Niemcy przestrzegają swoich obywateli przed podróżami do trzech regionów Hiszpanii

MSZ Niemiec przestrzega swoich obywateli przed podróżami do trzech regionów Hiszpanii (Photo by Michael Tomlinson on Unsplash)

MSZ Niemiec przestrzega swoich obywateli przed podróżami do trzech regionów Hiszpanii (Photo by Michael Tomlinson on Unsplash)

Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oficjalnie ostrzega obywateli Niemiec przed podróżowaniem do trzech regionów Hiszpanii. Chodzi o tamtejszy wzrost liczby nowych zakażeń koronawirusem.

 

MSZ Niemiec w swoim komunikacie odradza podróżowanie do Aragonii, Katalonii oraz Nawarry. We wszystkich tych trzech hiszpańskich regionach notowany jest w ostatnich dniach duży wzrost dziennej liczby nowych infekcji koronawirusem, a władze lokalne przywracają część obostrzeń.

Jednocześnie MSZ w Berlinie nie zgłasza zastrzeżeń co do podróżowania w inne hiszpańskie regiony, jak choćby na popularne w sezonie turystycznym wyspy – Kanary czy Baleary. W przypadku Aragonii, Katalonii i Nawarry też wydaje jedynie oficjalne ostrzeżenie.

Nie zdecydowano się natomiast na uznanie tych regionów za „wysoce niebezpieczne” co dałoby Niemcom możliwość odwoływania urlopów bez utraty wpłaconych już za rezerwację pieniędzy.

Na razie nie ma też w Niemczech mowy o tym, aby wprowadzać kwarantanny dla osób powracających z Hiszpanii, tak jak zrobiła to Wielka Brytania, która nakazuje obowiązkową  14-dniową izolację dla każdej takiej osoby.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA / Wzrost liczby zakażeń SARS-CoV-2 w Polsce

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Spór brytyjsko-hiszpański

Brytyjska decyzja została podjęta w ostatnią sobotę (25 lipca) zaledwie kilka godzin przed jej wejściem w życie. Wywołało to popłoch wśród brytyjskich turystów, z których część odwołała zaplanowaną podróż do Hiszpanii.

Zirytowane są także osoby, które już udały się do Hiszpanii i dopiero na miejscu zaskoczyła je wiadomość, że będą się musiały poddać po powrocie kwarantannie. Małym pocieszeniem jest to, że wśród kilkudziesięciu tysięcy Brytyjczyków wypoczywających obecnie w Hiszpanii jest nawet minister transportu Grant Shapps.

Władze w Madrycie, które obawiają się fali bankructw w branży hotelowej, apelują do władz w Londynie o zmianę decyzji w sprawie kwarantanny i próbują przekonać, aby obejmować nimi tylko osoby powracające z kontynentalnej części Hiszpanii, a nie z Balearów czy położonych już na szerokości geograficznej Afryki Wysp Kanaryjskich. Szczególnie popularne wśród Brytyjczyków są bowiem śródziemnomorskie wyspy – Ibiza czy Majorka.

Hiszpanie przekonują, że na wyspach sytuacja epidemiologiczna jest o wiele lepsza niż w Wielkiej Brytanii, a problem ponownego wzrostu liczby zachorowań dotyczy przede wszystkim Katalonii i Aragonii. Ale Londyn jest nieubłagany. „Nie będziemy mieć pewności czy ktoś oprócz wysp nie odwiedził także Barcelony czy Madrytu” – mówił brytyjski minister spraw zagranicznych Dominic Raab.

Niemcy chcą kontrolować drugą falę pandemii. Kiedy obowiązkowe testy na SARS-CoV-2 na lotniskach?

Kiedy Niemcy wprowadzą nakaz przeprowadzania testów na koronawirusa u osób wracających z krajów wysokiego zagrożenia epidemicznego?

Londyn przygląda się innym krajom

Brytyjski rząd poinformował też, że bacznie obserwuje sytuację epidemiologiczną w Europie i w miarę potrzeb może podejmować decyzje o wprowadzeniu obowiązkowej kwarantanny także dla osób przybywających z innych krajów.

„Jest rzeczą właściwą, byśmy przyglądali się wskaźnikowi zachorowań w innych krajach, więc jeśli zobaczymy, że coś się dzieje, jak to miało miejsce w Hiszpanii, będziemy musieli podjąć działania” – mówiła wiceminister zdrowia Helen Whately.

Ale premier Hiszpanii Pedro Sanchez skrytykował działania Wielkiej Brytanii i nazwał je „niesprawiedliwymi” i „błędnymi”. I poinformował, że Londyn otrzyma propozycję utworzenia specjalnych korytarzy powietrznych między Wielką Brytanią a tymi regionami Hiszpanii, gdzie jest dużo brytyjskich turystów, a sytuacja epidemiczna jest pod kontrolą. „To oprócz wysp także Andaluzja i Walencja” – mówił Sanchez.

Wakacje 2020: Gdzie Polacy mogą polecieć od środy?

Rząd ogłosił nową listę krajów, do których będzie można latać bez konieczności odbywania kwarantanny po powrocie. Będzie ona obowiązywać od środy (29 lipca).

Więcej zakażeń w samych Niemczech

Tymczasem w samych Niemczech rośnie obawa o pogorszenie się sytuacji epidemicznej. Wczoraj (27 lipca) potwierdzono aż 633 nowe przypadki zakażenia koronawirusem. W ostatnich dniach zaczyna się być coraz więcej.

Dyrektor najważniejszej w Niemczech instytucji wirusologiczno-epidemiologicznej, czyli Instytutu Roberta Kocha Lothar Wieler stwierdził, że liczby są bardzo niepokojące. W ciągu zaledwie tygodnia liczba nowych infekcji wyniosła w Niemczech ponad 3,6 tys.

„Oczywiście nie wiemy, czy to już początek drugiej fali, ale jest to możliwe. Nadal jestem optymistą, że wspólnie uda nam się przestrzegać koniecznych ograniczeń, co pozwoli uniknąć najgorszego. Dlatego apeluję do wszystkich: możemy to zrobić, ale to zależy tylko od nas” – mówił Wieler.

I przestrzegł przed lekceważeniem koronawirusa oraz ogłaszaniem gdziekolwiek końca epidemii. Większość wyników badań pokazuje, że obywatele zaczęli koronawirusa traktować jako mniejsze ryzyko niż wcześniej. Występuje coraz mniejsza akceptacja dla ograniczania życia społecznego. Chcę wyraźnie powtórzyć, że poprzez nasze zachowanie sami możemy zdecydować, jak rozwinie się w Niemczech pandemia” – powiedział szef Instytutu Kocha.