Niemcy: Brak zgody w koalicji w sprawie obowiązku szczepień na COVID-19

Niemcy, Merkel, szczepienia, pandemia, certyfikat. COVID19

Nowy rząd rozważa wprowadzenie ewentualnego obowiązku szczepień od czasu jego urzędowania na początku grudnia 2021 r./ Foto via flickr (CC BY 2.0) [Marco Verch Professional Photographer]

W czwartek (6 stycznia) koła parlamentarne ogłosiły, że obrady w Bundestagu nad wprowadzeniem rozszerzonego obowiązku szczepień przeciwko COVID-19 zostały przełożone. Rządząca koalicja nie kwapi się do przegłosowania stosownego prawa w Bundestagu.

 

 

Zgodnie z tym, pod koniec stycznia odbędzie się najpierw „debata poglądowa”, a konkretne projekty ustaw będą omawiane dopiero w połowie lutego. Proces legislacyjny powinien zostać zakończony do końca marca.

Nowy rząd rozważa wprowadzenie ewentualnego obowiązku szczepień od czasu jego urzędowania na początku grudnia 2021 r. Ale chociaż partie koalicyjne zgodziły się poddać tę kwestię pod głosowanie w Bundestagu, nie wydają się mieć jasnych planów, kiedy to powinno nastąpić.

A biorąc pod uwagę wypowiedzi polityków oraz kalendarz parlamentarny wynika, że może to zająć nawet do kilku miesięcy.

Niemcy pójdą śladem Austrii? Przyszły kanclerz opowiada się za obowiązkiem szczepień na COVID-19

Jak na razie jednym krajem w UE, który wprowadził obowiązkowe szczepienia jest Austria.

Co mówią politycy?

Berliński dziennik „Tagesspiegel” zacytował w niedzielę Dirka Wiesego, wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego SPD. Polityk powiedział, że Bundestag powinien dążyć do zakończenia debaty nad obowiązkiem szczepień na COVID-19 w pierwszym kwartale bieżącego roku.

Zieloni również wydają się uważać, że należy dać tej sprawie więcej czasu przed poddaniem jej pod głosowanie. Według szefowej klubu Zielonych, Britty Hasselman, pierwsza debata mogłaby się odbyć pod koniec stycznia.

Rząd zgodził się, aby głosowanie w Bundestagu ws. szczepień odbyło się w trybie „Gewissensabstimmung”, czyli poprzez zniesienie dyscypliny partyjnej.

Ten ruch został zinterpretowany jako sposób na zachowanie twarzy przez liberalną FDP. Podczas kampanii wyborczej partia ta przekonywała do wolności osobistej i sprzeciwu wobec bardziej restrykcyjnych środków, takich jak obowiązek szczepień. Wśród przeciwników obowiązku szczepień na COVID-19 są przedstawiciele FDP.

Pod koniec listopada 2021 r. wtedy jeszcze przyszły kanclerz Olaf Scholz z SPD dał się poznać jako zwolennik wprowadzenia od początku lutego lub marca 2022 r. obowiązku szczepień na koronawirusa.

Media zwracają uwagę na coraz aktywniejsze działania ruchów tzw. antyszczepionkowców. W miastach organizowane są protesty przeciw restrykcjom wprowadzanym przez władze w związku z koronawirusem SARS-CoV-2 oraz zapowiadanemu obowiązkowi szczepień. Podczas takiej manifestacji w Monachium w środę doszło do starć z policją.

Austria planuje karać finansowo osoby, które odmówią szczepienia przeciwko COVID-19

Obowiązkowe szczepienia, które zaczną obowiązywać od lutego, będą dotyczyć wszystkich osób na stałe mieszkających w Austrii.

Minister zdrowia: Omikron to nie koniec pandemii

Tymczasem minister zdrowia Karl Lauterbach uważa, że obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19 są konieczne mimo lżejszego przebiegu choroby w przypadku zakażenia wariantem Omikron. „Infekcja Omikronem niekoniecznie uodparnia na kolejny wariant koronawirusa, a wiara, że Omikron to koniec pandemii, jest naiwnością”, ocenił.

W wywiadzie dla gazety „Welt am Sonntag” Lauterbach wyraził oczekiwanie, że wprowadzenie powszechnego obowiązku szczepień przyniesie zauważalne efekty w walce z pandemią.

Szef resortu zdrowia podkreślił, że „dzięki obowiązkowym szczepieniom będziemy stosunkowo dobrze chronieni jako społeczeństwo”, i podkreślił, że dlatego jest zwolennikiem takiego rozwiązania.

„Nie wolno nam dłużej trwać w sytuacji, w której lato jest zwodniczo dobre, ale jesienią zaskakują nas nowe warianty, i to bez zaszczepienia znacznej większości populacji. Bo wtedy wszystko zaczęłoby się od nowa”, zaznaczył.