Nowa Zelandia: Jest wyrok dla zamachowca z Christchurch. Pierwszy taki w historii kraju

Zamachowiec z Christchurch został skazany na karę dożywocia, fot. Charles Edward Miller [Flickr]

Zamachowiec z Christchurch został skazany na karę dożywocia, fot. Charles Edward Miller [Flickr] [Flickr]

Zamachowiec, który w marcu ubiegłego roku zabił w nowozelandzkim Christchurch 51 osób, został skazany na dożywocie bez możliwości skrócenia kary. To pierwszy tak surowy wyrok w historii Nowej Zelandii.

 

15 marca 2019 r. w zamachu w nowozelandzkim Christchurch zginęło 51 osób. Zamachowiec – 28-letni Australijczyk Brenton Tarrant – wszedł do dwóch meczetów podczas piątkowych modlitw. Miał przy sobie karabin maszynowy, był ubrany w wojskowe moro i kamizelkę kuloodporną. Strzelał precyzyjnie, by zabić jak najwięcej osób. Swój atak transmitował na żywo w internecie dzięki kamerze cyfrowej przyczepionej do nakrycia głowy.

Atak z nienawiści

Bezpośrednio przed atakiem Tarrant napisał rasistowski manifest i zamieścił go w internecie. Kopię wysłał również do premier Nowej Zelandii Jacindy Ardern. W swoim manifeście Tarrant odwoływał się do idei “białej supremacji” oraz licznych wątków historycznych; krytykował między innymi NATO i USA za interwencję w Kosowie. Tekst zawierał też liczne rasistowskie żarty.

Tarrant przyznał, że zainspirowały go zamachy Andersa Breivika, norweskiego skrajnie prawicowego terrorysty, który w 2011 r. dokonał dwóch zamachów terrorystycznych na siedzibę premiera Norwegii i na uczestników obozu młodzieżówki Partii Pracy. Łącznie zginęło w nich 77 osób.

Po zatrzymaniu zamachowiec z Nowej Zelandii utrzymywał, że jest niewinny. Do zarzutów (wielokrotnego morderstwa, usiłowania zabójstwa i dokonania aktu terroryzmu) przyznał się dopiero później. Zeznał, że do zamachu przygotowywał się od 2017 r. Planował także spalić meczety i dokonać trzeciego ataku na świątynię w Ashburton, został jednak zatrzymany przez policję.

W sądzie Tarrant bronił się sam, bez pomocy prawnika. Nie okazał skruchy ani emocji, a wyrok przyjął ze spokojem. Zrezygnował też z mowy końcowej. Proces nie był transmitowany na żywo, aby uniknąć udzielania zamachowcy rozgłosu.

Brenton Tarrant został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności bez możliwości skrócenia wyroku. Jest to najsurowsza możliwa kara w Nowej Zelandii, po zniesieniu w 1961 r. kary śmierci.

Stoltenberg: Białoruskie władze nie powinny wykorzystywać NATO jako pretekstu do tłumienia protestów

Przed spotkaniem ministrów obrony UE w Berlinie szef NATO zaapelował o powtórne wybory na Białorusi, a także o wszczęcie śledztwa w sprawie otrucia Aleksieja Nawalnego.

Zmiany w prawie

Atak w Christchurch był najbardziej krwawym zamachem terrorystycznym, a zarazem najkrwawszą strzelaniną w historii Nowej Zelandii. Nowozelandzka premier Jacinda Ardern nazwała wydarzenie „jednym z najmroczniejszych dni w historii kraju”. 

Dzień po zamachu premier ogłosiła zamiar zaostrzenia prawa o posiadaniu broni. Kilka tygodni później parlament przyjął ustawę delegalizującą większość broni półautomatycznej i szturmowej. Dotychczasowi właściciele musieli odsprzedać broń państwu. 

Unijny komisarz rezygnuje. Phil Hogan zlekceważył pandemiczne obostrzenia?

W związku ze skandalem do małego trzęsienia ziemi doszło także w irlandzkim rządzie.

Międzynarodowa solidarność

Kondolencje w imieniu całej Unii Europejskiej złożył ówczesny Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

„Ten akt bezsensownej przemocy wobec bezbronnych ludzi w miejscu, w którym się modlili jest czymś całkowicie przeciwnym wartościom oraz kulturze pokoju i jedności, jakie wspólnie wyznają Unia Europejska i Nowa Zelandia” – stwierdził Juncker. Dodał, że UE „również opłakuje ofiary i będzie stać ramię w ramię (z Nową Zelandią – przyp. red.) przeciw tym, którzy w haniebny sposób chcą zniszczyć nasze społeczeństwa i nasz sposób życia.”

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk napisał wówczas na twitterze, że „brutalny atak w Christchurch nigdy nie zniszczy tolerancji i uczciwości, z których słynie Nowa Zelandia.” Z kolei przewodniczący Parlamentu Europejskiej Antonio Tajani wezwał do modlitwy za ofiary oraz do solidarności z ich bliskimi.

W następstwie zamachów doszło również do spotkania premier Nowej Zelandii z Donaldem Trumpem. “Rozmawialiśmy o naszym programie wykupu broni i działaniach na rzecz usunięcia broni wojskowej, półautomatycznej i szturmowej” powiedziała po spotkaniu Ardern. “Prezydent USA był zainteresowany, jak to zostało u nas odebrane”. 

Stany Zjednoczone są bowiem krajem z łatwym dostępem do broni. Każdego roku w Stanach Zjednoczonych odnotowuje się około 640 tysięcy przestępstw popełnionych z bronią w ręku.