Niemcy próbują „zapobiec katastrofie” w regionie poprzez rozmowy z sąsiadami Afganistanu

Heiko Maas, Niemcy, MSZ

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas [Twitter] [@AuswaertigesAmt]

Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas rozpoczął czterodniową podróż po krajach sąsiadujących z Afganistanem i innych okolicznych państwach. „Chcemy zapobiec, by sytuacja w Afganistanie doprowadziła do destabilizacji całego regionu”, wyjaśnił minister.

 

 

W najbliższych dniach Heiko Maas planuje odwiedzić łącznie pięć krajów, które są szczególnie ważne z punktu widzenia sytuacji w Afganistanie.

„W naszym interesie jest zapobiec temu, by upadek Afganistanu doprowadził do destabilizacji całego regionu”, wyjaśnił szef niemieckiego MSZ.

Zadeklarował, że Niemcy gotowe są udzielić okolicznym krajom pomocy humanitarnej i finansowej. Wezwał też do koordynacji działań dyplomatycznych poszczególnych państw wobec talibów.

Wspólne oświadczenie państw ws. ewakuacji z Kabulu. "Bezpieczne wyjście z Afganistanu nawet po 31 sierpnia"

Wspólne oświadczenie wielu państw opublikował wczoraj Departament Stanu USA.

Turcja: Nie przyjmiemy większej liczby uchodźców

Swoją podróż Maas rozpoczął już wczoraj (29 sierpnia) od Turcji, gdzie rozmawiał o roli, jaką kraj ten może i powinien spełnić w dalszych ewakuacjach ludzi z lotniska w Kabulu, a także w przyjmowaniu uchodźców z Afganistanu.

Władze w Ankarze stwierdziły jednak, że nie są w stanie przyjąć znowu takiej liczby osób, jak w latach 2015-2016. Na mocy umowy z Unią Europejską z 2016 r. Turcja zatrzymała przed wkroczeniem na terytorium UE 3,7 mln uchodźców z Syrii.

„Jako Turcja wypełniliśmy już swój moralny i humanitarny obowiązek, jeśli chodzi o migrację”, ocenił turecki minister spraw zagranicznych Mevlüt Çavuşoğlu po rozmowie ze swoim niemieckim odpowiednikiem. „Nie ma mowy, byśmy przyjmowali kolejne grupy uchodźców”, zastrzegł, cytowany przez Deutsche Welle.

Macron: "Nie opuścimy Iraku". Dziś Francja z Wielką Brytanią zaproponują utworzenie strefy bezpieczeństwa w Kabulu

Nawiązując do sytuacji w Afganistanie, zapewnił, że Francja będzie wspierać walkę Iraku z dżihadystyczną organizacją Państwo Islamskie (IS).

Maas: Sąsiedzi Afganistanu też zmagają się z problemami

W następnej kolejności niemiecki minister ma odwiedzić trzy państwa sąsiadujące z Afganistanem – Uzbekistan, Pakistan i Tadżykistan – oraz Katar. To ostatnie państwo aktywnie wspierało ewakuacje z Kabulu. Stolica Kataru, Ad-Dauha (lub Doha) mieści także swego rodzaju talibskie ministerstwo spraw zagranicznych. Z urzędem tym kontaktował się wcześniej niemiecki negocjator Markus Potzel w sprawach związanych z operacjami ewakuacyjnymi.

Przed wylotem z Niemiec Maas zwrócił uwagę, że choć sytuacja w Afganistanie pozostaje „bardzo niestabilna i niebezpieczna”, to „nie tylko Afganistan, ale także kraje sąsiednie zmagają się z problemami, z którymi same sobie nie poradzą”. Dodał, że „wyjeżdża do państw regionu z następującym przesłaniem: zaangażowanie Niemiec nie skończy się wraz z zakończeniem wojskowej misji ewakuacyjnej“ z Afganistanu.

Jego zdaniem działania dyplomatyczne Berlina powinny obecnie skupić się na „porozumieniu z sąsiadami Afganistanu co do tego, w jaki sposób Niemcy, nasze lokalne siły oraz inni potrzebujący ochrony Afgańczycy mogą dotrzeć do Niemiec szybko i bezpiecznie”.

„Wiąże się z tym także propozycja pomocy sąsiednim państwom w walce z humanitarnymi i gospodarczymi skutkami” kryzysu w Afganistanie, podkreślił Heiko Maas.

Afganistan: Ewakuacja dobiega końca. Talibowie gotowi do przejęcia lotniska w Kabulu

Pierwsi żołnierze USA opuszczają kabulskie lotnisko, a w Afganistanie ma pozostawać już tylko około 1 tys. cywilów gotowych do ewakuacji.

Niemiecka ewakuacja z Afganistanu

Niemcy zakończyły w ubiegłym tygodniu ewakuację z Afganistanu. Ostatni lot ewakuacyjny Bundeswehry wystartował z lotniska w Kabulu w czwartek (26 sierpnia).

Według oficjalnych danych Niemcy, którzy wykonali 37 lotów, ewakuowali łącznie 5347 osób z co najmniej 45 krajów, w tym 500 Niemców i 4 tys. Afgańczyków, obawiających się rządów talibów.

Na ewakuację do Niemiec wciąż oczekuje jednak aż 10 tys. osób, w tym 300 Niemców. Aby wydostać ich z Afganistanu, niemiecki rząd liczy na współpracę z sąsiadami tego kraju.