europejskich lub północnoamerykańskich reprezentacji na wojskowe igrzyska. Kod genetycznych SARS-CoV-2 sugeruje bowiem, że patogen pochodzi od występujących w tym rejonie Azji nietoperzy.

Zagadką wciąż pozostaje jednak w jaki sposób nowy koronawirus „przeskoczył” na człowieka oraz czy jakieś zwierzę było jeszcze tzw. nosicielem pośrednim pomiędzy nietoperzem a ludźmi. A jeśli był nosiciel pośredni, to jakiego gatunku. Nie wiadomo także, kim był pacjent zero, czyli pierwsza zakażona SARS-CoV-2 osoba, która była zdolna zakażać innych ludzi.

Nikotyna jednak chroni przed zakażeniem koronawirusem?

Choć samo palenie tytoniu na pewno nie jest pomocne przy infekcji koronawirusem, bo niszczy płuca, o tyle sam związek chemiczny, jakim jest nikotyna, może utrudniać wirusowi wnikanie do komórek płucnych lub nerwowych.