Niger: Atak na francuskich pracowników pomocy humanitarnej. Zginęło 8 osób

Źródło: Flickr. Niger by Andrea (CC BY-NC 2.0)

W niedzielę (9 sierpnia) w miejscowości Koure w południowym Nigrze zginęło 8 osób, w tym 6 francuskich pracowników pomocy humanitarnej. Wśród ofiar znalazł się także lokalny przewodnik oraz kierowca. 

 

 

Napastnicy przyjechali na motocyklach i otworzyli ogień – poinformował gubernator regionu Tillaberi, Tidjani Ibrahim, jak donosi BBC.

Jak potwierdził nigeryjski minister obrony Issofou Katambe, francuscy obywatele pracowali dla międzynarodowej grupy pomocy ACTED (Agency for Technical Cooperation and Development) – organizacji pozarządowej z siedzibą w Paryżu, zajmującą się m.in. wspieraniem najsłabszych grup społecznych dotkniętymi wojnami, klęskami żywiołowymi oraz kryzysami społeczno-gospodarczymi.

Afryka to pole rywalizacji światowych mocarstw. Europa i Polska powinny zwiększać tam swoją obecność /WYWIAD/

„Spróbujmy zmienić sposób myślenia. Zaproponujmy taki rodzaj współpracy, który przyczyni się do rozwoju ekonomicznego krajów afrykańskich” – mówi Andrzej Dycha, były ambasador Polski w krajach Afryki Zachodniej.

Kto odpowiada za atak?

Na razie nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za atak. Jednak Francja oraz inne kraje ostrzegają  przed podróżowaniem do regionów, w których działają bojownicy islamscy, m.in. grupa Boko Haram, powiązana z Al-Kaidą.

Boko Haram jest zmilitaryzowaną muzułmańską organizacją ekstremistyczną powstałą w Nigerii. Domaga się ona wprowadzenia szariatu we wszystkich 36 stanach państwa oraz zakazania „zachodniej oświaty” i stylu życia. Grupa ta stanowi potencjalne zagrożenie dla sąsiadujących z nią krajów, m.in. ze względu na porowaty charakter granic, który umożliwia bezpośrednie przenikanie do poszczególnych regionów. W ostatnich latach odnotowano przypadki aktywności Boko Haram m.in. w Kamerunie, w Nigrze i w Czadzie.

Jak twierdzi rząd francuski, zagrożenie terroryzmem w Nigrze, w szczególności poza stolicą państwa – liczącym ponad 1 milion mieszkańców mieście Niamey – i w pobliżu granic, jest wysokie.

Atak może stanowić odwet za działalność Francji, która przewodzi koalicji zachodnio-afrykańskich i europejskich sojuszników przeciwko islamskim bojownikom w tym regionie. Francja od 2013 roku nie tylko rozmieściła tysiące żołnierzy na południe od Sahary, ale od lat wspiera jednostki wywiadu monitorujące granice państw Afryki Zachodniej. W dodatku w regionie Sahelu stacjonuje niemal 5 tys. francuskich żołnierzy (z bazą w Czadzie), którzy mają za zadanie walkę z terroryzmem.