Nowa Zelandia: Po 102 dniach nowe przypadki zakażeniem koronawirusem

Photo via Twitter, @NZShores

We wtorek (11 sierpnia) premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern ogłosiła, że w kraju odnotowano pierwsze od ponad 100 dni przypadki koronawirusa. Wystąpiły one poza obszarami poddanymi izolacji lub kwarantannie.

 

 

Potwierdzono 4 nowe przypadki COVID-19 w jednej rodzinie w Auckland – największym mieście w Nowej Zelandii. Rodzina nie podróżowała z zagranicy, a źródło zakażenia nie jest znane.

Od ponad 3 miesięcy kraj nie odnotował nowych zakażeń, a życie codzienne wróciło do normy, z wyjątkiem ścisłych kontroli granicznych. Wszystkie 22 dotąd znane przypadki zakażeń przed wtorkowym ogłoszeniem dotyczyły osób powracających do kraju i poddanych kwarantannie.

Obecnie ostatnim przypadkiem jest osoba powyżej 50. roku życia, mieszkająca w Auckland. Została przebadana w poniedziałek (10 sierpnia), a następnie we wtorek (11 sierpnia) uzyskując wynik pozytywny. Trzech z sześciu członków rodziny mieszkającej w tym samym domu również uzyskało pozytywny wynik testu.

Nowa Zelandia wolna od koronawirusa

W Nowej Zelandii nie ma ani jednego aktywnego przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Ostatnia chora osoba została wyleczona i opuściła szpital.

Jakie działania podejmie premier?

Jacina Ardern zapowiedziała, że od środy (12 sierpnia) od godz. 12:00 Auckland zostanie umieszczone w trzeciej fazie restrykcyjnej na trzy dni. Oznacza to, że wszystkie szkoły i placówki opiekuńcze zostaną zamknięte. Trzydniowe ograniczenia mogą zostać przedłużone.

Reszta Nowozelandczyków również będzie musiała przestrzegać ponownie wprowadzonych ograniczeń. Poza Auckland, gdzie odnotowano przypadki, obywatele nie będą mogli brać udziału w dużych zgromadzeniach. Zaleca się także pracę zdalną.

„Spodziewamy się kolejnych przypadków”, skomentowała Ashley Bloomfield, dyrektor generalna w ministerstwie zdrowia Nowej Zelandii. „Chcemy jak najszybciej znaleźć inne przypadki i zidentyfikować albo odizolować potencjalnie zakażonych.”