Niemcy: Angela Merkel odwołuje wielkanocne zaostrzenie przeciwepidemicznych restrykcji

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, fot. Laurie Dieffembacq (© European Union 2020 - Source : EP)

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, fot. Laurie Dieffembacq (© European Union 2020 - Source : EP)

Miał być ostry lockdown, ale w wyniku protestów władze Niemiec zmieniły zdanie. Kanclerz Angela Merkel odwołała wcześniej zapowiedziane surowsze restrykcje sanitarne w okresie świąt Wielkiej Nocy. Odrzuciła jednak apele o głosowanie nad wotum zaufania dla jej rządu.

 

W poniedziałek (22 marca) po kilkunastogodzinnej naradzie kanclerz Angeli Merkel z premierami krajów związkowych ogłoszono przedłużenie przeciwepidemicznych obostrzeń w Niemczech co najmniej do 18 kwietnia.

Dodatkowo jednak podczas świąt Wielkiej Nocy miały obowiązywać zaostrzone restrykcje sanitarne dotyczące funkcjonowania gospodarki, życia publicznego i rodzinnego. Nazwano to dla złagodzenia „świątecznym odpoczynkiem”. Władze zaapelowały też do wspólnot religijnych, aby zrezygnowały z uroczystości, a spotkania wiernych przeprowadziły wirtualnie.

Ponadto w regionach, gdzie siedmiodniowa średnia zakażeń na 100 tys. mieszkańców przekroczy 100, możliwe miało być wprowadzanie godzin policyjnych, zakazanie kontaktów poza mieszkańcami jednego gospodarstwa domowego czy nakaz noszenia maseczek nawet w prywatnych samochodach.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Protesty po ogłoszeniu planów świątecznych restrykcji

Liczba zakażeń koronawirusem w Niemczech znowu rośnie. Stało się tak po tym, jak na początku marca troszkę poluzowano obowiązujący od połowy grudnia lockdown. „Kraj znajduje się w bardzo, bardzo poważnej sytuacji. Teraz ważne są ostrożność i elastyczność. Nie udało nam się jeszcze pokonać wirusa, on nie odpuszcza” – przestrzegała kanclerz Merkel.

Ale zapowiedź zaostrzenia restrykcji na okres świąteczny wywołała głośne protesty w Niemczech, a nazywanie obostrzeń „odpoczynkiem” nie zadziałało. Wielu Niemców jest już  bowiem mocno zmęczonych lockdownem, a protesty antymaseczkowców (znów doszło do nich w miniony weekend) są liczniejsze i coraz bardziej emocjonalne.

Ponadto niemieckie kościoły nie zamierzały rezygnować z wielkanocnych mszy i innych uroczystości. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec Georg Baetzing i przewodniczący Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech Heinrich Bedford-Strohm oświadczyli zgodnie, że są zaskoczeni apelami rządu federalnego i rządów krajów związkowych.

Niemcy: Zieloni wygrywają wybory w Badenii-Wirtembergii, a SPD w Nadrenii-Palatynacie. CDU ze słabszymi wynikami

W pierwszym landzue większość utrzymali Zieloni, a w drugim wygrało SPD i będzie zapewne kontynuować koalicję z Zielonymi i FDP.

Sprawa stała się polityczna

Krytyka zaostrzenia restrykcji popłynęła także z Bundestagu. Rzecznik ds. polityki religijnej  parlamentarnego klubu liberalnej partii FDP Benjamin Strasser nazwał zamykanie kościołów na Wielkanoc „całkowitą przesadą”. A wywodzący się z CDU premier Saksonii Michael Kretschmer zapowiedział, że w jego landzie kościoły będą otwarte.

„Nie mam wątpliwości, że Kościoły i inne wspólnoty religijne, znajdą mądrą i odpowiedzialną drogę, aby zorganizować uroczystości świąteczne” – powiedział w telewizji ARD. A federalny minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer (wywodzi się z bawarskiej CSU) dystansował się od tej kwestii.

„Chciałbym zaznaczyć, że jest to prośba. Mój resort nie wysunął takiej sugestii, chociaż jesteśmy odpowiedzialni za religie. Zamiast tego, na bardzo wczesnym etapie pandemii, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wspólnie z kościołami wypracowało koncepcje higieny, które do dziś działają bez zarzutu” – powiedział w rozmowie z dziennikiem „Bild”.

Niemcy: Deputowany CDU Nikolas Löbel odchodzi z polityki po "aferze maseczkowej"

Za pośredniczenie w zakupie maseczek poseł miał otrzymać ćwierć miliona euro.

Merkel zmienia zdanie i przeprasza

Ostatecznie po zmasowanej krytyce kanclerz Merkel ponownie zwołała naradę z premierami krajów związkowych. Jak donosił „Bild”, szefowa rządu federalnego miała na wstępie przeprosić za forsowanie większych obostrzeń i nazwać to „swoim błędem”.

Wczoraj (24 marca) popołudniu dodatkowe świąteczne restrykcje w końcu odwołano. „Zdecydowałam się na tę krótką konferencję prasową nie po to, by przedstawić konieczne rozporządzenia dotyczące uzgodnionego w poniedziałek dodatkowego odpoczynku wielkanocnego, czyli dni odpoczynku w Wielki Czwartek i Wielką Sobotę, ale aby je wycofać” – wyjaśniła Merkel.

Dodała też, że „bierze na siebie pełną odpowiedzialność za tę decyzję. „Ten błąd jest wyłącznie moją winą. Głęboko tego żałuję i za to proszę o wybaczenie wszystkich obywateli” – oświadczyła.

Sprawa urosła bowiem w Niemczech do poważnej politycznej rangi, a w wieczornym wywiadzie dla telewizji ARD kanclerz została wprost zapytania czy w związku z apelami o dymisję podda się wraz z całym swoim rządem pod głosowanie o wotum zaufania.

„Nie, nie zrobię tego. Poprosiłam dziś ludzi o wybaczenie mi błędu. Myślę, że to była słuszna decyzja. Mam poparcie całego rządu federalnego i parlamentu” – odpowiedziała Merkel.