Nigeria: Po siedmiu latach odnalazła się kolejna z porwanych dziewcząt ze szkoły w Chibok

W obronie porwanych uczennic z Chibok odbyło się wiele manifestacji na świecie, źródło: Flickr, fot. Michael Fleshman (CC BY-NC 2.0)

W obronie porwanych uczennic z Chibok odbyło się wiele manifestacji na świecie, źródło: Flickr, fot. Michael Fleshman (CC BY-NC 2.0)

W 2014 r. bojownicy z islamistycznej nigeryjskiej organizacji Boko Haram uprowadzili ze szkoły w mieście Chibok 276 uczennic. Do tej pory udało się odnaleźć ponad 100 z nich. O kilkunastu wiadomo, że nie żyją. Los kolejnej setki jest dotąd nieznany.

 

Ruth Ngladar Pogu miała zaledwie 16 lat, gdy 14 kwietnia 2014 r. oddział Boko Haram napadł na ich szkołę w mieści Chibok w położonym w północno-wschodniej Nigerii stanie Borno.  Zabito wówczas kilkoro nauczycieli, a 276 dziewcząt w wieku 16-18 lat uprowadzono w nieznanym kierunku.

Boko Haram to organizacja, która walczy między innymi o to, aby w północnej Nigerii obowiązywała wyłącznie islamska edukacja, a także dotyczyła ona wyłącznie chłopców. Dlatego atakowała m.in. właśnie świeckie szkoły dla dziewcząt, aby odstraszyć rodziców od posyłania córek do szkół.

Nigeria: Nie żyje lider islamistycznej organizacji Boko Haram

Poinformował o tym odłam Państwa Islamskiego działający w Nigerii.

#BringBackOurGirls

Historia uczennic z Chibok stała się głośna na cały świat, a pomoc w ich odnalezieniu zaoferowały m.in. USA, Kanada, Wielka Brytania, Francja, Unia Europejska, Izrael i Chiny, które udostępniały zdjęcia satelitarne nigeryjskiej północy czy poprzez wysłanie specjalistów w dziedzinie poszukiwań ludzi.

Z apelami o uwolnienie uczennic z Chibok występowało wiele osobistości ze świata polityki, nauki czy kultury, np. ówczesna amerykańska pierwsza dama Michelle Obama, hollywoodzki aktor Forest Whitaker, raper Chris Brown czy pakistańska działaczka na rzecz edukacji dziewcząt i najmłodsza w historii laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Malala Yousafzai.

W samej Nigerii, ale także w wielu miastach świata zachodniego pod nigeryjskimi ambasadami organizowano też manifestacje, których uczestnicy domagali się natychmiastowego odnalezienia porwanych dziewcząt. W internecie zaś furorę robił hasztag #BringBackOurGirls („Sprowadźcie nasze dziewczęta”).

UE przekaże Nigerii pomoc w wysokości 26,5 mln euro

Unijna pomoc humanitarna ma wesprzeć mieszkańców rejonu jeziora Czad, gdzie toczy się od dłuższego czasu konflikt zbrojny. Paramilitarna organizacja Boko Haram nie tylko zwalcza tam nigeryjskie siły rządowe, ale także atakuje cywilów.

 

Konflikt w północno-wschodniej Nigerii trwa już od ponad 10 …

Ponad 100 uczennic wciąż zaginionych

W ciągu ostatnich siedmiu lat kilkunastu dziewczętom udało się uciec, a ponad 100 zostało uwolnionych dzięki ich wymianie na schwytanych bojowników Boko Haram. W 2016 r. rząd nigeryjski wynegocjował uwolnienie 21 z nich, a rok później kolejnych 82. Z relacji uwolnionych wiadomo też, że przynajmniej kilkanaście dziewcząt zmarło w niewoli z różnych powodów.

Los ponad setki porwanych uczennic nadal jednak nie jest znany. Większość z nich zmuszono do przyjęcia islamu i oddano za żony zasłużonym bojownikom. Do początku bieżącego roku oficjalnie zaginionych było 112 z nich.

Rodziny nie tracą jednak nadziei na ich powrót. W styczniu kilku z nich znów udało się zbiec z terenów opanowanych przez islamistów. Do domu wróciła m.in. Halima Maiyanga. Razem z koleżankami dotarła do posterunku armii rządowej, gdzie wszystkie otrzymały pomoc.

Mniej więcej w tym samym czasie załamały się rozmowy między władzami Nigerii, a szefostwem Boko Haram. Stało się tak, bo kontakt z islamistami po prostu się urwał.

Niemcy zwrócą Nigerii część zrabowanych w czasach kolonialnych słynnych "Brązów z Beninu"

Większość skarbów została wywieziona pod koniec XIX w. z Afryki do Europy przez kolonizatorów.

Rozłam w Boko Haram

Wiadomo było jednocześnie, że w łonie organizacji trwa od dłuższego czasu ostry wewnętrzny konflikt. Część bojowników chciało dalej działać niezależnie, a część – przyłączyć się do szerszego ruchu, jakim jest Państwo Islamskie.

Ostatecznie druga z frakcji zaczęła przeważać, a na początku czerwca nadeszła wiadomość o zabiciu przez dawnych towarzyszy broni przywódcy Boko Haram Abubakara Shekaua, który sprzeciwiał się fuzji z Państwem Islamskim, które bardziej zainteresowane jest szerokimi celami politycznymi niż walką o lokalne sprawy.

Kolejny przypadek udanej ucieczki zwiększa nadzieje, że możliwe są kolejne. Rozpadająca się organizacja Boko Haram może nie być w stanie upilnować wszystkich porwanych dziewcząt.

Nigeria zakazuje Twittera, bo serwis usunął post prezydenta

Na razie blokada Twittera w Nigerii nie jest całkowita.

Ruth wraca z… mężem

Symptomatyczne jest także to, że Ruth Ngladar Pogu nie zbiegła samotnie, ale zabrała ze sobą nie tylko dwójkę urodzonych w niewoli dzieci, ale także… męża, który jest byłym bojownikiem Boko Haram, ale według słów porwanej uczennicy pomógł jej w ucieczce, bo chce zerwać z dawnym życiem.

Na razie mężczyzna znajduje się w rękach armii i nie wiadomo jaki będzie jego los. Ale nie jest wykluczone, że winy zostaną mu darowane, aby w ten sposób zachęcić innych zniechęconych do dalszej walki bojowników Boko Haram do złożenia broni i uwalniania porwanych kobiet. Od 2014 r. zaatakowano bowiem jeszcze kilka innych szkół dla dziewcząt.

Sama Ruth i jej dzieci została natomiast objęta pomocą lekarską i psychologiczną, jaką zapewnić mają jej władze stanu Borno.