Oburzenie na świecie po informacji o otruciu Nawalnego nowiczokiem

Aleksiej Nawalny został według niemieckich toksykologów otruty nowiczokiem, źródło: Wikipedia, fot. Alexey Yushenkov (Алексей Юшенков) - CC BY-SA 3.0

Aleksiej Nawalny został według niemieckich toksykologów otruty nowiczokiem, źródło: Wikipedia, fot. Alexey Yushenkov (Алексей Юшенков) - CC BY-SA 3.0

Po tym, jak rząd Niemiec oficjalnie poinformował, że leczonego w Berlinie jednego z liderów rosyjskiej opozycji otruto stworzonym w czasach ZSRR bojowym środkiem chemicznym z grupy tzw. nowiczoków, wiele krajów wzywa Rosję do wyjaśnień.

 

O tym, że przebywający w renomowanej berlińskiej klinice Charité Aleksiej Nawalny został otruty (prawdopodobnie krótko przed jego lotem z Tomska do Moskwy) bojową substancją paralityczno-drgawkową z grupy tzw. nowiczoków, poinformowała kanclerz Niemiec Angela Merkel.

„To była próba zabójstwa przez otrucie jednego z czołowych rosyjskich opozycjonistów. Jest pewne, że Aleksiej Nawalny padł ofiarą przestępstwa. Miał zostać uciszony i potępiam to w najsilniejszy możliwy sposób” – powiedziała szefowa niemieckiego rządu.

Szpital w którym leży pogrążony w śpiączce i podłączony do respiratora Rosjanin, poinformował krótko przedtem, że jego stan jest poważny, choć objawy zatrucia słabną. Lekarze twierdzą, że czeka go długa rekonwalescencja, choć nadal nie można wykluczyć długofalowych konsekwencji dla jego organizmu.

Niemiecki rząd: Aleksiej Nawalny został otruty nowiczokiem

Aleksiej Nawalny „ponad wszelką wątpliwość” został otruty substancją z grupy nowiczoków, poinformował niemiecki rząd, powołując się na ustalenia laboratorium wojskowego. Władze RFN potępiły otrucie.

Brytyjczycy żądają wyjaśnień

Informacje przekazane przez niemiecki rząd szybko wywołały reakcję w różnych światowych stolicach. „To bulwersujące, że przeciwko Aleksiejowi Nawalnemu użyto broni chemicznej. W Wielkiej Brytanii widzieliśmy na własne oczy zabójcze konsekwencje nowiczoka. Rząd rosyjski musi teraz wyjaśnić, co stało się z Aleksiejem Nawalnym – będziemy współpracować z partnerami międzynarodowymi, aby zapewnić, że sprawiedliwości stanie się zadość” – napisał na Twitterze brytyjski premier Boris Johnson.

W marcu ubiegłego roku w Salisbury w południowej Anglii doszło do próby zabójstwa tego typu substancją byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, który przeszedł na stronę brytyjską. Dwóch Rosjan zidentyfikowanych później jak czynni oficerowie GRU próbowało zabić przez otrucie Siergieja Skripala. Ofiarą zamachu padła też jego dorosła córką Julia. Oboje jednak przeżyli.

Brytyjski kontrwywiad ustalił potem, że do ataku użyto właśnie neurotoksyny z grupy tzw. nowiczoków, która poważnie poraża system nerwowy i zwykle prowadzi do nieuchronnej śmierci. Skripal i jego córka przeżyli, bowiem deszczowa pogoda i wilgotne wiosenne powietrze prawdopodobnie rozrzedziły substancję zostawioną przez rosyjskich agentów m.in. na klamce mieszkania Rosjanina.

W wyniku tamtej akcji śmierć poniosła natomiast brytyjska obywatelka (a jej partner mocno ucierpiał), ponieważ para znalazła porzuconą przez oficerów GRU w koszu na śmieci butelkę z nowiczokiem, którą wzięli za… perfumy. Do szpitala trafił też policjant, który jako pierwszy reanimował Skripala, gdy ten stracił przytomność na ulicy.

Brytyjski minister spraw zagranicznych Dominic Raab, również wezwał Rosję do wyjaśnienia sytuacji. „Jest absolutnie nie do przyjęcia, że ta zakazana broń chemiczna została ponownie użyta oraz to, że po raz kolejny widzimy przemoc skierowaną przeciwko czołowej postaci rosyjskiej opozycji” – napisał Raab.

Głos zabrał też przedstawiciel Białego Domu. „Stany Zjednoczone są głęboko zaniepokojone opublikowanymi dziś wynikami badań. Otrucie Aleksieja Nawalnego jest całkowicie karygodne. Będziemy współdziałać z naszymi sojusznikami i społecznością międzynarodową by osoby odpowiedzialne w Rosji poniosły konsekwencje, gdziekolwiek poprowadzą nas dowody i doprowadzimy do ograniczenia fundusze na ich wrogą działalność” – napisał rzecznik amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa John Ullyot w odpowiedzi na pytania waszyngtońskiego korespondenta Polskiego Radia.

Dochodzenie rosyjskiej policji w sprawie Aleksieja Nawalnego. Śledztwa prokuratury na razie nie będzie

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji zleciło policji transportowej przeprowadzenie dochodzenia w związku z domniemanym otruciem Aleksieja Nawalnego. Resort twierdzi, że jak dotąd nic nie wskazuje na otrucie.

