NEW START: USA i Rosja wznawiają rozmowy na temat kontroli zbrojeń

Chińskie flagi podczas rozmów amerykańsko-rosyjskich na temat NEW START w Wiedniu, fot. @Ambassador Marshall S. Billingsea [Twitter]

W Wiedniu doszło do spotkania przedstawicieli USA i Rosji. Rozmowy dotyczyły kontroli zbrojeń i ewentualnego przedłużenia porozumienia NEW START, które wygasa w 2021 r.

 

NEW START to traktat podpisany przez Stany Zjednoczone i Rosję w 2010 r. Ma on na celu redukcję zbrojeń strategicznych i jest kolejnym z serii dwustronnych porozumień na ten temat, które obie potęgi atomowe podpisywały od końca lat 60.

Mimo wielu wahań, Amerykanie sygnalizują chęć przedłużenia traktatu o kolejne kilka miesięcy. Ma to dać czas na rozmowy na temat ewentualnego dłuższego przedłużenia lub podpisania nowego dokumentu, który objąłby również inne rodzaje broni strategicznej. Przede wszystkim jednak Waszyngton chce, aby jednym z sygnatariuszy nowej umowy stały się Chiny.

New START: Traktat o redukcji zbrojeń strategicznych zostanie przedłużony?

USA chce przedłużenia traktatu New START oraz zachęca Chiny do akcesji.

Rozmowy w Wiedniu

W poniedziałek (22 czerwca) w Wiedniu spotkali się specjalny wysłannik prezydenta USA ds. kontroli zbrojeń Marshall Billingslea oraz rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow. Tym samym rozpoczęły się rozmowy na temat przedłużenia NEW START, który wygasa 5 lutego 2021 r.

Obaj negocjatorzy nie chcieli zdradzać szczegółów rozmów. Ograniczyli się jedynie do komentarzy, w których wyrazili nadzieję, że rozmowy przebiegną w przyjaznej atmosferze.

Wiadomo jednak, że powrót do stołu negocjacyjnego dla obu stron oznacza co innego. Głównym celem Amerykanów są rozmowy nie z Rosją, a z Chinami, które nie są stroną NEW START. Nie bez powodu strona amerykańska zaprezentowała zdjęcie z wiedeńskich rozmów, na którym widać puste krzesła i stojące obok chińskie flagi (na zdjęciu). Pekin natychmiast zareagował stwierdzeniem, że to po prostu „amerykański performens” i w żadne rozmowy nie jest zaangażowany. Zdaniem Waszyngtonu rozmowy rozbrojeniowe w tym samym formacie, co w czasach zimnej wojny nie mają większego sensu. Obecnie to Chiny, a nie Rosja, są uznawane przez amerykańską administrację za największe zagrożenie.

Rosja zaś twierdzi, że rozmowy powinny być kontynuowane, zapewni to bowiem stabilność w relacjach między mocarstwami. Przede wszystkim jednak takie negocjacje są dla Rosji potwierdzeniem, że jest ona liczącym się globalnym mocarstwem, a jej interesy brane są przez Amerykanów pod uwagę. Rozmowy stawiają Moskwę na tym samym poziomie, co Waszyngton, a to potencjalnie może sprawić, że zostaną one rozszerzone na inne obszary. Ponadto, kontrola zbrojeń jest w interesie Rosji, której gospodarka mocno w ostatnim czasie ucierpiała ze względu na niższe ceny ropy i pandemię koronawirusa. W ten sposób bowiem teoretycznie nie musi angażować się w wyścig zbrojeń tak intensywny, jak dwa największe mocarstwa – USA i Chiny.

Wideoszczyt UE-Chiny i apele o więcej wzajemności w gospodarce

Była to pierwsza okazja do unijno-chińskich rozmów na tak wysokim szczeblu od czasu wybuchu pandemii koronawirusa. Rozmowy dotyczyły dziś nie tylko kwestii zdrowotnych czy gospodarczych, ale także klimatycznych.

Postanowienia NEW START

Głównym celem traktatu jest ograniczenie przez Rosję i USA ilości posiadanych głowic nuklearnych, które są przenoszone przez ciężkie bombowce (każdy z nich jest liczony jako jedna głowica), a także pociski ICBM (międzykontynentalny pocisk balistyczny o zasięgu powyżej 5500 km) i SLBM (pocisk balistyczny wystrzeliwany z okrętu podwodnego). Liczba głowic po 7 latach od wejścia w życie traktatu miała zostać ograniczona do 1550 sztuk.

Ponadto Moskwa i Waszyngton zobowiązały się do posiadania maksymalnie 800 rozmieszczonych i nierozmieszczonych wyrzutni pocisków ICBM i SLBM oraz ciężkich bombowców, ale liczba rozmieszczonych pocisków ICBM i SLBM i bombowców uzbrojonych w broń nuklearną nie może przekroczyć 700.

Obie strony zgodziły się również na weryfikację postępów przestrzegania traktatu oraz wymianę danych telemetrycznych.

Chiny uważają, że najpierw USA i Rosja powinny znacznie obniżyć liczbę posiadanych głowic atomowych, a dopiero wtedy one same będą mogły przystąpić do rozmów. Szacuje się, że Chiny obecnie posiadają ok. 240 głowic atomowych.