UE potępia atak na Nawalnego

Również przedstawiciele instytucji europejskich potępili użycie wobec Nawalnego opracowanej w czasach ZSRR chemicznej substancji bojowej. „Z całą mocą potępiam próbę uciszenia opozycyjnego lidera Nawalnego za pomocą wojskowego środka trującego. Rosja musi przeprowadzić dokładne śledztwo i wymierzyć sprawiedliwość” – napisał na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.

Bardziej wprost na rosyjską odpowiedzialność za próbę zabójstwa Nawalnego wskazał Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell. „Analiza toksykologiczna przeprowadzona w specjalistycznym laboratorium niemieckich sił zbrojnych dowodzi, że Nawalny został otruty wojskowym chemicznym środkiem z grupy Nowiczok, opracowanym przez Związek Radziecki, a później Rosję. Użycie broni chemicznej w jakichkolwiek okolicznościach jest całkowicie niedopuszczalne i stanowi naruszenie prawa międzynarodowego” – wskazał.

Dodał, że „sprawa Aleksieja Nawalnego nie może pozostać nierozwiązana.” „Osoby odpowiedzialne muszą zostać postawione przed sądem. Unia Europejska będzie nadal uważnie śledzić tę kwestię i omawiać jej konsekwencje” – stwierdził Borrell. Z kolei przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nazwała otrucie Nawalnego „nikczemnym i tchórzliwym czynem”.

Niemieccy lekarze: Nawalny został otruty

Wyniki badań klinicznych rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego wskazują na to, że został on otruty – przekazali wczoraj lekarze berlińskiej kliniki Charite, do której w sobotę przywieziono go ze szpitala w Omsku. 

NATO zapowiada konsultacje

Do „pełnego i przejrzystego” rosyjskiego śledztwa ws. Nawalnego wezwał także sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. „Niemcy ogłosiły, że Aleksiej Nawalny był ofiarą ataku Nowiczokiem. Całkowicie potępiam użycie wojskowego środka bojowego, w rezultacie czego jest jeszcze pilniejszym, aby Rosja przeprowadziła pełne i przejrzyste śledztwo. Skonsultujemy się z Niemcami i wszystkimi sojusznikami w NATO w sprawie konsekwencji” – napisał.

„Szokujące i nieodpowiedzialne użycie środka chemicznego” potępiła także Francja. „Nasuwają się poważne pytania, a odpowiedzialność za odpowiedzi na nie ponoszą rosyjskie władze. Francja pozostaje w bliskim kontakcie z władzami niemieckimi, a także z innymi partnerami w celu skoordynowania odpowiedzi na sprawę Nawalnego” – powiedział francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian.

Natomiast prezydent Litwy Gitanas Nausėda napisał: „Szokujące jest to, że ta wiadomość nie jest szokująca. Wielu spodziewało się takiego werdyktu. Demokracja tym się różni od autokracji, że wartość życia ludzkiego jest miarą wszystkiego, co się w nim znajduje. W tym drugim przypadku konsekwentnie realizowana jest zasada Stalina – >>nie ma człowieka, nie ma problemu<<„.

Natomiast szef litewskiej dyplomacji Linas Linkevičius przypomniał, że dostęp do powstałych w radzieckich laboratoriach w latach 70. XX wieku substancji bojowych z grupy tzw. nowiczoków mają obecnie tylko służby rosyjskiej. „Nie można tego kupić w aptece” – podkreślił Linkevičius.

Aleksiej Nawalny już w Niemczech. Samolot z Omska wylądował w Berlinie

Dlaczego rosyjskie władze zwlekały z wydaniem zgody na transport medyczny Nawalnego do Niemiec?

Rosja nie przyznaje się do winy

Rosyjskie władze od początku nie przyznają się do jakiejkolwiek odpowiedzialność za próbę zabójstwa Nawalnego, który jest jednym z najważniejszych w Rosji krytyków działań prezydenta Władimira Putina.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że Moskwa nie otrzymała od Niemiec informacji w sprawie Nawalnego i nadal czeka na odpowiedzi Berlina na przesłanie w tej sprawie pytania. „Nam takiej informacji dotąd nie przekazano” – stwierdził Pieskow.

Z kolei szef komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej Leonid Słucki oświadczył, że „słowa rządu RFN o możliwym otruciu Nawalnego powinny być obowiązkowo poparte konkretnymi i ważkimi dowodami”.

Natomiast oficjalne oświadczenie rosyjskiego MSZ głosi, że „w sprawie Nawalnego Niemcy lekceważą mechanizmy prawne dotyczące współpracy z Rosją”. Rosyjska dyplomacja zarzuciła stronie niemieckiej, że zamiast dzielić się informacjami „przedstawia głośne publiczne deklaracje nie prezentując faktów” oraz „zastępuje zwykłą współpracę kampanią informacyjną”.

Zdaniem wielu obserwatorów otrucie Nawalnego nowiczokiem, co wskazuje na działania rosyjskich służb specjalnych (a przede wszystkim GRU), jeszcze bardziej skomplikuje relacje Moskwy z Zachodem. To bowiem nie tylko atak na działacza demokratycznej opozycji, ale także naruszenie konwencji o zakazie broni chemicznej.

Po wydaniu przez rząd Niemiec oświadczeń na temat nowych ustaleń na tema otrucia Nawalnego, kurs rubla rosyjskiego zaczął natychmiast spadać w stosunku m.in. do dolara amerykańskiego i euro. Spadkami zareagowała też moskiewska giełda papierów wartościowych.